Norris zwycięża w deszczowych kwalifikacjach na Interlagos

Trudne warunki pogodowe wymusiły wstrzymanie Q1 na prawie półtorej godziny.
07.11.2621:30
Maciej Wróbel
126wyświetlenia
Embed from Getty Images

Lando Norris wywalczył dwudzieste w karierze pole position w chaotycznej, deszczowej sesji kwalifikacyjnej do Grand Prix Sao Paulo. Kierowca McLarena w decydującej części czasówki okazał się szybszy od duetu Mercedesa.

Q1
Spora część kibiców z pewnością ucieszyła się, widząc w jakich warunkach kierowcom przyszło rozpocząć sesję kwalifikacyjną - czasówka rozpoczęła się przy deszczowej aurze i, co ważne, rozpoczęła się punktualnie. Nikt nie zamierzał zwlekać z wyjazdem na tor i tym samym od razu z alei serwisowej wyjechali kierowcy Cadillaca czy Alpine. Część zawodników - jak choćby Bearman, Camara, Bortoleto czy Stroll - jeszcze przed wyjazdem na tor zmieniła opony przejściowe na deszczowe.

Niestety sesja szybko została wstrzymana czerwoną flagą. Opady wzmogły się chwilę po rozpoczęciu zapaleniu zielonych świateł, a kierowcy, którzy wyjechali na intermediatach narzekali na aquaplaning. W oczy rzucała się również fatalna widoczność. Nastąpił wówczas w padoku długi okres oczekiwania na poprawę warunków. Sesja została ostatecznie wznowiona po upływie niemal półtorej godziny. W alei serwisowej ustawili się wszyscy kierowcy. Tym razem nikt nie ryzykował - cała stawka wyposażyła się w opony deszczowe.

Poszczególni kierowcy z trudem utrzymywali się na torze, nawet na okrążeniu wyjazdowym. Tak czy inaczej - warunki były takie same dla wszystkich. Jako pierwszy pomiarowe kółko pokonał Valtteri Bottas (1:42,314), którego wynik szybko o prawie półtorej sekundy poprawił Sergio Perez. Rafael Camara na chwilę zaniepokoił licznie zgromadzonych kibiców, gdy obrócił bolid na wyjściu z trzeciego zakrętu i uderzył przodem w bariery, ale był w stanie dojechać do boksów, a potem powrócić do rywalizacji.

Po kilku kolejnych minutach liderem był już Max Verstappen (1:37,932), za którym plasowali się Hamilton, Norris, Russell i Leclerc. Wynik Verstappena wkrótce sensacyjnie - i to aż o równą sekundę - poprawił Fernando Alonso. Sytuacja była jednak niezwykle dynamiczna. Hiszpana niebawem wyprzedził Leclerc, a potem na prowadzenie powrócił Verstappen (1:36,724). Kolejnymi liderami byli Hamilton, Norris, Russell, Hulkenberg i Bearman (1:33,385). Wycieczki poza tor notowali w międzyczasie Bortoleto, Sainz i Stroll, ale na szczęście żaden z nich nie wywołał ponownego wywieszenia czerwonej flagi, choć pierwszy z nich zaliczył dość mocny kontakt z barierą.

Kierowcy konsekwentnie urywali kolejne ułamki sekund - na trzy minuty przed końcem liderem był już Russell (1:32,441) przed Norrisem, Antonellim, Leclerkiem i Alonso. Ostatecznie najlepszym czasem w Q1 popisał się Norris (1:30,939), za którym uplasowali się Russell, Verstappen, Hamilton i Hulkenberg. Do drugiej części czasówki nie zdołali się natomiast przedostać Colapinto, Gasly, Stroll, Bottas, Perez, a także Bortoleto, który po uderzeniu w bariery zjechał do boksów i nie powrócił już na tor.

Q2
Dyrekcja nie zwlekała z rozpoczęciem Q2, a niemal wszyscy kierowcy błyskawicznie ustawili się na końcu alei serwisowej. Niemal, ponieważ do dalszych zmagań nie przystąpił Max Verstappen - Holender i tak miał już na karku karę przesunięcia aż o 30 pól za wymianę komponentów jednostki napędowej. Na torze kierowcy tymczasem stale podnosili poprzeczkę. Po kilku minutach prowadził Leclerc, który jako pierwszy zdołał zejść poniżej minuty i 30 sekund (1:29,795), ale na osiem minut przed końcem na czele znalazł się duet Mercedesa - prowadził Russell (1:29,285), który o 0,359 sekundy wyprzedzał Antonellego.

Z walki niebawem wypadł niestety Arvid Lindblad, w którego bolidzie doszło do awarii. Szczęśliwie kierowca Racing Bulls zdołał zatrzymać swój bolid w na tyle dobrym miejscu za piątym zakrętem, że wstrzymanie sesji absolutnie nie było konieczne. Kolejni kierowcy tymczasem wyposażali się w opony przejściowe, a pierwszym, który pokonał na nich pomiarowe kółko, był Fernando Alonso, który awansował na trzecie miejsce. Kolejnymi liderami zostali tymczasem Bearman i Lawson (1:27,478). Nowozelandczyk miał ponad półtorej sekundy przewagi nad kierowcą Haasa.

Wkrótce na prowadzeniu znów znalazł się Russell (1:26,745), a swoje czasy poprawili także Lawson, Leclerc czy Hulkenberg. Ostatecznie, na niecałą minutę przed końcem Q2, sesja musiała zostać wstrzymana, gdy czołowo na bariery w dwunastym zakręcie wpadł Rafael Camara. O wielkim szczęściu mógł zatem mówić Antonelli, który zajmował wówczas dziesiątą lokatę. Z sesją po Q2 pożegnali się zaś - oprócz Camary, Lindblada i Verstappena - Hamilton, Piastri i Sainz.

Q3
Zespoły spodziewały się wzmagających się opadów w kolejnych minutach, więc wiele wskazywało na to, że większe niż zwykle znaczenie będzie miała pozycja na torze. A pierwszym kierowcą, jaki wyjechał na tor, był... Fernando Alonso. Tuż za nim do boju wyruszyli Lawson oraz Hulkenberg - który dokładnie szesnaście lat temu, właśnie na tym torze, zdobył swoje jedyne w karierze pole position. Alonso prowadził tylko przez chwilę, bowiem znacznie szybciej pojechał Lawson (1:28,321). Prowadzenie kierowcy Racing Bulls odebrał jednak Lando Norris (1:28,079).

Norrisa wyprzedził po chwili Russell, ale kierowca McLarena szybko odpowiedział rodakowi i powrócił na prowadzenie z czasem 1:27,470. Russell był drugi, przed Antonellim, Leclerkiem i Lawsonem. Na siedem minut przed końcem warunki uległy znacznemu pogorszeniu i dalsza poprawa czasów wydawała się już niemożliwa.

Mistrz świata z ubiegłego roku mógł zatem świętować zdobycie dwudziestego w karierze pole position. George Russell wywalczył drugą pozycję, ale Brytyjczyk musi mierzyć się z karą przesunięcia na starcie, podobnie jak czwarty Charles Leclerc. Z drugiego, trzeciego i czwartego pola wyruszą więc jutro kolejno Antonelli, Lawson i Hulkenberg. Czołową dziesiątkę kwalifikacji uzupełnili zaś dziś Hadjar, Bearman, Alonso i Albon.

Pogoda na koniec sesji:
Temperatura toru: 29,6°C
Temperatura powietrza: 20,6°C
Prędkość wiatru: 3,2 km/h
Wilgotność powietrza: 90%
Deszcz