Stella: Mamy nadzieję, że poprawki pozwolą nam walczyć o podium
Nowe elementy MCL40 mają pojawić się podczas rund w Brazylii i Las Vegas.
30.10.2608:34
31wyświetlenia
Embed from Getty Images
McLaren zamierza kontynuować rozwój modelu MCL40 pomimo zbliżającego się końca sezonu 2026. Zespół z Woking przygotowuje kolejne poprawki, które mają pomóc Lando Norrisowi i Oscarowi Piastriemu w powrocie do regularnej walki o miejsca na podium.
Brytyjska ekipa nie stanęła na podium w czterech ostatnich wyścigach, mimo wprowadzania kolejnych zmian w samochodzie. Z kolei ostatnią okazją do zwycięstwa było Grand Prix Madrytu, gdzie Norris ostatecznie musiał zadowolić się niższą pozycją, tracąc prowadzenie przez neutralizację.
Szczególnie trudny dla McLarena okazał się weekend w Austin. Norris zakwalifikował się dopiero na ósmym miejscu, a po sesji określił MCL40 jako zdecydowanie najtrudniejszy samochód, jaki prowadził w swojej karierze. W wyścigu Brytyjczyk przez pewien czas zajmował drugą pozycję dzięki alternatywnej strategii jednego pit stopu. W końcowej fazie rywalizacji stracił jednak miejsca na rzecz Charlesa Leclerca, Maksaa Verstappena i Lewisa Hamiltona, ostatecznie finiszując na piątej pozycji. Piastri ukończył Grand Prix Stanów Zjednoczonych jako siódmy.
Podczas gdy większość zespołów koncentruje już swoje zasoby na przygotowaniach do sezonu 2027, McLaren zamierza nadal rozwijać tegoroczną konstrukcję. Szef ekipy Andrea Stella potwierdził, że nowe elementy pojawią się podczas dwóch z pozostałych rund mistrzostw.
McLaren potwierdził również w komunikacie przed Grand Prix Meksyku, że zamierza wykorzystywać każdą okazję do dalszego poznawania i rozwijania MCL40. Po wprowadzeniu w Austin zmian w przedniej i tylnej części samochodu, jego specyfikacja na najbliższy weekend pozostanie zasadniczo niezmieniona. Do Meksyku trafi jedynie niewielka liczba nowych elementów, a większy pakiet poprawek ma pojawić się podczas Grand Prix São Paulo.
Norris uważa, że jednym z największych problemów zespołu pozostaje tempo w kwalifikacjach. Choć Brytyjczyk trzykrotnie zdobywał w tym sezonie pole position - na Węgrzech, w Holandii i Madrycie - jego największa przewaga nad drugim kierowcą wyniosła zaledwie 0,102 sekundy. MCL40 od początku sezonu okazuje się samochodem wymagającym bardzo precyzyjnego doboru ustawień, a szczególne trudności sprawiają mu wolne zakręty.
Brytyjczyk jest przekonany, że wyeliminowanie tych słabości pozwoli McLarenowi ponownie nawiązać walkę z czołówką, choć przyznaje, że znalezienie odpowiednich rozwiązań nie jest łatwe.
McLaren zamierza kontynuować rozwój modelu MCL40 pomimo zbliżającego się końca sezonu 2026. Zespół z Woking przygotowuje kolejne poprawki, które mają pomóc Lando Norrisowi i Oscarowi Piastriemu w powrocie do regularnej walki o miejsca na podium.
Brytyjska ekipa nie stanęła na podium w czterech ostatnich wyścigach, mimo wprowadzania kolejnych zmian w samochodzie. Z kolei ostatnią okazją do zwycięstwa było Grand Prix Madrytu, gdzie Norris ostatecznie musiał zadowolić się niższą pozycją, tracąc prowadzenie przez neutralizację.
Szczególnie trudny dla McLarena okazał się weekend w Austin. Norris zakwalifikował się dopiero na ósmym miejscu, a po sesji określił MCL40 jako zdecydowanie najtrudniejszy samochód, jaki prowadził w swojej karierze. W wyścigu Brytyjczyk przez pewien czas zajmował drugą pozycję dzięki alternatywnej strategii jednego pit stopu. W końcowej fazie rywalizacji stracił jednak miejsca na rzecz Charlesa Leclerca, Maksaa Verstappena i Lewisa Hamiltona, ostatecznie finiszując na piątej pozycji. Piastri ukończył Grand Prix Stanów Zjednoczonych jako siódmy.
Podczas gdy większość zespołów koncentruje już swoje zasoby na przygotowaniach do sezonu 2027, McLaren zamierza nadal rozwijać tegoroczną konstrukcję. Szef ekipy Andrea Stella potwierdził, że nowe elementy pojawią się podczas dwóch z pozostałych rund mistrzostw.
Przygotowujemy jeszcze kilka nowych elementów. Ostatecznie będziemy mogli wprowadzić je prawdopodobnie w Brazylii i Las Vegas. W Meksyku zmian będzie niewiele, natomiast na kolejne dwa wyścigi planujemy poprawki. Mamy nadzieję, że pozwolą nam one regularnie walczyć o podium i stopniowo zbliżać się do poziomu konkurencyjności potrzebnego do odnoszenia zwycięstw. Nadal pracujemy nad kilkoma rozwiązaniami- dodał Stella.
McLaren potwierdził również w komunikacie przed Grand Prix Meksyku, że zamierza wykorzystywać każdą okazję do dalszego poznawania i rozwijania MCL40. Po wprowadzeniu w Austin zmian w przedniej i tylnej części samochodu, jego specyfikacja na najbliższy weekend pozostanie zasadniczo niezmieniona. Do Meksyku trafi jedynie niewielka liczba nowych elementów, a większy pakiet poprawek ma pojawić się podczas Grand Prix São Paulo.
Norris uważa, że jednym z największych problemów zespołu pozostaje tempo w kwalifikacjach. Choć Brytyjczyk trzykrotnie zdobywał w tym sezonie pole position - na Węgrzech, w Holandii i Madrycie - jego największa przewaga nad drugim kierowcą wyniosła zaledwie 0,102 sekundy. MCL40 od początku sezonu okazuje się samochodem wymagającym bardzo precyzyjnego doboru ustawień, a szczególne trudności sprawiają mu wolne zakręty.
Było wiele wyścigów, w których prezentowaliśmy się bardzo dobrze. W kwalifikacjach mieliśmy jednak problemy. Mniej więcej wiemy, w jakich obszarach musimy poprawić samochód. W Austin wyraźnie widzieliśmy, że w wolnych zakrętach traciliśmy niemal trzy dziesiąte sekundy na każdym okrążeniu. To ogromna strata, szczególnie gdy powtarza się tak regularnie- przyznał Norris w rozmowie ze Sky Sports F1.
Brytyjczyk jest przekonany, że wyeliminowanie tych słabości pozwoli McLarenowi ponownie nawiązać walkę z czołówką, choć przyznaje, że znalezienie odpowiednich rozwiązań nie jest łatwe.
Musimy poprawić samochód w kilku konkretnych obszarach. Jeśli nam się to uda, jestem przekonany, że możemy osiągać dobre wyniki. Wygląda jednak na to, że właśnie te elementy są szczególnie trudne do poprawienia w takim stopniu, jakiego byśmy oczekiwali. Będziemy dalej ciężko pracować. Zespół wykonuje bardzo dobrą robotę i nadal będziemy szukać kolejnych usprawnień- podsumował Norris.