Horner broni krytyki wymierzonej w Pirelli

Szef Red Bulla uważa, że oficjalny dostawca ogumienia nie trafił z doborem mieszanek na GP Korei.
09.10.1314:37
Nataniel Piórkowski
2070wyświetlenia

Szef Red Bulla - Christian Horner poparł krytyczne uwagi Marka Webbera i Fernando Alonso wyrażane w trakcie niedawnego Grand Prix Korei w stosunku do podejścia, jakie w bieżącym sezonie prezentuje firma Pirelli.

Opierając się na danych zebranych w trakcie weekendu na torze Yeongam, Brytyjczyk przyznaje, że okna optymalnej pracy mieszanek przywiezionych przez oficjalnego dostawcę ogumienia były zbyt marginalne. Bazując na tym, Horner sądzi, że opony powinny być bardziej trwałe.

Koniec końców, pojawiły się tu te same problemy jak rok temu. W Korei opony były zbyt marginalne, ale tydzień wcześniej w Singapurze nie pojawiały się problemy. To wyzwanie, zwłaszcza że przed nami tory o bardzo różnej charakterystyce. Myślę że w ubiegły weekend, mimo tego że wyścig sam w sobie był świetny, kwestia ogumienia była zbyt mocno na limicie - tłumaczył.

KOMENTARZE

20
Lukasz1234
11.10.2013 05:26
@Aeromis Dane na temat opon tj, kształt, profil mają i są to najważniejsze dane, bo na tej podstawie jest budowany bolid. Bolid konstruowany jest pod opony. Rozlatujące się opony były wynikiem braku wprowadzenia obostrzeń(dopiero przed GP Niemiec wprowadzono) dotyczących opon: zamiana prawa -lewa, kąty nachylenia, ciśnienie max i min. Brak tych przepisów powodował takie sytuacje, a nie dlatego że opony były złe.
Aeromis
10.10.2013 11:33
@Lukasz1234 Jesteś w dużym błędzie, bo Pirelli nie jest w stanie podać wszystkich najważniejszych danych ponieważ, nie mają odpowiedniego bolidu do testowania... Efektem tego były zeszłoroczne opony z małym oknem temperatur pracy optymalnej i na początku tego sezonu - rozlatujące się opony.
Lukasz1234
10.10.2013 09:59
@Aeromis Tylko od poszczególnych zespołów zależy jak dostosują swoją konstrukcje pod opony, na temat których mają już dane od producenta przed sezonem. Nikt to nie jest zdany na łaskę i szczęście w tym przypadku. Zespoły wiedzą o oponach wystarczająco dużo przed rozpoczęciem sezonu, tyle ile potrzeba, aby właściwie je dostosować, a to czy tak uczynią czy oleją sprawę to już leży w kwestii danego teamu
Enpasant
10.10.2013 05:00
Takie same opony dla wszystkich... Ale wszyscy nie mają takich samych samochodów...
jpslotus72
09.10.2013 07:52
@Aeromis Fakt - odniosłem to do niewłaściwego newsa. W tym przypadku, bez wątpienia - mój błąd. Chociaż ogólnie taka prawidłowość istnieje - mówił też o tym wcześniej Hembery (że np. kiedy Vettel wygrywał wyścig w Turcji 2011 z 4 postojami, [Hembery] nie słyszał żadnych narzekań Red Bulla na nadmierną degradację opon). Może zbytnio zasugerowałem się newsem, który czytałem bezpośrednio przed tym - Czesi cytują Hembery'ego, który broni się przed tymi zarzutami:[quote]Mieliśmy za sobą Monzę, gdzie wszyscy narzekali, że zasypiali, ponieważ był to wyścig na jeden pit-stop i nikt nie wiedział o czym pisać. Więc będą nas przeklinać cokolwiek zrobimy. Ja chciałbym tylko, żeby ludzie nam powiedzieli, czego chcą. Myśleliśmy, żeby przywieźć tutaj miękką i pośrednią mieszankę, ale wiele zespołów było zdania, że byłoby to zbyt konserwatywne i sprzyjałoby jednemu zespołowi (Red Bullowi). Chcieli, aby było to wyzwaniem dla wszystkich bolidów.[/quote]źródło: http://f1sport.autorevue.cz/pirelli-kritizovat-nas-bude-vzdy-jedna-nebo-druha-strana-37604
Aeromis
09.10.2013 06:50
@Lukasz1234 Przejaskrawiając sytuację nie wniesiesz nic co by mnie zainteresowało. @djescape [quote] Z tym że opony, kolejny raz powtórzę, każdy ma takie same[/quote]Ale zespoły nie wiedzą o nich wystarczająco dużo by mogły dostosować pod nie pewne obszary konstrukcji bolidu, a że specyfikacja opon się zmienia to choć opony każdy ma takie same, to nie są one takie same dla wszystkich (bo bolidy są inne). Nie powinno tak być że konstruktorzy są zdani na łaskę losu i łut szczęścia, po czym ktoś im powie, że opony każdy ma te same (a przecież nie pracują one identycznie w każdym bolidzie).
djescape
09.10.2013 05:54
@Aeromis Racja, specyfikacja '13 daje to, że łatwiej wykorzystać możliwości bolidu. Ale pierwsza część wypowiedzi moim zdaniem jest bez sensu. Od zawsze, no może przesadziłem, od jakiegoś czasu liczy się tercet kierowca-bolid-opony. Z tym że opony, kolejny raz powtórzę, każdy ma takie same, więc strat/zysków możemy w tym wypadku szukać w duecie bolid-kierowca.
Lukasz1234
09.10.2013 05:29
@Aeromis Gdyby bolid nie był dobry to żaden rodzaj opon by nie pomógł.
Aeromis
09.10.2013 04:53
@Lukasz1234 Stawka była wyrównana nie dlatego że 4-5 teamów zbudowało aż tak dobry bolid a dlatego że opony miały wadę - mały zakres pracy optymalnej który stał się swego rodzaju katalizatorem i dlatego właśnie można było dostrzec małe odstępy czasowe pomiędzy kolejnymi kierowcami na mecie (stopniowo zwiększające się wraz z upływem sezonu). Kierowcy nie mogli więc "grzać na maxa" bo powodowało to zwiększenie temperatury opon i w rezultacie zmniejszenie przyczepności. Właśnie dlatego opony które były od GP Australii'13 miały zwiększony zakres optymalnych temperatur pracy, co z automatu spowodowało większe odstępy kierowców na mecie (łatwiejsze wykorzystywanie osiągów bolidu).
mpluta2
09.10.2013 04:09
Jak kierowcom i zespołom nie pasują opony, to niech na samych felgach jeżdżą :P
JaKubCn
09.10.2013 04:03
wybaczcie że zepsuje wam forum z GP Japoni... ale firma Bell zaprezentowała na FB nowy kask Roberta Kubicy... o to nie rajdowy ale F1... https://www.faceb...212580319&type=1
Lukasz1234
09.10.2013 03:45
[quote="Aeromis"]oraz z może raczej przede wszystkim siedmiu różnych zwycięzców w siedmiu pierwszych GP. Że niby wiedzieli?[/quote] Stawka na początku sezonu 2012 była bardzo wyrównana 4-5 teamów mających realną szansę na odniesienie zwycięstwa i dlatego mieliśmy tylu różnych zwycięzców na początku.
Aeromis
09.10.2013 03:30
@jpslotus72 Ale przecież Horner popiera krytyęi Alonso i Webbera a nie broni Pirelli ;-) Poza tym co do zmiany opon to... Hembery: Nowe opony nie wpłyną na układ sił w stawce a to o czym mówiły zespoły to właśnie ów punkt widzenia.
jpslotus72
09.10.2013 03:08
OK - przypomnijcie sobie, kto oprócz Mercedesa najbardziej krytykował Pirelli na początku tego sezonu... Punkt widzenia zależy od punktu... nie, w tym przypadku od punktacji w klasyfikacjach ogólnych. Gdyby na miejscu Vettela w Korei był inny kierowca w innym bolidzie, Horner nie byłby już tak wyrozumiały dla włoskiego dostawcy opon. Krytykują zawsze ci, którym nie idzie (Webberowi też trudno przełknąć taką różnicę pomiędzy nim a Sebastianem) - bronią tacy, którzy jadą z przodu. Biorąc pod uwagę pierwszą i drugą połowę sezonu - czyli opony z pierwszą specyfikacją i te zmodyfikowane po GP Niemiec i Węgier - RBR stał się łaskawszy dla Pirelli, a np. Force India przeciwnie... Nie twierdzę, że Pirelli dostarczyło idealny produkt, ale tak czy inaczej, jak by się nie starało, zawsze dostanie w twarz - jak nie z lewej, to z prawej. (Kiedy wielu ostrzegało, że zmiana opon w trakcie sezonu wpłynie na układ sił w stawce, Red Bull - który tej zmiany się domagał - zapewniał, że nic takiego nie będzie miało miejsca i że chodzi wyłącznie o kwestię bezpieczeństwa... Ale jakoś tak po tej zmianie Vettel uzyskał znowu tę kosmiczną przewagę.)
Aeromis
09.10.2013 02:29
@Lukasz1234 [quote]Brytyjczyk przyznaje, że okna optymalnej pracy mieszanek przywiezionych przez oficjalnego dostawcę ogumienia były zbyt marginalne.[/quote]Zeszłosezonowy problem, które zdeterminował konkurencyjność m.in Mercedesa, oraz otworzył okno do wielu sukcesów słabszych teamów (przykład - zwycięstwo Maldonado), oraz z może raczej przede wszystkim siedmiu różnych zwycięzców w siedmiu pierwszych GP. Że niby wiedzieli? Nie wiedzieli bo nie mogli, bo jak Pirelli samo przyznało w ich testach takiego problemu nie było. W skrócie ich dane okazały się mało znaczące. W tym roku było identycznie (brak zakazu zamieniania opon) aż w końcu je zmienili... Nie widzę więc nic nietrafionego w moim porównaniu.
Lukasz1234
09.10.2013 02:07
[quote="Aeromis"]Zespoły nie znają opon zanim nie skonstruują swoich bolidów... Wyobraź sobie że 10 osób dostaje 100 zł i każdy zostaje wysłany do innego sklepu. Ciebie wysłano do sklepu z samochodami i co kupisz? NIC[/quote] Kompletnie nie trafiony argument. Zespoły przy konstruowaniu bolidów mają bardzo ważne dane(dostarczone przez producenta) dotyczące opon tj: ich kształt, profil i kilka innych i tylko od zespołów zależy w jak dużym stopniu oprą się o te dane przy budowanie nowego bolidu. Kompletnie oleją tę kwestię( jak np. RB) czy też kontretne opony bedą determinowały konstrukcje bolidu ( jak np. FI)
Aeromis
09.10.2013 01:37
[quote]jedynie bolid zużywa mniej lub bardziej opony, co nie jest winą samych opon[/quote]Co jest bez znaczenia bo zespoły konstruując bolid nie znają opon jakie będą używane i nie mogą go dostosować (patrz przykład 100zł i salonu samochodowego). [quote]wina Pirelli była w takim samym stopniu duża co zespołów, które kombinowały z tymi oponami.[/quote]Co jest winą Pirelli bo ich brak doświadczenia spowodował taką możliwość, jeśli posiadając zamochów nie wiedziałbyś że jazda na wstecznym z maksymalną prędkością powoduje uszkodzenia to winnym byłby producent samochodu, a nie ty. [quote] Poza tym marginalizacja możliwości strategi nie oznacza tego, że jest tylko jedna, słuszna.[/quote]Nie jest większa o czym napisałeś wcześniej, to nie był wątek o jedynej słusznej strategii a o domniemanym polu do popisu.
djescape
09.10.2013 01:30
Na każdą twoją odpowiedź mam swoją, ale znając życie moglibyśmy się tak wymieniać opiniami w nieskończoność :). Jedni, tak jak ja, uważają że Pirelli wykonało dobrą robotę, drudzy uważają inaczej i nie pogodzimy się niestety. Ale ja ze swojego zdania na pewno nie zrezygnuję bo dalej uważam że każdy zespół ma takie same warunki oponiarskie, jedynie bolid zużywa mniej lub bardziej opony, co nie jest winą samych opon. A co do niewypału też wiemy jak było, a wina Pirelli była w takim samym stopniu duża co zespołów, które kombinowały z tymi oponami. Poza tym marginalizacja możliwości strategi nie oznacza tego, że jest tylko jedna, słuszna.
Aeromis
09.10.2013 01:20
[quote]1 Każdy ma identyczne opony[/quote]Ten argument nie powinien przekonywać już chyba nikogo... Zespoły nie znają opon zanim nie skonstruują swoich bolidów... Wyobraź sobie że 10 osób dostaje 100 zł i każdy zostaje wysłany do innego sklepu. Ciebie wysłano do sklepu z samochodami i co kupisz? NIC. [quote]2. Pole do popisu dla strategów[/quote]Czytaj uważnie... [quote]Brytyjczyk przyznaje, że okna optymalnej pracy mieszanek przywiezionych przez oficjalnego dostawcę ogumienia były zbyt marginalne[/quote]Co w skrócie zmarginalizowało możliwości strategii [quote]3. Kierownictwo F1 chciało takie a nie inne opony, co daje taki a nie inny rezultat.[/quote]Nie, nie chciało, to co chcieli było do połowy sezonu jednak okazało sie to niewypałem (wina Pirelli), teraz jest coś innego. Alonso jak i Webber powiedzieli co jest nie tak z oponami, teraz Horner dołączył kolejny punkt i każdy z tych panów ma racje tak samo jak miał ją Schumacher w poprzednim sezonie (jednak zbyt wielu upatrywało "swoją szansę" by go poprzeć).
djescape
09.10.2013 01:10
Ehh... wieczne narzekania na opony już mnie nudzą. Przecież: 1. Każdy ma identyczne opony 2. Pole do popisu dla strategów 3. Kierownictwo F1 chciało takie a nie inne opony, co daje taki a nie inny rezultat. Będę bronił Pirelli do końca sezonu, gdyż jak już to wcześniej wspominałem, wykodało fantastyczną robotę przygotowując mieszanki NA JAKIE BYŁO ZAMÓWIENIE. Pirelli nie miałoby problemu z mieszanką starczającą nawet na cały wyścig, ale nie takie opony miało przygotować.