Leclerc: Czuję się zawstydzony
Monakijczyk podkreśla, że do momentu wypadku czuł się bardzo pewnie za kierownicą SF-26.
13.06.2619:22
256wyświetlenia
Embed from Getty Images
Charles Leclerc przyznał, że czuje się
Kierowca Scuderii był jednym z pretendentów do walki o najwyższe lokaty w sobotniej czasówce w Barcelonie, lecz na początku decydującej części sesji rozbił on swój samochód. Leclerc bezskutecznie próbował kontrować, gdy jego samochód zaliczył uślizg na wyjściu z czwartego zakrętu. W efekcie Monakijczyk przystąpi do jutrzejszego wyścigu z dziesiątego pola.
Zapytany podczas rozmowy z mediami o przyczynę wypadku, Leclerc odpowiedział:
Leclerc przeszedł przed tym weekendem na tę samą konfigurację hamulców, co jego zespołowy partner, Lewis Hamilton, zamieniając Brembo na materiały Carbon Industrie.
Zapytany przez Crash.net o to, czy wypadek miał coś wspólnego z jego ostatnimi problemami z hamowaniem, Leclerc odpowiedział:
Drugi z kierowców Ferrari, Lewis Hamilton, dzięki finałowej próbie zdołał wywalczyć świetne drugie pole. Leclerc nie ukrywa, iż - biorąc pod uwagę potencjał samochodu - ma nadzieję przesunąć się w górę stawki podczas wyścigu.
Charles Leclerc przyznał, że czuje się
zawstydzonypo swoim wypadku w kwalifikacjach przed Grand Prix Barcelony-Katalonii.
Kierowca Scuderii był jednym z pretendentów do walki o najwyższe lokaty w sobotniej czasówce w Barcelonie, lecz na początku decydującej części sesji rozbił on swój samochód. Leclerc bezskutecznie próbował kontrować, gdy jego samochód zaliczył uślizg na wyjściu z czwartego zakrętu. W efekcie Monakijczyk przystąpi do jutrzejszego wyścigu z dziesiątego pola.
Zapytany podczas rozmowy z mediami o przyczynę wypadku, Leclerc odpowiedział:
Próbowałem wcześniej puścić hamulce, próbując jednocześnie utrzymywać wyższą prędkość, ponieważ wiedziałem, że to jest nasza główna słabość - o ile nie jedyna - ponieważ byliśmy bardzo szybcy we wszystkich zakrętach.
To się udało, ale wtedy właśnie zjechałem na brudną stronę toru i straciłem tył. Nie ma tu właściwie nic, co mnie by usprawiedliwiało.
Leclerc przeszedł przed tym weekendem na tę samą konfigurację hamulców, co jego zespołowy partner, Lewis Hamilton, zamieniając Brembo na materiały Carbon Industrie.
Zapytany przez Crash.net o to, czy wypadek miał coś wspólnego z jego ostatnimi problemami z hamowaniem, Leclerc odpowiedział:
Nie, nie ma nic takiego. Bardzo dobrze się zaadaptowałem od drugiego treningu, czułem się z tym bardzo komfortowo i nie ma się do czego przyczepić.
Nie ma tu żadnych wymówek. Jestem zawstydzony. Po ostatnich trzech weekendach, które były dla mnie szczególnie trudne pod kątem znalezienia tempa, dziś czułem się naprawdę, ale to naprawdę dobrze. Właśnie w takich dniach powinienem dowozić, a dziś tego nie zrobiłem, więc czuję się bardzo zawstydzony.
Drugi z kierowców Ferrari, Lewis Hamilton, dzięki finałowej próbie zdołał wywalczyć świetne drugie pole. Leclerc nie ukrywa, iż - biorąc pod uwagę potencjał samochodu - ma nadzieję przesunąć się w górę stawki podczas wyścigu.
Myślę, że możemy się świetnie spisać i się odkuć, więc jestem optymistą przed jutrem, ale iluzja kwalifikacji jest na razie wszystkim, o czym myślę.
Poprawki spisały się dobrze. To znaczny krok naprzód, więc jest dobrze- dodał Monakijczyk.
Maciej Wróbel