Sepang zastąpi Sakhir w roli gospodarza GP Bahrajnu
Zgodnie z wcześniejszymi doniesieniami, zastępczy wyścig odbędzie się 4 października.
26.07.2613:01
170wyświetlenia
Embed from Getty Images
Malezja niespodziewanie powróci do kalendarza mistrzostw świata Formuły 1 jeszcze w tym roku, jednak nie w takiej formie, do jakiej kibice są przyzwyczajeni. Tor Sepang będzie bowiem gospodarzem Grand Prix Bahrajnu w Malezji, zastępując tym samym odwołaną rundę na torze Sakhir.
Wyścig odbędzie się 4 października, pomiędzy Grand Prix Azerbejdżanu (26 września) a Grand Prix Singapuru (11 października), tworząc dodatkową serię trzech wyścigów rozgrywanych w trzy kolejne weekendy. Pierwotnie F1 planowała przenieść na ten termin Grand Prix Bahrajnu. Ponowna eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie skutecznie uniemożliwiła jednak realizację tych planów.
Pomysł organizacji tego nietypowego wydarzenia wyszedł od następcy tronu Bahrajnu, księcia Salmana bin Hamada Al Khalify, gdy stało się jasne, że rozegranie wyścigu w Sakhir w tym sezonie nie będzie możliwe.
Malezja przez wiele lat była stałym punktem kalendarza Formuły 1, jednak po ostatnim Grand Prix w 2017 roku - wygranym przez Maxa Verstappena z Red Bulla - wyścig zniknął z harmonogramu z przyczyn finansowych. Sepang był jednym z kilku torów, które zgłosiły gotowość do organizacji Grand Prix w tym sezonie, gdy Formuła 1 analizowała możliwe rozwiązania wobec spodziewanych zmian w kalendarzu.
Niedawna eskalacja napięć pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Iranem wzbudziła również wątpliwości, czy dwie ostatnie rundy sezonu - Grand Prix Kataru i Grand Prix Abu Zabi - będą mogły odbyć się zgodnie z planem. W gronie potencjalnych zastępców wymieniano także portugalskie Portimao oraz turecki Istanbul Park, jednak organizatorzy obawiają się zbyt niskich temperatur panujących w tych krajach pod koniec roku.
Jednocześnie coraz poważniejszym kandydatem do organizacji finału sezonu Formuły 1 w grudniu staje się tor Imola. Scenariusz ten mógłby zostać zrealizowany, gdyby nie udało się rozegrać żadnej z zaplanowanych rund na Bliskim Wschodzie.
Malezja niespodziewanie powróci do kalendarza mistrzostw świata Formuły 1 jeszcze w tym roku, jednak nie w takiej formie, do jakiej kibice są przyzwyczajeni. Tor Sepang będzie bowiem gospodarzem Grand Prix Bahrajnu w Malezji, zastępując tym samym odwołaną rundę na torze Sakhir.
Wyścig odbędzie się 4 października, pomiędzy Grand Prix Azerbejdżanu (26 września) a Grand Prix Singapuru (11 października), tworząc dodatkową serię trzech wyścigów rozgrywanych w trzy kolejne weekendy. Pierwotnie F1 planowała przenieść na ten termin Grand Prix Bahrajnu. Ponowna eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie skutecznie uniemożliwiła jednak realizację tych planów.
Pomysł organizacji tego nietypowego wydarzenia wyszedł od następcy tronu Bahrajnu, księcia Salmana bin Hamada Al Khalify, gdy stało się jasne, że rozegranie wyścigu w Sakhir w tym sezonie nie będzie możliwe.
Z ogromną radością potwierdzamy, że Malezja będzie gospodarzem Grand Prix Bahrajnu w sezonie 2026- powiedział dyrektor generalny Formuły 1, Stefano Domenicali.
Po raz kolejny nasz sport pokazał, że potrafi dostosowywać się do okoliczności, znajdować rozwiązania i realizować swoje cele, tworząc wyjątkowe wydarzenie dla wszystkich fanów Formuły 1.
Chciałbym serdecznie podziękować Jego Królewskiej Mości królowi Bahrajnu Hamadowi bin Isie Al Khalifie, Jego Królewskiej Wysokości księciu Salmanowi bin Hamadowi Al Khalifie oraz Jego Królewskiej Mości sułtanowi Malezji Ibrahimowi, a także rządom obu państw za umożliwienie realizacji tego niezwykłego przedsięwzięcia dzięki ich wizji, zaangażowaniu i zdecydowanym działaniom.
Oczywiście chciałbym również podziękować prezydentowi FIA Mohammedowi Bin Sulayemowi za współpracę i wsparcie na każdym etapie tego procesu. Najważniejsza jest jednak świetna wiadomość dla naszych kibiców. Nadal będą mogli cieszyć się pełnym i emocjonującym kalendarzem Formuły 1, a jednocześnie sport powróci na jeden z najbardziej cenionych torów.
Malezja to niezwykły kraj, a Sepang zajmuje szczególne miejsce w historii Formuły 1. Będzie to znakomita arena i niezapomniane przeżycie zarówno dla kibiców obecnych na torze, jak i oglądających zmagania na całym świecie.
Malezja przez wiele lat była stałym punktem kalendarza Formuły 1, jednak po ostatnim Grand Prix w 2017 roku - wygranym przez Maxa Verstappena z Red Bulla - wyścig zniknął z harmonogramu z przyczyn finansowych. Sepang był jednym z kilku torów, które zgłosiły gotowość do organizacji Grand Prix w tym sezonie, gdy Formuła 1 analizowała możliwe rozwiązania wobec spodziewanych zmian w kalendarzu.
Niedawna eskalacja napięć pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Iranem wzbudziła również wątpliwości, czy dwie ostatnie rundy sezonu - Grand Prix Kataru i Grand Prix Abu Zabi - będą mogły odbyć się zgodnie z planem. W gronie potencjalnych zastępców wymieniano także portugalskie Portimao oraz turecki Istanbul Park, jednak organizatorzy obawiają się zbyt niskich temperatur panujących w tych krajach pod koniec roku.
Jednocześnie coraz poważniejszym kandydatem do organizacji finału sezonu Formuły 1 w grudniu staje się tor Imola. Scenariusz ten mógłby zostać zrealizowany, gdyby nie udało się rozegrać żadnej z zaplanowanych rund na Bliskim Wschodzie.
Maciej Wróbel