Alonso: Teraz trochę presji spoczywa na Hondzie
Honda przyznaje, że musi teraz dostarczyć silnik, który pozwoli wykonać kolejny krok naprzód.
28.07.2622:58
8wyświetlenia
Embed from Getty Images
Fernando Alonso przyznał, że po wyraźnym postępie osiągniętym dzięki nowemu podwoziu Aston Martina nadszedł czas, aby swoją część pracy wykonała Honda.
Podczas Grand Prix Węgier brytyjski zespół zadebiutował z gruntownie przebudowanym bolidem, który wyraźnie poprawił osiągi. Carlos Sainz stwierdził nawet, że Aston Martin dysponuje obecnie najlepszym podwoziem spośród zespołów środka stawki. Kolejnym etapem rozwoju będzie debiut zmodernizowanej jednostki napędowej Hondy. Jeszcze w środę silnik zostanie po raz pierwszy wykorzystany podczas dnia filmowego na torze Hungaroring, gdzie zespół będzie mógł przejechać do 200 kilometrów.
Według informacji z padoku nowa specyfikacja ma zapewniać około 50 dodatkowych koni mechanicznych, a jej wyścigowy debiut zaplanowano na Grand Prix Holandii po letniej przerwie. Alonso nie ukrywa, że teraz oczekiwania wobec japońskiego producenta są bardzo wysokie.
Alonso zaznaczył, że budowa konkurencyjnego pakietu to długotrwały proces.
Hiszpan przyznał również, że osiągi nowego samochodu na Hungaroringu były zgodne z przewidywaniami zespołu.
Szef działu inżynierii Honda Racing Corporation, Shintaro Orihara, potwierdził, że nowa specyfikacja silnika zostanie sprawdzona podczas środowego dnia filmowego. Japończyk przyznał również, że Honda odczuwa presję po postępie osiągniętym przez Aston Martina.
Fernando Alonso przyznał, że po wyraźnym postępie osiągniętym dzięki nowemu podwoziu Aston Martina nadszedł czas, aby swoją część pracy wykonała Honda.
Podczas Grand Prix Węgier brytyjski zespół zadebiutował z gruntownie przebudowanym bolidem, który wyraźnie poprawił osiągi. Carlos Sainz stwierdził nawet, że Aston Martin dysponuje obecnie najlepszym podwoziem spośród zespołów środka stawki. Kolejnym etapem rozwoju będzie debiut zmodernizowanej jednostki napędowej Hondy. Jeszcze w środę silnik zostanie po raz pierwszy wykorzystany podczas dnia filmowego na torze Hungaroring, gdzie zespół będzie mógł przejechać do 200 kilometrów.
Według informacji z padoku nowa specyfikacja ma zapewniać około 50 dodatkowych koni mechanicznych, a jej wyścigowy debiut zaplanowano na Grand Prix Holandii po letniej przerwie. Alonso nie ukrywa, że teraz oczekiwania wobec japońskiego producenta są bardzo wysokie.
Teraz trochę presji spoczywa na Hondzie. Jesteśmy jednym zespołem i wspólnie pracujemy nad rozwojem samochodu. Honda od początku sezonu pomagała nam eliminować słabe strony bolidu, a my pomagaliśmy im w kwestiach związanych ze stabilnością pracy jednostki napędowej, zarządzaniem energią oraz oprogramowaniem- wyjaśnił.
Alonso zaznaczył, że budowa konkurencyjnego pakietu to długotrwały proces.
To długa droga i wszyscy mamy tego świadomość. Mam jednak nadzieję, że jest to pierwszy krok, który pozwoli obu fabrykom nabrać większej pewności siebie. To jest teraz najważniejsze.
Hiszpan przyznał również, że osiągi nowego samochodu na Hungaroringu były zgodne z przewidywaniami zespołu.
To, co zobaczyliśmy na Węgrzech, mniej więcej pokrywało się z naszymi oczekiwaniami. Korelacja danych jest dobra, a osiągi samochodu wyraźnie się poprawiły.
To dopiero początek pracy z tym samochodem. Jest nowy i opiera się na innej koncepcji. Przed nami jeszcze wiele optymalizacji, a dodatkowo czeka nas modernizacja jednostki napędowej. To będzie interesujący test, który pokaże, gdzie naprawdę się znajdujemy i o co będziemy mogli walczyć- dodał 44-latek.
Szef działu inżynierii Honda Racing Corporation, Shintaro Orihara, potwierdził, że nowa specyfikacja silnika zostanie sprawdzona podczas środowego dnia filmowego. Japończyk przyznał również, że Honda odczuwa presję po postępie osiągniętym przez Aston Martina.
Szczerze mówiąc - tak. Teraz znów walczymy z resztą stawki, dlatego każde kolejne usprawnienie ma ogromne znaczenie. Wprowadzenie nowej jednostki napędowej w Zandvoort będzie bardzo ważne, skoro podwozie funkcjonuje już tak dobrze. Nasz silnik powinien zapewnić dodatkowy zysk czasu na okrążeniu- podsumował Japończyk.