Sainz ukarany przesunięciem na starcie GP Azerbejdżanu

Zdaniem sędziów, Hiszpan nie zwolnił wystarczająco w obszarze objętym żółtymi flagami.
25.09.2619:00
Maciej Wróbel
57wyświetlenia
Embed from Getty Images

Carlos Sainz otrzymał karę przesunięcia o pięć pozycji na starcie sobotniego Grand Prix Azerbejdżanu po tym, jak sędziowie uznali, iż kierowca Williamsa przekroczył przepisy w okresie obowiązywania żółtych flag.

Sainz zdołał swoim mocno ulepszonym bolidem Williamsa przebić się w kwalifikacjach w Baku do Q3 - po raz pierwszy w tym sezonie - w którym ostatecznie wywalczył dziewiąte pole startowe. Wkrótce potem Hiszpan został jednak wezwany do sędziów w związku z możliwym naruszeniem przepisów.

Po wysłuchaniu Sainza i przedstawiciela Williamsa oraz przeanalizowaniu dostępnych danych sędziowie ostatecznie uznali, że Hiszpan nie zwolnił wystarczająco w momencie, gdy nad torem powiewały żółte flagi.

Sainz otrzymał w konsekwencji karę przesunięcia o pięć miejsc, przez co spadł z P9 na P14. Na jego karze skorzystali Franco Colapinto, Ollie Bearman, Liam Lawson, jego zespołowy partner Alex Albon oraz Esteban Ocon, którzy awansowali o jedną pozycję.

Pojedyncze żółte flagi były wywieszone w sektorach sędziowskich 4 i 5, w szczególności za zakrętem 2 oraz na dojeździe do zakrętu 3 czytamy w decyzji sędziów. Podczas Q3 przed Sainzem z toru wypadł Lando Norris.

Żółte flagi były wyraźnie widoczne, a Sainz otrzymał również przez radio ostrzeżenie od zespołu: «Żółta przed tobą, odpuść gaz». Sainz potwierdził podczas przesłuchania, że był świadomy sytuacji związanej z żółtą flagą.

Sainz wyjaśnił, że zamierzał zademonstrować redukcję prędkości na całym obszarze objętym żółtymi flagami. Stwierdził, że nie uważał za konieczne zwalniania na prostej i zamiast tego zamierzał zareagować w momencie dojazdu do zakrętu trzeciego oraz na wyjeździe z niego. Uznał to za «globalne odpuszczenie», obejmujące kolejne sektory objęte żółtymi flagami.

Dodatkowo wyjaśnił, że samochód, który pierwotnie spowodował wywieszenie żółtej flagi, nie znajdował się już w strefie wyjazdu poza tor i spodziewał się, że żółte flagi zostaną wycofane.

Sędziowie nie zaakceptowali tej interpretacji. Jeśli kolejne sektory sędziowskie są objęte warunkami wymagającymi żółtej flagi, kierowca musi wyraźnie zareagować poprzez zmniejszenie prędkości w każdym z poszczególnych sektorów objętych żółtą flagą. Redukcja prędkości w kolejnym sektorze nie może z mocą wsteczną spełnić wymogu obowiązującego w poprzednim sektorze.

Obowiązek ten nie jest również uzależniony od własnej oceny kierowcy dotyczącej tego, czy pierwotne zagrożenie nadal znajduje się w konkretnej części sektora objętego żółtą flagą.

Dane telemetryczne wyraźnie wykazały, że reakcja Sainza na żółtą flagę nastąpiła dopiero w sektorze sędziowskim 5. W sektorze 4 nie odnotowano znaczącego zmniejszenia prędkości, które można byłoby wiarygodnie przypisać reakcji na żółtą flagę. Co więcej, Sainz uzyskał swój najlepszy czas całej sesji właśnie w sektorze sędziowskim 4.

Sędziowie nie uznali zatem, że późniejsze odpuszczenie gazu w sektorze sędziowskim 5 stanowiło wystarczającą 'globalną' reakcję obejmującą oba sektory. Różni się to od przypadków, w których dane telemetryczne wykazują znaczącą reakcję na żółtą flagę, nawet jeśli całkowite skrócenie czasu przejazdu danego sektora jest stosunkowo niewielkie.

W niniejszej sprawie Sainz był świadomy żółtej flagi, otrzymał od zespołu wyraźne ostrzeżenie, żółte sygnały były dobrze widoczne, a dane telemetryczne wykazały, że nie zareagował w wymagany sposób w sektorze sędziowskim 4.

Sędziowie uznają zatem, że Sainz nie zmniejszył prędkości w wystarczającym stopniu podczas obowiązywania pojedynczej żółtej flagi w sektorze sędziowskim 4. Zgodnie z wytycznymi dotyczącymi kar standardową sankcją za to przewinienie podczas kwalifikacji jest przesunięcie o pięć pozycji na polach startowych.

Kierowca Williamsa otrzymał również dwa punkty karne i obecnie ma ich na swoim koncie cztery.

Kara również dla Pereza
Karę za spowalnianie Oscara Piastriego w Q1 otrzymał z kolei Sergio Perez. Poruszający się wolnym tempem Meksykanin przyblokował kierowcę McLarena w ostatnim sektorze, gdy ten pokonywał szybkie kółko.

W efekcie kierowca Cadillaca otrzymał karę przesunięcia o trzy pola na starcie sobotniego wyścigu. Perez - który pierwotnie zakwalifikował się na 19. pozycji - zostanie jednak przesunięty tylko o jedno pole, za Valtteriego Bottasa. Fernando Alonso i Lance Stroll otrzymali bowiem wcześniej dotkliwe kary za wymiany komponentów jednostki napędowej i to oni wystartują z ostatniego rzędu.