Antonelli: To był zupełnie niepotrzebny błąd z mojej strony

Lider mistrzostw świata po uderzeniu w ścianę w Q1 musiał wycofać się z udziału w sesji.
25.09.2619:35
Maciej Wróbel
19wyświetlenia
Embed from Getty Images

Andrea Kimi Antonelli nie kryje rozczarowania swoim niepotrzebnym błędem, który pozbawił go szans na dobry wynik w piątkowych kwalifikacjach na torze w Baku.

20-letni kierowca Mercedesa już na wczesnym etapie pierwszej części czasówki był zmuszony do wycofania się z powodu uderzenia lewym przednim kołem w ścianę po wewnętrznej stronie zakrętu numer 1. Antonelli próbował kontynuować jazdę, lecz zespół ostatecznie dał kierowcy do zrozumienia, iż powstałe uszkodzenia zawieszenia są zbyt poważne.

W rezultacie lider mistrzostw świata przystąpi do wyścigu w Baku z odległego, szesnastego pola startowego. W rozmowie ze Sky F1 Antonelli przyznał się do błędu, podkreślając jednocześnie, iż był zaskoczony poziomem przyczepności.

Tak, z całą pewnością przyczepność była coraz lepsza - z okrążenia na okrążenie - powiedział Włoch. Skręciłem i nagle miałem dużo lepszą przyczepność przodu, niż na poprzednim kółku i niestety uderzyłem w ścianę.

Był to więc błąd z mojej strony. Zupełnie niepotrzebny, szczerze mówiąc, i jestem z tego powodu naprawdę wkurzony. Jutro będziemy się próbowali pozbierać.

Mercedes i tak wkrótce miał powody do radości, jako że George Russell - najbliższy rywal Antonellego w walce o tytuł - sięgnął po pole position z przewagą aż 0,837 sekundy nad drugim Charlesem Leclerkiem.

Samochód przez cały weekend był bardzo mocny - kontynuuje Antonelli. George też spisywał się naprawdę niesamowicie, ale my spróbujemy jutro wykonać jak najlepszą robotę i zyskać tak wiele pozycji, jak to możliwe.