Bonnington: Siłą Antonellego jest wyciąganie wniosków
Inżynier Włocha ujawnił, że jego dążenie do stałej poprawy było kluczowe dla mistrzostwa.
03.11.2613:20
12wyświetlenia
Embed from Getty Images
Peter Bonnington, inżynier wyścigowy Kimiego Antonellego, zdradził, że jednym z przełomowych momentów w karierze młodego Włocha była szczera i stanowcza rozmowa po europejskiej części sezonu 2025.
Zdaniem Brytyjczyka to właśnie umiejętność wyciągania wniosków z niepowodzeń pozwoliła kierowcy Mercedesa dokonać ogromnego postępu. Antonelli zapewnił sobie pierwszy tytuł mistrza świata podczas Grand Prix Meksyku, w którym zajął trzecie miejsce. Jego sukces przyszedł zaledwie rok po trudnym debiutanckim sezonie, naznaczonym problemami z regularnością i presją towarzyszącą startom w czołowym zespole.
W rozmowie z F1 TV Bonnington wrócił wspomnieniami do słabszego okresu swojego podopiecznego podczas europejskich rund w 2025 roku.
Przed rozpoczęciem sezonu 2026 za głównego faworyta do mistrzostwa uchodził George Russell. Antonelli szybko jednak pokazał, że zamierza walczyć o najwyższe cele. Po kolejnych zwycięstwach w Grand Prix Chin i Japonii objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej już po trzeciej rundzie. Mimo obaw, że presja związana z walką o tytuł okaże się dla niego zbyt dużym obciążeniem, 20-latek utrzymywał wysoką formę. Dotychczas odniósł dziewięć zwycięstw, a trzecie miejsce w Meksyku wystarczyło mu do przypieczętowania mistrzostwa.
Bonnington, który wcześniej współpracował z Lewisem Hamiltonem i Michaelem Schumacherem, podkreśla, że rola inżyniera wyścigowego nie ogranicza się do kwestii technicznych. Równie ważne jest odpowiednie podejście do kierowcy, szczególnie w trudniejszych momentach.
Peter Bonnington, inżynier wyścigowy Kimiego Antonellego, zdradził, że jednym z przełomowych momentów w karierze młodego Włocha była szczera i stanowcza rozmowa po europejskiej części sezonu 2025.
Zdaniem Brytyjczyka to właśnie umiejętność wyciągania wniosków z niepowodzeń pozwoliła kierowcy Mercedesa dokonać ogromnego postępu. Antonelli zapewnił sobie pierwszy tytuł mistrza świata podczas Grand Prix Meksyku, w którym zajął trzecie miejsce. Jego sukces przyszedł zaledwie rok po trudnym debiutanckim sezonie, naznaczonym problemami z regularnością i presją towarzyszącą startom w czołowym zespole.
W rozmowie z F1 TV Bonnington wrócił wspomnieniami do słabszego okresu swojego podopiecznego podczas europejskich rund w 2025 roku.
To jedno z tych niezwykłych doświadczeń, z których naprawdę wiele wynieśliśmy. Człowiek uczy się przecież na gorszych dniach, a Kimi jest w tym wyjątkowo dobry. Potrafi wyciągać wnioski. Pod koniec europejskiej części sezonu odbyliśmy bardzo stanowczą rozmowę. Kiedy później wróciliśmy do wyścigów poza Europą, nagle zapytał mnie: «Dlaczego nie potrząsnąłeś mną wcześniej?». To był trudny okres, ale takie doświadczenia nas wzmacniają. Kimi naprawdę potrafił się po nich podnieść- powiedział Brytyjczyk.
Przed rozpoczęciem sezonu 2026 za głównego faworyta do mistrzostwa uchodził George Russell. Antonelli szybko jednak pokazał, że zamierza walczyć o najwyższe cele. Po kolejnych zwycięstwach w Grand Prix Chin i Japonii objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej już po trzeciej rundzie. Mimo obaw, że presja związana z walką o tytuł okaże się dla niego zbyt dużym obciążeniem, 20-latek utrzymywał wysoką formę. Dotychczas odniósł dziewięć zwycięstw, a trzecie miejsce w Meksyku wystarczyło mu do przypieczętowania mistrzostwa.
Bonnington, który wcześniej współpracował z Lewisem Hamiltonem i Michaelem Schumacherem, podkreśla, że rola inżyniera wyścigowego nie ogranicza się do kwestii technicznych. Równie ważne jest odpowiednie podejście do kierowcy, szczególnie w trudniejszych momentach.
Kiedyś ludzie pytali, dlaczego nie zatrudniamy psychologów sportowych do pracy z kierowcami. Odpowiedź jest prosta: w pewnym sensie to właśnie należy do obowiązków inżyniera wyścigowego. Połowa naszej pracy polega na dbaniu o samochód, a druga na tym, żeby kierowca był zadowolony. Kimi jest osobą, z którą łatwo się współpracuje. To prawdziwa przyjemność, ale częścią tej pracy jest również pomaganie mu w przechodzeniu przez wzloty i upadki, szczególnie takie jak w ubiegłym roku. Niektórzy radzą sobie z tym lepiej od innych- podsumował Bonnington.