Russell: Problem z bolidem omal nie pozbawił mnie wygranej
Brytyjczyk ujawnił, że na ostatniej prostej brakowało mu mocy.
26.09.2616:30
43wyświetlenia
Embed from Getty Images
George Russell przyznał, że z powodu utraty mocy na ostatniej prostej był bliski utraty pozycji na rzecz Verstappena.
Kierowca Mercedesa odniósł w sobotę swoje pierwsze zwycięstwo w F1 od czerwcowego Grand Prix Austrii, dzięki czemu nieznacznie zredukował stratę do prowadzącego w mistrzostwach Kimiego Antonellego. Choć Russell prowadził od startu do mety, wygrana nie przyszła łatwo - do ostatnich metrów był on bowiem naciskany przez Maksa Verstappena i ostatecznie wygrał z nim różnicą zaledwie 0,196 sekundy.
Po wyścigu Brytyjczyk ujawnił, że na ostatniej prostej miał problem z jednostką napędową, co pozwoliło się zbliżyć Verstappenowi.
Po wygranej w Baku strata Russella do Antonellego w mistrzostwach stopniała do 66 punktów.
Bradley Lord, który w ten weekend zastępował nieobecnego w Azerbejdżanie Toto Wolffa, pochwalił Russella za dowiezienie wyniku będąc pod sporą presją.
George Russell przyznał, że z powodu utraty mocy na ostatniej prostej był bliski utraty pozycji na rzecz Verstappena.
Kierowca Mercedesa odniósł w sobotę swoje pierwsze zwycięstwo w F1 od czerwcowego Grand Prix Austrii, dzięki czemu nieznacznie zredukował stratę do prowadzącego w mistrzostwach Kimiego Antonellego. Choć Russell prowadził od startu do mety, wygrana nie przyszła łatwo - do ostatnich metrów był on bowiem naciskany przez Maksa Verstappena i ostatecznie wygrał z nim różnicą zaledwie 0,196 sekundy.
Po wyścigu Brytyjczyk ujawnił, że na ostatniej prostej miał problem z jednostką napędową, co pozwoliło się zbliżyć Verstappenowi.
Pierwsza połowa wyścigu przebiegła dość gładko i udało nam się wypracować przewagę. Potem był restart i miałem Maksa za plecami. Pomyślałem od razu, że «łatwo nie będzie». On jechał niesamowicie pod koniec wyścigu- powiedział Russell.
Kiedy pojawiła się żółta flaga [po wypadku Bottasa], zdjąłem nogę z gazu. Gdy wcisnąłem ją z powrotem, nie miałem turbo i nie miałem mocy. Max prawie dopadł mnie przed metą. Byłoby bardzo szkoda, ale ostatecznie był to dla nas niesamowity weekend.
Wspaniale jest znów stać na najwyższym stopniu podium. Chciałbym mocno podziękować zespołowi za wiarę we mnie w trudnych momentach i to, że pomogli mi przez nie przebrnąć. Jestem naprawdę dumny z tego weekendu.
Po wygranej w Baku strata Russella do Antonellego w mistrzostwach stopniała do 66 punktów.
Myślę, że mam teraz po prostu więcej obycia z tym nowym stylem jazdy, jaki obrałem w każdym wyścigu od końca letniej przerwy. Czuję, że staję się coraz lepszy.
Czuję się bardziej sobą, więc to coś naprawdę wspaniałego- dodał 28-latek.
Bradley Lord, który w ten weekend zastępował nieobecnego w Azerbejdżanie Toto Wolffa, pochwalił Russella za dowiezienie wyniku będąc pod sporą presją.
Po restarcie Max dostrzegł szansę. To jak z rekinem, który wyczuje krew w wodzie i nagle się pojawia- powiedział Lord.
George był w stanie zyskać jakieś pół sekundy w środkowym sektorze, ale potem Max i tak pojawiał się bliżej dzięki strudze - przyciągała go niczym lina bungee. George był więc pod dużą presją. Jeden błąd i zwycięstwo mogło przepaść.
On jednak nie popełnił żadnego błędu, a nawet na ostatnim kółku - myślę, że ciśnienie mocno nam skoczyło, gdy zobaczyliśmy Valtteriego w ścianie i żółte flagi. George powiedział, że stracił moc i wyglądało to tak, jakbyśmy mieli przegrać na ostatniej prostej. Na szczęście tak nie było. To tylko dwie dziesiąte, ale wystarczyło.
Maciej Wróbel