Briatore: Manewr Colapinto był bardzo kiepski
Szef Alpine nie wykluczył 'podjęcia działań' w celu uniknięcia podobnych sytuacji w przyszłości.
26.09.2617:55
64wyświetlenia
Embed from Getty Images
Flavio Briatore nie ukrywa rozczarowania odpadnięciem obu swoich kierowców z sobotniego wyścigu o Grand Prix Azerbejdżanu, krytykując jednocześnie Franco Colapinto za
Tuż po restarcie wyścigu na 36. kółku Franco Colapinto popełnił koszmarny błąd na dohamowaniu do pierwszego zakrętu i z dużą siłą wpadł na zespołowego partnera, Pierre'a Gasly'ego, który z kolei uderzył w Lando Norrisa. Dla całej trójki był to koniec zmagań, a Alpine straciło świetną szansę na odrobienie sporej części straty do Racing Bulls w mistrzostwach konstruktorów.
Zarówno Gasly, jak i Norris byli mocno sfrustrowani błędem Colapinto. Kierowca McLarena wezwał nawet FIA do tego, by zawiesiła Argentyńczyka na
Także szef zespołu Alpine, Flavio Briatore, nie omieszkał skrytykować Franco Colapinto za popełniony przez niego błąd.
Briatore zapowiedział również podjęcie kroków, aby uniknąć podobnych zdarzeń w przyszłości.
Incydent z udziałem Colapinto ma miejsce niedługo po tym, jak zapewnił on sobie przedłużenie umowy z zespołem Alpine na sezon 2027. Do Grand Prix Azerbejdżanu 23-latek ukończył także wszystkie tegoroczne wyścigi, w których uzbierał 27 punktów.
Flavio Briatore nie ukrywa rozczarowania odpadnięciem obu swoich kierowców z sobotniego wyścigu o Grand Prix Azerbejdżanu, krytykując jednocześnie Franco Colapinto za
bardzo kiepski manewr.
Tuż po restarcie wyścigu na 36. kółku Franco Colapinto popełnił koszmarny błąd na dohamowaniu do pierwszego zakrętu i z dużą siłą wpadł na zespołowego partnera, Pierre'a Gasly'ego, który z kolei uderzył w Lando Norrisa. Dla całej trójki był to koniec zmagań, a Alpine straciło świetną szansę na odrobienie sporej części straty do Racing Bulls w mistrzostwach konstruktorów.
Zarówno Gasly, jak i Norris byli mocno sfrustrowani błędem Colapinto. Kierowca McLarena wezwał nawet FIA do tego, by zawiesiła Argentyńczyka na
co najmniej jeden wyścig.
Także szef zespołu Alpine, Flavio Briatore, nie omieszkał skrytykować Franco Colapinto za popełniony przez niego błąd.
Oczywiście jestem ekstremalnie rozczarowany rezultatem dzisiejszego wyścigu i tym, że straciliśmy cenne punkty w mistrzostwach- powiedział Włoch.
Tego typu incydenty nie powinny mieć miejsca, szczególnie w sytuacji, gdy oba bolidy plasują się na pozycjach dających punkty. Jest mi bardzo przykro z powodu zespołu oraz Pierre'a, który wykonywał przez cały weekend znakomitą robotę. Chciałbym także przeprosić Lando i McLarena za zrujnowanie im tego wyścigu.
Wiem, że Franco wziął na siebie pełną odpowiedzialność za ten incydent - powienien był tak zrobić. Zahamował zdecydowanie zbyt późno, biorąc pod uwagę kontekst i restart. To był bardzo kiepski manewr jak na kierowcę o jego doświadczeniu.
Briatore zapowiedział również podjęcie kroków, aby uniknąć podobnych zdarzeń w przyszłości.
Chcę poświęcić czas na refleksję i zastanowienie się, jakie działania należy podjąć, abyśmy mogli wyciągnąć z tego wnioski i uniknąć podobnej sytuacji w przyszłości.
Incydent z udziałem Colapinto ma miejsce niedługo po tym, jak zapewnił on sobie przedłużenie umowy z zespołem Alpine na sezon 2027. Do Grand Prix Azerbejdżanu 23-latek ukończył także wszystkie tegoroczne wyścigi, w których uzbierał 27 punktów.
Maciej Wróbel