Horner: Straciłem zaufanie do Newey'a już w sezonie 2014

Opublikowano fragmenty biografii 52-latka, w której odnosi się do Marko czy Verstappenów.
27.09.2610:46
Mateusz Szymkiewicz
110wyświetlenia
Embed from Getty Images

Christian Horner ujawnił w swojej biografii, że stracił zaufanie do Adriana Newey'a już wiele lat przed jego odejściem z Red Bull Racing.

22 października premierę będzie miała książka Brytyjczyka, zatytułowana „Drive”. Horner na łamach publikacji przedstawi szczegóły swojej współpracy z Red Bullem, którym kierował w Formule 1 przez ponad dwadzieścia lat, odpowiadając za wszystkie sukcesy w jego historii - osiem mistrzowskich tytułów w klasyfikacji kierowców oraz sześć w klasyfikacji konstruktorów.

W ramach promocji opublikowano fragmenty i największe zainteresowanie wzbudził ten dotyczący dyrektora technicznego zespołu - Adriana Newey'a. Horner współpracował z projektantem przez osiemnaście lat, a do jego rozstania z Red Bullem rozstania doszło w trakcie sezonu 2024, tuż po wybuchu skandalu z udziałem szefa, oskarżanego o molestowanie jednej z pracownic.

Horner w swojej książce ujawnił, że stracił zaufanie do Newey'a już w 2014 roku, kiedy to Red Bull korzystający z jednostek Renault nie był w stanie podjąć wyrównanej walki na torze z Mercedesem. Wspierałem go i wierzyłem, że on wspiera mnie. Mimo to przy pierwszej przeciwności losu Adrian chciał opuścić pokład. Było mi bardzo przykro z tego powodu. Nie mogłem już dłużej na niego liczyć. Nasza współpraca nie była już tak solidna jak we wcześniejszych latach.

52-latek poświęcił również miejsce Helmutowi Marko, którego głos był kluczowy przy podejmowaniu najważniejszych decyzji w Red Bull Racing. Austriak na finiszu współpracy z Hornerem znalazł się w opozycji do niego, by ostatecznie uczestniczyć w procesie zwalniania go z zespołu.

Kilka dni wcześniej [przed zwolnieniem] był u mnie w domu i spędzał czas z moją rodziną, nie padło ani jedno słowo na ten temat. Pod koniec, a na pewno po śmierci Dietricha [Mateschitza], nie pełnił już w zespole żadnej istotnej funkcji. Myślę, że zawsze traktował mnie jako swojego protegowanego. Ciągle musiałem sprzątać po nim bałagan. Na pewno ja bym tak tym nie zarządzał [juniorskim programem] - relacjonuje Horner.

Brytyjczyk na łamach biografii dodaje, iż pomysł zwerbowania Maksa Verstappena do Red Bulla był jego. Pierwotnie przeciwny temu był Marko, obawiając się współpracy z ojcem kierowcy - Josem. Usłyszałem od niego: «Nie potrzebujemy tego chłopaka».