Alonso: Dyfuzory zadecydują o mistrzostwie

"Brawn GP jest w tym momencie na zupełnie innym poziomie"
31.03.0921:57
Piotr Bogucki
4954wyświetlenia

Dwukrotny mistrz świata Fernando Alonso stwierdził, że decyzja FIA w sprawie projektu tylnej części dyfuzorów może w znaczącym stopniu zadecydować o tegorocznym mistrzostwie.

Przed Grand Prix Australii zespoły Ferrari, Red Bull oraz Renault złożyły protest przeciwko Toyocie, Williamsowi oraz Brawn GP w sprawie wykonania tylnej części dyfuzorów w ich bolidach. Co prawda protest został odrzucony przez sędziów, jednak zespoły wniosły apelację od decyzji, która zostanie rozpatrzona przez FIA 14 kwietnia.

Bolidy Brawn GP zdominowały niedzielne grand prix na torze Albert Park, z Jensonem Buttonem i Rubensem Barrichello odpowiednio na pierwszej i drugiej pozycji zarówno w kwalifikacjach, jak i w wyścigu. Toyota zdołała dojechać na pozycjach trzeciej i piątej (zanim Jarno Trulli otrzymał karę za wyprzedzanie przy SC), a kierowca Williamsa Nico Rosberg był siódmy.


Alonso, który linię mety przekroczył jako szósty sądzi, że ciężko będzie dogonić zespół Brawn GP, jeśli FIA orzeknie, że dyfuzory są legalne. Będziemy musieli poczekać na ich decyzję do 14 kwietnia - powiedział Alonso w wywiadzie dla radia Cadena Ser. Jeśli będą mogli z tym jeździć, to będą mieli lekką przewagę i wszystkie zespoły będą próbowały skopiować ten pomysł. Jest to jednak trudne, ponieważ musisz wtedy pracować nad całym samochodem.

To nie jest tylko dodanie dyfuzora i od razu samochód jest o sekundę szybszy. Dyfuzor sprawia, że jesteś szybszy, jeśli masz nowy przód, nowe boczne wloty powietrza, nową pokrywę silnika. Musisz przebudować całą aerodynamikę, co zajmuje wiele miesięcy. Zobaczymy, co postanowią. Jest to dość skomplikowana sytuacja i mistrzostwa mogą być już mniej więcej ustawione 14 kwietnia. Jeśli dyfuzory są legalne, bolidy Brawna będą niemalże nieosiągalne dla innych zespołów.

Alonso stwierdził, że Brawn GP znajduje się teraz we własnej lidze i potwierdził, że trudno będzie ich pokonać w najbliższych wyścigach. Pokazali, że są na zupełnie innym poziomie. W tym momencie są nie do pokonania. Byli na pierwszej i drugiej pozycji w kwalifikacjach oraz w wyścigu i ciężko będzie ich pokonać w najbliższych wyścigach.

Źródło: Autosport.com

KOMENTARZE

31
Jędruś
01.04.2009 07:26
Alonso ma sporo racji. Zespoły z kontrowersyjnymi dyfuzorami mają dużo przewagę nad resztą. Prawda jest taka , że Brawn GP nawet bez systemu ,, Zwycięzca zgarnia całą pule '' może przesądzić losy mistrzostwa już tego lata. Jednak jeśli FIA pozytywnie rozpatrzy apelacje Ferrari, Red Bulla i Renault to w takim układzie te zespoły mogą być strasznie pokrzywdzone , gdyż ich czasy nagle spadną o 0,5 albo i nawet 1 sekunde. Brawn GP który obecnie szuka wpływowych sponsorów i Williams który ich traci bez pieniędzy na rozwój będą w takiej sytuacji pod ścianą. W nieco lepszej sytuacji mogła by być Toyota , ale centrala juz dawno zakręciła kurek z pieniędzmi i teraz muszą robić wynik. Tak więc niezależnie od wyników tej apelacji FIA odniosła kolejną porażke i poniekąd ustawiła mistrzostwa. Nieświadomie ale zawsze. Wątpię czy ktokolwiek po tym będzie chciał by Max został na kolejną kadencje :D
paolo
01.04.2009 07:16
marios76: a jakaż to była ogromna przewaga, którą SC zniwelował? Do tego dodaj ślizgacze na jakich jechało BMW Kubicy i powiedz mi czy to była miażdżąca przewaga? Tak jak pisałem, dyfuzor Brawna daje im przewagę, ale ciekawe dlaczego Rosberg nie wygrał? Brawn ma ogólnie ciekawy bolid, nie tylko dyfuzor, ale niski nos, najbardziej rozbudowane przednie skrzydło, silnik Mercedesa, na pewno coś w podłodze itd. Są najszybsi, ale nie wynika to tylko z budowy dyfuzora. Spokojnie można powiedzieć, że RBR i BMW były szybsze od kanapkowych dyfuzorów Toyoty i Williamsa, także nie ma co generalizować. Z drugiej strony nikt nie twierdzi, że to nic nie daje, ale twierdzenie, że dyfuzory zadecydują o mistrzostwie to gruba przesada.
rafaello85
01.04.2009 06:17
Trybunał Apelacyjny ustawi nam wyniki końcowe:)
Martol
01.04.2009 12:46
W zeszlym roku tez tak bylo Hamilton zdominowal wyscig , a w Malezji bylo juz zupelnie inaczej, widocznie Albert Park jest latwym torem do ustawienia bolidu. Wszystko okaze sie w najblizszy weekend czy dyfuzorki naprawde cos daja czy nie. Robert i cala reszta , ktora ruszala , na super miekkich oponach i gdyby wiedzieli , ze tak szybko sie sie zuzywaja to zatankowali by samochod na 8-10 okrazen i kto wie czy nie startowal by z pole position. Bo reszta zespolow nie wiem czy zauwazyliscie wydluzyla swoje przejazdy tak zeby na ostatniej zmianie wyjechac na max 10 okrazen na tych "zielonych" oponach.Tylko Wiliams zaryzykowal i Rosberga wypuscil na wiecej niz 14 okrazen co bylo widac jak sie jego samochod zachowywal po przejechaniu ok 8 okrazen.
beekeeper
01.04.2009 10:22
@ZOMO: zasadniczo nie sądzę aby budowa przedniego skrzydła AD2009 to stawianie ponad wszystko na bezpieczeństwo @Mruk: ubiegłeś mnie - w całym wyścigu wypadli dość podobnie i co było już wielokrotnie komentowane SC pomógł BUT bo wyjechał okrążenie za późno
Mruk
01.04.2009 10:10
Ale na poczatku to Button jechal na oponach w dużo lepszym stanie gdy odchodzil Kubicy. Button stracil przez SC za to jechal pierwszy z nikim nie musial walczyc i nikt go nie blokowal. Na dystansie calego wyscigu wypadli dosc podobnie. Mysle, ze bez KERS na prawdziwych torach (a nie na ulicznym jak GP Australii) duzej szybkosci Brown GP nie pokaze.
Zomo
01.04.2009 09:52
@GTC: napisz jeszcze ze Ci brakuje jak po staremu, bolidow fruwajacych w kuli ognia, ludzkich czlonkow rozrywanych po torze i krwi chlustajacej na widownie!! Bez corridy swiat juz nie jest taki sam? FIA BARDZO dobrze robi stawiajac bezpieczenstwo ponad wszystko!! Jak ktos chce poogladac bolidy bedzace po torze z szybkosciami odrzutowca, zderzajace sie i wybuchajace w efektowny sposob niech sobie wlaczy PSX-a. Wracajac do tematu - troche bez sensu jest ocenianie dyfuzorow w kategorii ostatnich okrazen z Australii kiedy Kubica dochodzil Buttona na oponach w dużo lepszym stanie! Gdyby Button mial wtedy opony takie same jak Kubica to raczej pewne ze to on regularnie by odchodzil BMW.
Speedster
01.04.2009 09:11
Powoli zaczynają mi działać na nerwy te płaczliwe wypowiedzi Alonso z ostatniego okresu, on chyba rzeczywiście musi nie czuć się zbyt pewnie i dlatego na siłę usprawiedliwia swoje poczynania z Australii, jak również stara się usprawiedliwić swoje przyszłe (w domyśle niezbyt dobre) poczynania w następnych wyścigach... tak, to wszystko przez dyfuzory...
marios76
01.04.2009 09:00
paolo weź pod uwagę, że był SC podczas wyścigu, i w dużej mierze zniwelował przewagę Jensona... Kubica pojechał naprawdę świetny wyścig i tylko On i Vettel mieli coś do powiedzenia przez cały dystans, no minus 3 kółka. Ciekaw jestem opinii jakie by tu padły gdyby Robert wygrał? Myślę że popadlibyśmy w hurraoptymizm, a prawda jest taka,że Brawn ma przewagę i w dobie tylu regulaminowych zmian ciężko nie dopatrywać się mistrzostwa w debiucie-bo kto ich dogoni od razu? Malezja wiele wyjaśni, ale nie wszystko. A o kierowcach nie piszcie słabi czy przeciętni-to są dwaj doświadczeni zawodnicy, którzy i parę wyścigów wygrali i podium nie jest dla nich czymś nieznanym. Konstruktorów mogą zdobyć-tylko jakiś geniusz może im pogmatwać szyki indywidualnie... Zobaczymy po Malezji, jak daleko jest Ferrari i BMW (bo różnica między Nickiem a Robertem, była conajmniej zastanawiająca)
Fan1
01.04.2009 08:58
Dokładnie, z F1 robi się pośmiewisko przez te bieganie do sędziów, ludzie wskakują na podium, a potem się im mówi, że nie powinni tam być. To samo z organizatorami GP, dziennikarzami, kibicami - ogromne przedsięwzięcie, do którego tak jak w Malezji nie wiadomo jak podchodzić, skoro zaraz wszystko może być zakwestionowane. Dziecinada starych dziadków z FIA, wprowadzają coś i nie panują nad tym totalnie.
macrocosm
01.04.2009 08:46
Tyle razy pisłaem, że załatwianie takich spraw "za pięć dwunasta" to skandal jak na standarty F1. Jak ktoś pisze wyżej tyle zmian, że głowa mała i nic dziwnego że nikt nad tym nie panuje. Co do dyfuzorów: jak sędziowie zadecydują o legalizacji tego wynalazku to 7 zespołów będzie miesiąc w plecy (zakładam, że w fabrykach już pierwsze testy dyfuzorów idą na całego). Ich wina - powie ktoś. - Trzeba było kombinować. Ale prawda jest taka, że takie ekipy jak Mc, bmw czy ferrari nie pozwolą sobie na choćby małe przekręty regulaminowe i 10 razy sprawdzą zanim coś wyprodukują. Święta Trójca nie miała nic do stacenia: "albo kolejny rok w ogonie albo kombinujemy". I wykombinowali, zapewne w jakimś stopniu konsultując to między sobą. A jak zakwestionują dyfuzorki to... no właśnie. Jakoś trudno mi sobie wyobrazić kolejny cyrk w F1, tym razem z odebraniem pucharów i punktów.
gnt3c
01.04.2009 08:26
ALO - własnie w race nie pokazali że są na zupełnie innym poziomie...ja rozumiem SC itp itd. Ale RedBull pokazał że jest na podobnym poziomie, BMW i Williamsowi trochę brakuje ale też są blisko.
oligator
01.04.2009 07:27
gdyby nie brak testow, to to co pisze Alonso byloby grubo przesadzone... ale tak to nie wiem. Jak podkreslil Fernando nie mozna dodac dyfuzora bez przemyslenia calej aerodynamiki od A do Z... Ale bez testow...
Fan1
01.04.2009 07:14
Widząc ile miał Button paliwa na starcie, jak łatwo wygrał qwale i jak odleżał całej stawce na pierwszych okrążeniach, to trudno nie zgodzić się z Alonso, gdyby jeszcze Rubens miał udany start, to już masakra. Z jednej strony gratulacje dla Brawna za budowę takiej maszyny, ale z drugiej szkoda, bo miał byś wyrównany sezon z wieloma zawodnikami do wygrywania."Specjalne" dyfuzory będą, chyba nikt nie jest na tyle szalony w FIA, aby robić jeszcze większy burdel w tym sezonie niż już jest, reszta musi szybko doskoczyć do sprytnej trójki i zniwelować przewagę w tym punkcie, ale to chyba w następnym sezonie. Z drugiej strony zakaz takich dyfuzorów, to gwóźdź do trumny Brawn GP, ska oni wezmą kasę na przebudowę bolid?
Czechoslowak
01.04.2009 06:41
Nie ma co się oszukiwać: Alonso ma rację, może i trochę przesadza ze zbyt wczesnym "dzieleniem skóry na niedźwiedziu", ale z całą pewnością zespoły które używają "sprytnego" dyfuzora mają przewagę nad pozostałymi. I doprawdy nie przemawiają do mnie argumenty w stylu: "przecież w wyścigu tylko Brawn był poza zasięgiem, a Toyota i Williams dostały od BMW i Red Bulla"- i nic w tym dziwnego: patrząc na ostatnie sezony i Toyota i Williams robiły słabe samochody i ośmielam się przypuszczać, że gdyby w tym sezonie zakazać im używania tych dyfuzorów to znowu spadliby, odpowiednio: do środka i pod koniec stawki. A Brawn? Brawn to stara Honda: oni na projektowanie tego bolidu poświęcili cały zeszły sezon, nic więc dziwnego że udało im się zrobić dobry bolid, ale idę o zakład, że gdyby nie "półlegalne" dyfuzory byliby wolniejsi i od BMW i od Red Bulla, a może nawet i od Ferrari. Dyfuzor to wg rożnych szacunków 10-20% całej siły dociskowej bolidu: niech mi ktoś powie że to nie ma znaczenia dla szybkości bolidu!
rmn
31.03.2009 11:27
dopiero przed chwilą obejrzałem cały wyścig i jak dla mnie to rewelecja.. wreszcie się ścigają a nie jadą jeden za drugim. Moim zdaniem nie ma żadnej dominacji.. Button w ostatnie fazie wyścigu był równie wolny / szybki co Vettel ( też na super softach ) mimo tego, że obaj jechali na limicie żeby uciec przed Kubicą. Dojechał by z przewagą sekundu nad drugim kierowcą..Następnym razem może być odwrotnie.
paolo
31.03.2009 11:18
gtc: Grubo przesadzasz na całej linii. Co do nieszczęsnego dyfuzora, mamy trzy zespoły. Tylko jeden ma kosmiczne przednie skrzydło, najniższy dopuszczony regulaminem nos i nowatorską podłogę. Tylko jeden zdominował testy i pierwsze GP. Drugim i trzecim samochodem były konstrukcje bez "superdyfuzora" i "bajerów", ale niestety kierowcy pourywali sobie koła :) Pamiętam jak dawno temu w studio F1 Kubica powiedział, że silnik to tylko 30% sukcesu, a reszta to samochód. Prowadzący patrzyli się jak na debila :) Nie samym dyfuzorem, nie samym silnikiem, ... jedzie bolid F1 :) Jest to element, który daje pewną przewagę, ale nie przesadzajmy.
deeze
31.03.2009 10:17
seba_d: hehe, pewnie to też miał na myśli, owszem. Aczkolwiek Alonso ma rację, może dojść do powtórki dominacji, jaką mieliśmy z M. Schumacherem w Ferrari. Co prawda może tylko jeden sezon, ale jednak - nie to chcemy oglądać w końcu.
seba_d
31.03.2009 10:05
zabrzmiało to dla mnie mniej więcej tak "jak dyfuzory będą legalne to nie będę trzeci raz mistrzem świata"
Khelinubril
31.03.2009 10:03
Nie wiem czy zauważyliście ale jak dla mnie to jest jedna wielka gra przed trybunałem apelacyjnym. Alonso: posiadać dyfuzor to tak jak by mieć mistrzostwo w kieszeni Barrichello: dyfuzor nic nie daje Do redakcji: świetne to z tym komentarzem!! Zanim nie zauwazyłem mojego posta zastanawiałem się jak go lepiej merytorycznie napisać ;D
GTC
31.03.2009 10:01
W tą niedzielę w Australii umarła prawdziwa F1 i tyle. To co w tej chwili pozostało to jakaś karykatura dawnej świetności. Dosłownie wszystko zostało spartolone, silniki pracują jak jakieś podkaszarki do trawy (gdzie im do dawnych V10 czy V12) Samochody wygladają tak jakby ktoś zrobił parodię wyścigów. I ciągle to głupie gadanie o cięciu kosztów, jakie to ograniczanie kosztów jak np: trzeba wyrzucic do kosza praktycznie nową dziedzine nauki badań nad aerodynamiką, która powstawała przez długie lata i kosztowała krocie. Ciekaw jestem co teraz F1 daje światu zewnętrznemu w motoryzacji ? Wcxześniej to był postęp i szybki rozwój technologii, odkrywanie nowych materiałów i możliwości, które miały pośredni wpływ nawet na cywilne auta. Teraz za to mamy tysiące głupich ograniczeń i regulacji w których samo FIA sie gubi. A zespoły wydaja dalej pieniądze tylko na jak oszukać przepisy i samych siebie. Dlaczego jeszcze nie tak dawno przepisy dot. silników mówiły że silnik ma mieć pojemność max.3500cm3 i być wolnossący a producenci sami decydowali co jest lepsze V10 V12 a może V8. Teraz tego nie ma, jest za to kers który kosztuje krocie i nie daje komplketnie nic :)
Falarek
31.03.2009 09:56
Z tą nieosiągalnością to Alonso trochę przesadza. W sezonie 1998 była powiedzmy to analogiczna sytuacja. Były duże zmiany w regulaminie węższe samochody, rowkowane opony, zmienione aero itp. Mclaren zbudował świetny samochód i w Australii zmietli konkurencję z powierzchni ziemi, zdublowali wszystkich !!! Wydawało się ze jest już pozamiatane ale jednak Ferrari dość intensywnie rozwijało samochód tak ze Szumi do ostatniego wyścigu walczył o MŚ z Hakkinenem. W tym sezonie jedynym problemem konkurencji BrawnGP może być brak testów czyli możliwości dalszego rozwoju samochodu
Volk
31.03.2009 09:48
Trzeba pamiętać, że Brawn ma słabych kierowców - stąd brak wyraźnej dominacji. Gdyby mieli Kubicę, Raikkonena, Alonso albo Hamiltona byłoby pozamiatane.
Mexi
31.03.2009 09:37
karolr87 - pamietaj, że wielu boli, że wchodzi taki benjaminek i wymiata :P Mnie trochę też, głównie dlatego, że z taką sytuacją szykuje się sezon dominacji :/ Po ostatnich 2 latach po odejściu Schumiego kazdy wie jak wygladała walka :) Osobicie uważam, że w momencie posiadania przez wszystkich tego samego dyfuzora - inne zespoły dojdą BGP. Myślę, że za 4-5 wyścigów może się zacząć fascynująca wojna o obalenie BGP :)
Huckleberry
31.03.2009 09:28
Bardzo mi przykro Fernando. Teraz pora Jensona na dobry bolid. Pogadaj z Patem, może coś wymyśli...
Maly-boy
31.03.2009 08:55
na cos trzeba zwalić całą wine :P tym razem jest to dyfuzor
marrcus
31.03.2009 08:49
mam jednak nadzieje że dopuszczą te dyfuzory, i Baton wcale Vettelowi tak daleko nie odjechał
tomekzzar
31.03.2009 08:44
no to po dyskwalifikacji butona i barichello zwycięzca wyscigu bedzie Hamilton....hehehehe
karolr87
31.03.2009 08:22
no i bardzo dobrze niech wygrają ten sezon i oby odrzucili tą apelację, to że znaleźli luki w przepisach to plus dla nich ale oczywiście śmietance f1 nie pasuje że w debiucie już taki sukces i trzeba to zniszczyć, i te stwierdzenie Alonso że jeśli odrzucą apelację to sprawa mistrzostwa będzie już przesądzona 11 kwietnia , naprawdę straszne popłacze się razem z tymi wszystkimi płaczkami jak Alonso a i jeszcze jedno Kubica bez takiego dyfuzora dobrze pojechał :D
deeze
31.03.2009 08:11
ksAnderson
31.03.2009 08:09
Czy ja wiem czy BGP tak wymiata? Jenson może odstawił wszystkich jak chciał, ale tylko do SC, potem już jakoś nie brylował aż tak bardzo (pomijając ostatni stint i problemy z oponami), natomiast Rubens po słabym starcie nic nie pokazał (jazdy z potłuczonym przodem nie liczę) i podium zaliczył w jakiś nieprawdopodobnie szczęśliwy sposób.