BMW Sauber przed Grand Prix Monako
BMW zapowiada kolejne poprawki w swoim bolidzie
17.05.0913:29
4934wyświetlenia

Zespół BMW Sauber zapowiadał przed sezonem walkę o najwyższe laury. Do tej pory zdobyli jednak tylko sześć punktów, a właściwie zdobył je Nick Heidfeld, przy czym cztery wywalczone w Malezji nie odzwierciedlały prawdziwej formy niemiecko-szwajcarskiego zespołu. Podczas GP Hiszpanii BMW miało do dyspozycji nowy pakiet aerodynamiczny i można było zauważyć lekką poprawę. Czy GP Monako będzie kolejnym krokiem naprzód dla tego zespołu?
Robert Kubica:
Jestem wielkim fanem torów ulicznych, więc z optymizmem patrzę na weekend w Monako. Zawsze dobrze się tutaj czułem i cieszyłem się z jazdy tuż obok barier i murów. Nie ma tutaj żadnego marginesu na błąd, co sprawia, że wyścig ten jest szczególnie interesujący. Nie wiemy jeszcze, jak będzie spisywał się tutaj samochód z ograniczoną aerodynamiką na sezon 2009 i oponami typu slick. W czwartek dowiemy się więcej.
Nick Heidfeld: (patrz wiadomość: Heidfeld nie może się już doczekać Grand Prix Monako)

Mario Theissen - szef BMW Motorsport:
Jesteśmy teraz w bardzo trudnym momencie, zarówno jeśli chodzi o zespół, jak i oto co się dzieje za kulisami Formuły 1. W obydwu przypadkach chodzi o to, aby zachować zimną krew. Poprawiliśmy się w GP Hiszpanii, używając nowego pakietu aerodynamicznego. Był to efekt ciężkiej pracy, ale to dopiero pierwszy krok na długiej drodze. Zdobyliśmy dwa punkty, co było dużym postępem w porównaniu do naszego występu w Bahrajnie, ale to nie spełnia naszych oczekiwań. Będziemy zwiększać nasze tempo rozwoju. Monako ma bardzo specyficzne wymagania i wszyscy o tym wiemy, a następne poważne poprawki zastosujemy już w Stambule.
Monako jest jednym z filarów Formuły Jeden i obok Nürburgring, Spa, Monza i Silverstone jest to tor, który wykreował ten sport. Jest to także jedyny obiekt, który pozwala widzom na tak bliskie oglądanie tego widowiska. Jest to najbardziej znane i ekscytujące grand prix w roku. Jachty, imprezy, show biznes - nigdzie indziej nie jest to tak powiązane z Formułą Jeden, jak w Monaco.
W kategoriach sportowych Monako jest bardzo ważne pod względem precyzji, przyczepności mechanicznej i silnika z dobrymi osiągami na niskich obrotach. Monako ma najniższą średnią prędkość ze wszystkich wyścigów w sezonie. Wysoki poziom docisku jest ważniejszy niż prędkości na prostych, więc samochody są ustawiane tak, aby generowały jak największy docisk. Jest tu wiele wolnych zakrętów i opony są poddawane dużym obciążeniom, biorąc pod uwagę przyspieszenie po zakręcie. Monako jest również testem dla hamulców. Prędkości samochodów nie są może duże, ale oznacza to, że jest słabe chłodzenie powietrzem.

Willy Rampf - szef działu inżynierii:
Monako ma najniższą średnią prędkość ze wszystkich wyścigów w kalendarzu, więc musimy ustawić w bolidach jak największy docisk. W przeszłości zespoły dokonywały tu poprawek w aerodynamice, które zwiększały docisk. To już przeszłość, ponieważ w 2009 roku regulacje zabraniają tego typu zmian. W rezultacie samochody będą miały podobny docisk jak w Barcelonie.
Duża liczba zakrętów w Monako wymaga dobrej przyczepności, a my przygotowaliśmy specjalne amortyzatory na ten wyścig. Tor jest otwarty dla ruchu publicznego pomiędzy sesjami, co wpływa negatywnie na przyczepność toru. Oznacza to, że z sesji na sesję czasy powinny się znacznie polepszać. Kąt skrętu kierownicy jest specjalnie dostosowany do tego toru, ponieważ mamy tutaj najciaśniejsze zakręty w całym kalendarzu Formuły 1.
Źródło: Autosport.com
KOMENTARZE