Komentarze Rosberga wskazują, że chce pokonać Schumachera

Niemiec przyznał również, że jako chłopiec nie był fanem Schumachera
08.01.1012:45
Łukasz Godula
2400wyświetlenia

Jeśli seria ostatnich doniesień może być jakimkolwiek znakiem, to Nico Rosberg zamierza pokonać Michaela Schumachera pod każdym względem w sezonie 2010.

Mający 24 lata syn byłego mistrza świata Keke Rosberga był pierwszym kierowcą ogłoszonym przez Mercedesa, jednak tuż przed świętami niemiecki producent ujawnił, że najbardziej utytułowany w historii F1 kierowca powróci po przerwie jako jego partner zespołowy.

Zaraz potem Rosberg dał do zrozumienia, że nie zamierza grać roli Eddiego Irvine'a czy Rubensa Barrichello jako numer 2 u boku Schumachera. W Mercedesie nie ma hierarchii. Zawsze było wiadomo, że obaj kierowcy są równo traktowani - powiedział w połowie grudnia w wywiadzie dla gazety Bild.

Kilka tygodni wcześniej, podczas finału sezonu w Abu Zabi, młody Niemiec został zacytowany, gdy krytykował Schumachera za zachowanie w walce z Miką Hakkinenem na torze Spa dziewięć lat temu, mówiąc, iż to była 'niebezpieczna sytuacja'. Później, w dzień oficjalnego potwierdzenia Schumachera w Mercedes GP, Rosberg powiedział gazecie Stuttgarter Zeitung, że 41-latkowi trudno będzie powrócić do dawnej szybkości.

To nie będzie łatwe dla niego - powiedział. Gdy jesteś poza F1 przez długi czas, zajmuje to sporo czasu, by ponownie przyzwyczaić się do wszystkich sesji testowych. To nie jest łatwe. Ostatnio Rosberg przyznał również, że jako chłopiec nie był fanem Schumachera. Szczerze mówiąc, byłem fanem Miki Hakkinena - powiedział Nico. Zawsze się cieszyłem, gdy pokonywał Michaela, ponieważ był dobrym przyjacielem naszej rodziny - powiedział Niemiec magazynowi Auto Bild Motorsport.

Źródło: Motorsport.com

KOMENTARZE

12
Simi
09.01.2010 09:55
A.S. - oj tak. Nico trzymam za ciebie kciuki! Objedź tego pyszałka!
A.S.
08.01.2010 11:07
Już cię lubię Nico. Będę za ciebie trzymał kciuki, byś dokonał swego i objechał wykreowaną gwiazdeczkę F1. A łatwo nie będzie i to wcale nie dlatego, że Nico ma mniejszy talent, czy potencjał. Po prostu ci sami ludzie, co sprowadzili Schumachera na powrót do F1, zrobią teraz wszystko, by „błyszczał” jak niegdyś, ku uciesze tępej gawiedzi wierzącej w jego nadprzyrodzone umiejętności (choćby mu mieli przytrzymywać ręce na kierownicy i nogi na pedałach).
rafaello85
08.01.2010 03:52
andy--> Rosberg jest tak samo naiwny jak Button. Brytyjczyk też się łudzi, że w McLarenie będzie miał status równy z Hamiltonem, którego ( jak powszechnie wiadomo ) faworyzowanie w stajni z Woking jest niepodważalne od 3 lat. Oj naiwni są ci kierowcy ( Nico i Jenson ), naiwni... Brutalna rzeczywistość szybko ich sprowadzi na ziemię.
andy
08.01.2010 03:47
rafaello85> faktycznie z wypowiedzi Rosberga bije naiwnością na kilometr tym bardziej, że jego partnetem będzie schumi, którego faworyzowanie w ferrari jest słynne i nie podlegało żadnej dyskusji. czyż nie?
rafaello85
08.01.2010 02:06
Przeczytajcie sobie powyższy news dokładnie ( zwłaszcza fragment o tym komu kibicował Rosberg ) i porównajcie sobie z tym newsem. Zatem kto był tym bohaterem Rosberga? Jak to się mówi - Nico "siecze grabi, a u pupy mu schnie".
Aquos
08.01.2010 01:24
MS zawsze parł do celu (czytaj tytułu) nie bacząc na środki. Przypuszczam, że teraz, gdy wiek i przerwa stawiają pod znakiem zapytania jego realny potencjał i gdy ma naprawdę wiele do stracenie (legenda to wszak coś bezcennego), znacznie twardziej negocjował z Mercedesem gwarancję wsparcia zespołu, niż swoją pensję. Cóż, zobaczymy czy wiara Rosberga w równe traktowanie przełoży się na rzeczywistość...
Ducsen
08.01.2010 01:20
Tak właściwie to Hakkinen kiedyś o Rosbergu też swoje powiedział ;dd http://www.f1wm.pl/php/wiad_gen.php?id=3216
rafaello85
08.01.2010 01:11
„W Mercedesie nie ma hierarchii. Zawsze było wiadomo, że obaj kierowcy są równo traktowani" Nie wiem co o tym myśleć... Wypowiadając te słowa Rosberg pokazał, że jest bardzo naiwny? Czy już głupi? "Zawsze się cieszyłem, gdy pokonywał Michaela, ponieważ był dobrym przyjacielem naszej rodziny” Kurcze, a ja pamiętam jak przed 4 laty blondasek mówił, że to Schumacher był jego idolem. Jak to szybko ludzie zdanie zmieniają...;)
Witek
08.01.2010 01:11
Nawet nie wiesz, Ducsen, ile masz racji!
Ducsen
08.01.2010 12:51
Najdziwniejsze dla mnie jest to, że w wielu tematach wszyscy krzyczą, że w F1 nikt nie jest szczery, ciągle PR itd. A kiedy już pojawia się ktoś kto nie *** od rzeczy to każdy po nim jedzie i tak pewnie będzie i dziś... Jaka Formuła, tacy kibice.
Witek
08.01.2010 12:50
Za ten komentarz Rosberga należą mu się słowa uznania! Jak widać w przeszłości niesłusznie go oceniałem w pewnych kwestiach, zatem w tym momencie publicznie się kajam i przepraszam! RESPECT, NICO!!!
Maly-boy
08.01.2010 11:57
to równe traktowanie pewnie będzie takie samo jak w Mcl ;p