A jednak Pedro de la Rosa

Hiszpan będzie partnerem zespołowym Kamuiego Kobayashiego w sezonie 2010
19.01.1012:02
Marek Roczniak
6291wyświetlenia

Pedro de la Rosa powróci w sezonie 2010 do startów w Formule 1 po tym, jak udało mu się zapewnić sobie posadę kierowcy wyścigowego w zespole noszącym wciąż nazwę BMW Sauber.

Mający 38 lat Hiszpan był dotychczas kierowcą testowym i zarazem rezerwowym w zespole McLaren i fakt, że według zapowiedzi Jensona Buttona miał jako pierwszy poprowadzić nowy bolid MP4-25 podczas testów w Walencji wskazywał na to, że nie przejdzie on do Saubera.

Po tygodniach niepewności stajnia z Hinwil potwierdziła jednak oficjalnie, że to właśnie de la Rosa będzie partnerem zespołowym Kamuiego Kobayashiego w sezonie 2010. Tym samym w tegorocznych mistrzostwach będziemy mieli do czynienia z dwoma powrotami do ścigania się po trzyletniej przerwie, jako że de la Rosa - podobnie jak Michael Schumacher - po raz ostatni wystartował w grand prix w 2006 roku, zastępując Juana Pablo Montoyę.


Pedro spędził wiele lat, pracując w czołowym zespole na najwyższym poziomie technicznym - powiedział Peter Sauber. Jako zespół stoimy przed szansą skorzystania z jego doświadczenia i to samo tyczy się też młodego Kamuiego. Kombinacja doświadczonego kierowcy z młodym, obiecującym talentem wielokrotnie okazywała się bardzo owocna.

Nie spodziewam się, aby którykolwiek z nich okazał się rozczarowaniem w sezonie 2010. Oczywiście ważne jest także zapewnienie im przyzwoitego samochodu; w tym względzie także jestem pozytywnej myśli, patrząc na postępy w fabryce. Przez cały niedawny okresu niepewności byliśmy w stanie pracować nad samochodem na sezon 2010 zgodnie z planem.

Pedro de la Rosa: Zawsze byłem przekonany, że otrzymam jeszcze jedną szansę bycia kierowcą wyścigowym w zespole F1. Odkąd liczba dni testowych została mocno ograniczona, swoje działania koncentrowałem właśnie na tym. Jestem bardzo podekscytowany na myśl o nadchodzącym sezonie w zespole Petera Saubera, który jest częścią Formuły 1 już od 1993 roku.

Źródło: Autosport.com

KOMENTARZE

27
Pointrox
19.01.2010 10:12
Już nastawiam odliczanie na 1 lutego, bo chociaż to tylko testy, to tylu starych twarzy i nowych zespołów jeszcze w akcji nie było dane mi zobaczyć :D
ht-hubcio
19.01.2010 09:12
dymson - poziom Badoera? Chyba nie widziałeś de la Rosy w akcji.
akkim
19.01.2010 07:52
Nie wiem czy nie późno na takie ściganie bewzględnie odmienne niźli testowanie, młodzieniaszkiem nie jest, już blisko 40-ści, przykładem Badoer, Formuła nie pieści.
Metalpablo
19.01.2010 05:22
A Ja bardzo sie cieszę że to Pedro będzie znowu etatowym kierowcą. Doświadczenie ma olbrzymie i na pewno nie jest drugim Badoerem. W 2006 może nie pokazał czegoś wyjątkowego ,ale w tedy bolid McLarena był sredni i nawet Kimasowi sie nie udało ani raz wygrać. No ale zastepstwo za Montoye w Bahrajnie 2005 roku było niesamowite:D. W tedy pokazał ten hiszpański temperament i był "gwiazdą" tego wyścigu. Jest jednym z najlepszyh testerów ostatnich 10 lat według mnie. Sauber dobrze wybrał:). A wiadomo jak teraz z McLarenem bedzie? tzn czy bedzie przeprowadzał testy w Walencji w MP4-25?
dymson
19.01.2010 04:11
poziom Badoera ...
kovalf1
19.01.2010 03:28
Nie wiem czym się kierował Sauber wybierając Pedro... Chyba Hiszpan przyniesie jednak troche pieniążków ze sobą, no bo od Fisichelli i Heidfelda lepszy nie jest i nie będzie.
marios76
19.01.2010 02:14
Wygląda na to, że Nick na ból głowy i pożegnanie dostał ten bolid... Co sądzicie o podejściu do tematu samego Petera Saubera? Nie jest dziwne , że zarzucił wieloletnią współpracę z Nickiem, czyżby przez ostatnie 2 lata poznał jego wszystkie wady jako człowieka? Moim zdaniem, mimo solidności Nick nie wnosił wiele w rozwój bolidu i brakowało mu przebojowości... A co do pary Kobayashi- De La Rosa- młodość z doświadczeniem, to akurat skład na drużynę teamu, którą nie wiadomo na co stać. Mam nadzieję, że zostaną na kolejne lata!
Sync
19.01.2010 01:59
:) A ja sie ciesze z takiego wyboru, jest coraz ciekawiej
paolo
19.01.2010 01:49
Dziwny wybór. Jedyna zaleta to doświadczenie ale Fisico i Heidfeld też swoje w życiu przejechali więc nie wiem. Pewnie Pedro był najtańszy netto za kilogram doświadczenia i tyle. Nie będzie jak ocenić Kobayashiego bo Pedro to taka wielka niewiadoma. Nigdy wybitny nie był a do tego nie wiadomo czy jeszcze pamięta o co w tym chodzi albo czy przypadkiem nie będzie odwalał kabaretu jak kolega Luca z konkurencyjnej ekipy. Ciężko powiedzieć czy będzie przeciętny czy słaby, a w związku z tym nie wiadomo będzie jak sobie radzi Kamui. Najśmieszniejsze jest to o czym nikt nie wspomina czyli to, że gość może i doświadczony 38 letni ale będzie debiutantem na kilku torach :) Taka to będzie mieszanka niedoświadczonego doświadczenia z niedoświadczonym niedoświadczeniem. quickmick: Ujmę to tak. To, że leciałem B737 nie oznacza, że wiem dlaczego jego silniki są mocniejsze lub słabsze od A320. Żeby było ciekawiej to mało kto w Hinwill wie jak poprawić silnik F1 bo kiedyś przyjeżdżały z Maranello, ostatnio z Monachium, a teraz znowu z Maranello także twoja teoria "prawie" ma sens. Po prostu taniej byłoby wziąć paydrivera, a za kasę którą przyniesie podkupić inżyniera, który wie co w trawie piszczy. Jeśli nie na etat to przez podstawionego anonimowego człowieka, który płaci milionami $ za informacje. Nie prościej? Poza tym jak sam sobie odpowiedziałeś Ferrari posiadło już tajemną wiedzę na temat silnika Mercedesa, którą przyniósł ze sobą Fisico. Do tego mieli Kimiego, który zna wszelkie tajemne rytuały McLarena no i Alonso też tam trochę czasu spędził i zdążył poznać "wroga" Lewisa. Po co im jeszcze Pedro? Jakby chcieli coś od niego to wystarczyłoby żeby Alonso mu maila wysłał, a nie żeby mieszali się za grubą kasę w cudze zespoły. Przykro mi ale spiskowca z ciebie nie będzie :) Przynajmniej nie z tą teorią :)
Lobotomy
19.01.2010 01:13
Liczyłem, że to będzie Klien, ale z takiego obrotu sprawy też jestem zadowolony ;)
plastic
19.01.2010 12:59
Czy DLR pozostanie testerem i trzecim kierowcą McLarena czy całkiem odcina się od Woking?
quickmick
19.01.2010 12:53
@Maraz Czy Pedro nie powinien być przypadkiem wymazany z innych opcji (USF1, Campos) w "Liście startowej kierowców"?
kuxumuxu
19.01.2010 12:38
Wydaje mi się, że de la Rosa to jednak nie jest dobry wybór. Dość dawno nie jeździł już w F1, swoje lata już ma, nigdy się nie wyróżniał. A miał szansę zaprezentować się z dobrej strony, w McLarenie, gdy zastępował Montoye. Z pewnością przyniesie ze sobą jednak wiele doświadczenia. Ciekawa sprawa z tą nazwą zespołu Saubera.
quickmick
19.01.2010 12:37
@Mariusz Jest dokładnie tak, jak pisze Maraz; Ron jest współudziałowcem McLarena i to on rządzi, tyle, że z tylnego siedzenia; Martin Whitmarsh to jedynie figurant. Co do jazdy samochodem z silnikiem Ferrari to o ile pamiętam (choć może się mylę) to jeździł nim dokładnie jeden dzień, podczas zeszłorocznych testów, kiedy McLaren rozpoczynał współpracę technologiczną z Force India i miał jeszcze stary silnik do dyspozycji. To tyle z doświadczeń z tym silnikem. Pamiętaj również, że w nowym sezonie silnik, jego paliwożerność i w ogóle charakterystyka techniczna będą odgrywały kolosalną rolę...
Adakar
19.01.2010 12:35
Pedro jak widac chyba na dobre juz się odciął od Mclarena. Były jakieś "pożegnalne" fotki chyba na GP Hiszpanii czy Monako z taką tablicą "1999 - 2009". Kurcze, mimo wszystko, OSIEM lat od ostatniego full time race seat ... naprawde jak policzysz to uuu długo. On ma juz 39 lat ... kolejny old-boy po Schumim i Rubensie. Dzieki bogu Fisi sie nie załapał, chociaż nie wiem czy niebyłby lepszy, jednak mógł się bać Peter np. zabrania mu Giancarlo w połowie sezonu i kicha. Kilku sponsorów pewnie przyciągnał ze sobą Pedro ... nie ma bata
Kamikadze2000
19.01.2010 12:24
No i fajnie! Bardzo lubię Pedro i cieszę się z tego, że dostanie szansę jazdy. Powodzenia Sauber!!! :))
Maraz
19.01.2010 12:23
Oficjalnie Ron nie jest szefem zespołu, ale to wciąż część jego firmy i ma na pewno coś do powiedzenia w wielu sprawach.
Mariusz
19.01.2010 12:20
quickmick => Ron już jakiś czas nie kieruje McLarenem, a de la Rosa już miał okazję jeździć samochodem z silnikiem Ferrari; teraz największym rywalem McLarena może być Mercedes, a nie Ferrari
michal
19.01.2010 12:19
Ja największe szanse na drugie wolne miejsce obstawiałem tak: największe szanse Heidfeld, później Klien , Fisichella i na końcu DeLaRosa. Jakoś nie jestem przekonany do DeLaRosy i uważam pozostałych trzech kierowców za nieco lepszych od Pedro.
quickmick
19.01.2010 12:06
@Marco Vicodin zawiera hydrokodon: organiczny związek chemiczny, keton z grupy opioidów, stosowany jako lek przeciwbólowy i przeciwkaszlowy o działaniu podobnym do morfiny - wizje, zamiast zniknąć, jeszcze się nasilą... Poza tym, na mój prywatny użytek twierdzę, że moja teoria trzyma się kupy...
eTekamote
19.01.2010 12:01
Czyli Heidfelda nie zobaczymy w przyszłym sezonie... do Renault go nie wezmą.
Marco Gronichella
19.01.2010 11:58
quickmick proponuje zapodać sobie Vicodin. Brawo panie Sauber! Nieliczny chłop na padoku który wie jak dobrać zawodników. Pozostaje życzyć sukcesów w 2010!
czarodziej_f1
19.01.2010 11:56
To już wiemy, że kolejny team zamknął swoje drzwi przed Nickiem Heidfeldem... Czarne chmury zbierają się nad Niemcem. Osobiście było by mi szkoda, gdyby zabrakło go w stawce na przyszły sezon. Było kilka dziwnych sytuacji w BMW, ale to nie zmienia faktu, że HEI to naprawdę dobry kierowca. Liczę, że jednak znajdzie się u boku Roberta w Renault. Jeśli nie, to chyba już nikt go nie weźmie, bo w posadę w USF1 jakoś nie mogę uwierzyć...
Kubecks
19.01.2010 11:35
Podoba mi się skład Saubera! Bardzo mądry wybór.
SoBcZaK
19.01.2010 11:23
Z jednej strony fajnie, że nie przychodzi jakiś nowy ogórek a z drugiej szału nie będzie bo Pedro to bardzo przeciętny kierowca w prawdopodobnie przeciętnym bolidzie
quickmick
19.01.2010 11:21
Zastanawia mnie, jak się ma potężna wiedza Pedro na temat McLarena do faktu, że Saubery będą napędzane silnikiem Ferrari. Może to jest spiskowa teoria didżejów, ale czy nie jest tak: - Markiz powiedział - musimy pokonać McLarena - ściągnij tego De La Rosę - my wam damy silniki za darmo, wiec oszczędzicie kasę... ale wyciągnijcie od niego wiedzę na temat tego, co się dzieje w Woking ale może być też odwrotnie... - Ron powiedział - idź no, synku, do Saubera... pojeździsz autem z silnikiem Ferrari, potem przyjedziesz do nas i ładnie zdasz raport co i jak... Ja wiem, że takie teorie to dowód obłędu i zniecierpliwienia brakiem wyścigów, ale... czy wybranie w zeszłym sezonie Fisico, który spory kawałek sezonu przejeździł na silniku Mercedesa nie jest również nieprzypadkowe?
deeze
19.01.2010 11:21
Wow, ciekawa mieszanka - Kobayashi i mclarenowski Pedro de la Rosa, którego osobiście szanuję i lubię. Naprawdę fajny sezon się zapowiada.