Sebastian Vettel zwycięża na ulicach Singapuru

Opis przebiegu wyścigu na torze Marina Bay
23.09.1216:35
Paweł Zając
7349wyświetlenia

Sebastian Vettel jako pierwszy minął linię mety w Singapurze i odniósł drugie zwycięstwo w sezonie. Podium uzupełnili Jenson Button i Fernando Alonso.

W pierwszej fazie wyścigu prowadził Hamilton, jednak awaria skrzyni biegów pozbawiła go szans na zwycięstwo. Czołówka jechała dość spokojnie, jednak w środku stawki dużo się działo i nie brakowało latających części.

Taktyka rządzi już na początku



Start był bardzo spokojny i poza stratą dwóch pozycji przez Maldonado nie za wiele się działo. Tylko Pietrow został poszkodowany i razem z Massą zjawił się u swoich mechaników, gdzie obaj założyli miękkie opony. Na czele Hamilton i Vettel dyktowali tempo, cały czas oddalając się od pozostałych kierowców.

Jako pierwszy serię pit stopów otworzył Mark Webber, który zjechał po twarde opony już na dziewiątym okrążeniu. Dla Red Bulla był to kluczowy moment, gdyż Vettel zaczął tracić tempo w tym momencie i dwa okrążenia później także on zmieniał ogumienie. Na kolejnych czterech okrążeniach w boksach u swoich mechaników zjawili się wszyscy zawodnicy z czołówki, a po 19 rundzie wokół toru Marina Bay także Perez i Hulkenberg, którzy startowali na miękkich oponach.

Stawka mocno się tasowała podczas zjazdów, jednak ostatecznie pierwsza zmiana opon niewiele zmieniła i na czele nadal mieliśmy Hamiltona, Vettela, Buttona i Maldonado przed Alonso. Tylko Rosberg zyskał w pit stopie i udało mu się znaleźć przed Grosjeanem.

Neutralizacja niszczy taktykę, tragedia w McLarenie



Na 23 okrążeniu z rywalizacją pożegnał się Lewis Hamilton - skrzynia biegów w bolidzie Brytyjczyka odmówiła posłuszeństwa podczas przejeżdżania pierwszego zakrętu. Poza tym znów było spokojnie. Senna realizował ciekawą strategię i na 26 okrążeniu zjechał do boksu z dwunastej pozycji i założył supermiękkie opony. Kolejną serię zjazdów w czołówce otworzył ponownie Mark Webber, który na 29 okrążeniu założył supermiękkie opony i wyjechał przed Perezem.

Jedną rundę później Alonso i Maldonado zjechali po opony, jednak pozycje nie uległy zmianie. Maldonado, pomimo supermiękkich opon, miał problemy z wyprzedzeniem Grosjeana, a w dodatku musiał się bronić przed Alonso na miękkiej mieszance. Ostatecznie to i tak nie miało znaczenia, gdyż Wenezuelczyk pożegnał się z wyścigiem przez problemy z hydrauliką.

Na 33 okrążeniu Raikkonen zjechał do boksu, a Narain Karthikeyan rozbił się w 18 zakręcie powodując neutralizację. Cała czołówka zjechała po nowe opony i tuż przed restartem na czele był Vettel, przed Buttonem i Alonso. Dalej mieliśmy di Restę, Hulkenberga, Webbera, Pereza, Rosberga, Grosjeana, Vergne, Schumachera, Raikkonena, Ricciardo i Sennę. Zaraz po restarcie, na 39 okrążeniu, Perez i Hulkenberg, którzy nie zjeżdżali podczas neutralizacji, zaczęli tracić pozycje na rzecz Webbera, a także Rosberga i Grosjeana. Jean-Eric Vergne atakował Pereza, kiedy w tył jego bolidu wjechał Michael Schumacher, co zakończyło wyścig dla obu kierowców. Na torze znów pojawił się samochód bezpieczeństwa.

Modlitwa o szybki koniec



Podczas drugiej neutralizacji w boksach zjawił się Webber po miękkie opony i Perez wraz z Hulkenbergiem po supermiękkie. Wznowienie nastąpiło na 43 okrążeniu i o ile w czołówce walki praktycznie nie było, to na granicy punktów kierowcy rywalizowali o każdy centymetr asfaltu. Najpierw Massa jadąc bok w bok z Senną doprowadził do kontaktu na dohamowaniu przed trzynastym zakrętem. Brazylijczyk stracił kontrolę nad bolidem, jednak udało mu się wyratować, a w dodatku wyprzedzić Sennę.

Później kierowca Ferrari poradził sobie z Danielem Ricciardo, a Romain Grosjean przepuścił szybciej jadącego Kimiego Raikkonena. Na 49 okrążeniu na sile przybrała walka kierowców, którzy zmieniali opony podczas neutralizacji. Webber cały czas szukał sposobu na Kamui Kobayashiego, a Sergio Perez doprowadził do kontaktu z Nico Hulkenbergiem. Posypały się części, jednak obaj jechali dalej. Okrążenie później Webber poradził sobie z Japończykiem w ósmym zakręcie, sytuację starał się też wykorzystać Hulkenberg i znów doszło do kontaktu. Kobayashi stracił przednie skrzydło, a w bolidzie Niemca doszło do uszkodzenia opony. Przed metą, jeszcze Webber wyprzedził Sennę w strefie DRS, jednak Brazylijczyk i tak wycofał się na ostatnim okrążeniu.

Vettel powoli oddalał się od Buttona i bez problemów dowiózł drugie zwycięstwo w tym sezonie. Button w końcówce trochę zwolnił, jednak Alonso był za daleko by mogło to coś zmienić. Czwarty był Paul di Resta, przed Nico Rosbergiem i Kimim Raikkonenem. Czołową dziesiątkę zamknęli Romain Grosjean, Felipe Massa, Daniel Ricciardo i Mark Webber. Warto również dodać, że 12 na mecie był Timo Glock, co jak na razie jest najlepszą pozycją wywalczoną przez kierowcę nowej ekipy.

GP Singapuru mimo tego, że trochę spokojniejsze jeśli chodzi o akcję na torze, to i tak było niezwykle ciekawe. Kolejna zmiana zwycięzcy i brak punktów Hamiltona na pewno bardzo cieszy Fernando Alonso, który wciąż utrzymuje sporą przewagę w mistrzostwach. Za dwa tygodnie Formuła Jeden przenosi się do Japonii. Czy wyścig na Suzuce również potoczy się po myśli Ferrari? Tego dowiecie się śledząc portal [color=#3c88b8]Wyprzedź Mnie![/color]

Rezultat końcowy wyścigu o Grand Prix Singapuru



Pogoda na koniec wyścigu
Temperatura toru: 29°C
Temperatura powietrza: 29°C
Prędkość wiatru: 1,0 m/s
Wilgotność powietrza: 67%
Sucho

KOMENTARZE

52
NEO86
24.09.2012 12:09
Wielka szkoda że Lewis miał awarię mam nadzieję że to jego ostatnia w tym sezonie. Liczę że McLaren utrzyma wysoką dyspozycję i tytuł zgarnie albo Lewis albo Fernando. Ze świetnej strony pokazał się również Felipe- walczył, wyprzedzał- przypomniał mi się sezon 2008. Oby tak dalej @Kamikadze2000 Każdy kierowca przechodzi testy i badania przed sezonem więc o słabym refleksie nie może być mowy. Jakoś Grosjean rozwalał się bardzo często a nie widziałem żebyś u niego wytykał słaby refleks
Yurek
23.09.2012 06:53
@katinka - Ferrari go nie weźmie (bo Alonso), Red Bull też póki co nie (bo Bieber). Lotus jest zbyt niepewny, a o Willamsie to już w ogóle nie wspomnę. (Jaguar, ta piękna zieleń... Stewart, ten Nurburgring '99... Starzeję się, zawsze uważałem 1999 za najlepszy obejrzany przeze mnie sezon "na żywo", ale chyba muszę powoli się zastanowić nad weryfikacją tego twierdzenia)
RY2N
23.09.2012 06:22
[quote="THC-303"]To tak jakby napisać Renault (te od Alonso) przejęło Tolemana, zapominając o Benettonie ;)[/quote] Albo jakby napisać, że Redbull przejął Stewarta zapominając o Jaguarze :-) /skoro już tak wspominamy/
katinka
23.09.2012 06:20
Dzięki za małą lekcję historii F1 i sprostowanie :) Przyznaję, że o Tolemanie że to było przed Benettonem i Renault też nie wiedziałam :/ A co do Hamiltona, Mercedesa, faktycznie to korporacyjny zespół, może nawet z podobnym podejściem do ścigania jak BMW. Ale nie zdziwię się, jeśli Hamilton zaryzykuje, chociaż taki kontrakt z Mercem na rok, a potem może Ferrari, RBR, Williams czy Lotus? Mam tylko nadzieję, że nie zrobi tego dla kasy, tylko dla siebie i jakiegos tam wyzwania.
Yurek
23.09.2012 05:25
@THC-303 - wiem, że sprostowałeś, ja tylko doprecyzowałem i w nawiązaniu do Tyrrella wyraziłem swój żal z powodu upadku legend tego sportu :)
THC-303
23.09.2012 05:15
[quote]Lotus wrócił do stawki, może w średnio przyjemnej atmosferze, ale jednak nazwa znowu jest, szkoda że nie można tego samego powiedzieć o Tyrrellu czy Brabhamie.[/quote] Zgadzam się, po prostu sprostowałem te 'przejęcie Tyrrella przez Hondę, bo to nie jest do końca tak. To tak jakby napisać Renault (te od Alonso) przejęło Tolemana, zapominając o Benettonie ;)
Yurek
23.09.2012 05:13
[quote="IceMan11"]Sezon 2008 to był jego drugi rok w F1. Po kilku latach taki PR może męczyć.[/quote] Ale plotki nie mówią o przejściu Hamiltona do "radosnego" teamu typu Caterham, tylko do korporacyjnego Mercedesa, gdzie PR-owe wymagania mogą być jeszcze większe. Do którego czołowego zespołu utrzymującego przez wiele sezonów równą formę by Hamilton nie przeszedł, tam PR będzie. [quote="katinka"]ale czasem jest w życiu pora na zmiany i może to własnie ten moment dla Lewisa?[/quote] Tylko dlaczego zmiany na gorsze? Może skreślam Mercedesa, ale nie jestem w stanie uwierzyć w cud pokroju Hondy 2009. M. Schumacher za czasów Ferrari był kuszony gigantycznymi pieniędzmi przez Toyotę, ale pokazał im środkowy palec. [quote="THC-303"] Nie do końca, między Tyrrellem a Hondą był jeszcze BAR :)[/quote] A wcześniej Tyrrell był tylko zespołem, bo nadwozia dostarczał im March, a jeszcze wcześniej mistrzowska Matra. Lotus wrócił do stawki, może w średnio przyjemnej atmosferze, ale jednak nazwa znowu jest, szkoda że nie można tego samego powiedzieć o Tyrrellu czy Brabhamie.
THC-303
23.09.2012 05:00
[quote]był Tyrrell i Honda ich przejęła[/quote] Nie do końca, między Tyrrellem a Hondą był jeszcze BAR :)
katinka
23.09.2012 04:43
@Yurek, to prawda i możesz mieć rację, nikt tego nie zagwarantuje, że Mercedes będzie kiedyś zespołem, który będzie wygrywał i zdobędzie mistrzostwo. Kurde, ja nawet nie wiedziałam, że to na poczatku był Tyrrell i Honda ich przejęła, której zamarzył się zespół w F1. Przyda sie zawsze trochę historii. Faktycznie McLaren to team z czołówki, a Lewis wiele z nimi osiągnął i pewno duzo im też zawdzięcza, ale czasem jest w życiu pora na zmiany i może to własnie ten moment dla Lewisa? Nie wiem czemu w 2008 nie narzekał na to, że nie może być soba. Ale przypuszczam podobnie jak @IceMan11, że był wtedy jeszcze młody i nie znał dobrze F1, ale każdy chyba może mieć po jakimś czasie dosyć, gdy kontroluje sie jego zycie, więc mu się nie dziwię, ale życzę, aby podjął dobrą decyzję. @General, dokładnie! Ten manewr Massy na Sennie był super i ten na Ricciardo też mi się podobał. W ogóle jego jazda po zjeździe SC była naprawdę bardzo dobra. No w każdym bądź razie myslę, że Filip trochę coś udowodnił, a że miał szczęście, to tez prawda, ale chyba każdemu jest potrzebne, nawet samemu Fernando Alonso czasami.
Asmodeus
23.09.2012 04:31
[quote="Reyon"]Wyobrażam sobie jaka satysfakcja i radość musiała być na 23 okr. u tych którzy wczoraj mówili o 'crashtorze' ^.^ Nawet bez jego udziału mieliście to co chcieliście. Gratulacje.[/quote] Dzięki. ;) [s]Czekam jeszcze na werdykt Stewardów ws incydentu Vettel-Button, oby był kontrowersyjny i niesprawiedliwy :D[/s] Dobra, nie będzie żadnej kary... No i stało się co miało się stać, Schumacher kara 10 miejsc w tył na nast GP za kolejne bóle pleców Vergne'a. Ta sama kara również dla Senny...
IceMan11
23.09.2012 04:13
@Yurek Sezon 2008 to był jego drugi rok w F1. Po kilku latach taki PR może męczyć.
General
23.09.2012 03:54
Massa z nagrodą za wyprzedzenie roku za manewr z Senną. Co z tego, że miał trochę szczęścia, liczy się efekt:)
marla
23.09.2012 03:47
@Yurek Amen.
Yurek
23.09.2012 03:40
@katinka - McLaren utrzymuje równą formę i zawsze jest konkurencyjnym, czego o dawnym Tyrrellu nie można powiedzieć. Kto Ci zagwarantuje, że np. w 2014 Mercedes nie powtórzy losu Hondy A.D. 2008? Tak mi się nasunęło, że jakoś w okolicach 1996 były plotki, że Hakkinen miał szansę przejścia do Benettona (wówczas zdecydowanie lepszego), ale został w McLarenie, gdzie w 1993-1997 nie osiągnął praktycznie nic. A co później, jest już historią. A Hamilton już osiągnął wiele i może to kontynuować w McLarenie. Mercedes mu tego nie zagwarantuje. Zastanawia mnie też, że jakoś w 2008 Hamilton nie narzekał na to, że "nie może być sobą".
IceMan11
23.09.2012 03:33
@katinka Jak to powiedział Alonso. McLaren od 13 lat nie zdobył tytułu w WTC, a w 2008 zdobyli go (kierowca w sumie) na ostatnim zakręcie... To mówi samo za siebie. Wypowiedział się wtedy nt. przejścia Hamiltona do Merca. @damian8126 Lecz punkty to za mało jeżeli mówimy o czołówce. Byłby usatysfakjonowany punktami, ale na pewno by się nie cieszył. Nie ma z czego tak naprawdę walcząc o tytuł. Co innego Massa. On walczy o fotel, o honor (teraz wstaje i zaczynam przemowę, a w tle leci patetyczny utwór. Oczywiście stoję na tle flagi USA) i dlatego ten występ trzeba uznać za bardzo dobry.
damian8126
23.09.2012 03:33
[quote="IceMan11"]Dla innych taki sam występ byłby porażką, ale Filip to nie inni ;)[/quote] Ja bym powiedział że każdy inny kierowca nawet Vettel by się cieszył że po takim pechu po starcie udało mu się w ogóle jakieś punkty zdobyc.
RY2N
23.09.2012 03:32
Trzeba znaleźć jakiś złoty środek przy ocenach kierowców. Jedno ekstremum jest takie, że najlepszy jest ten co dojechał na P1, Drugie ekstremum to takie, że najlepszy ten co zdobył najwięcej pozycji w wyścigu, nieważne że nie dojechał na podium. Starałem się jakoś to wyważyć. Po prostu nie podobała mi się dziś jazda Alonso (nie potrafił wyprzedzić Maldonado na torze, w trzecim stincie jechał bardzo nierówno, w 3 sektorze, w kolejnych przejazdach (nawet bez dublowania) jego czasy potrafiły się różnić o ponad 1 sekundę, i do tego przez dużą część tego stinta zagrażał mu diResta.
katinka
23.09.2012 03:29
@Yurek W McLarenie Lewis jest już 6 rok i zdobył dopiero 1 tytuł, a sam zespół żadnego, jeśli nie liczyć tego, co im odebrali w 2007 za aferę szpiegowską. No i te ich błędy w tym sezonie, tyle punktów pozbawili już Hamiego, ale Whitmarsh tym PRem wszystko potrafi wytłumaczyc. A co do Merca, to tak, wolałabym tam Hamiltona, chociaż faktycznie może z nimi nie zdobyć żadnego tytułu, bo na razie widac, że Mercedes ma problemy, ale maja chyba też wszystko, aby to zmienić. Może Lewis zaryzykuje, kto wie, przeciez w McLarenie go już nie chcą. @IceMan11, no własnie, to chyba Button zapomniał o tym. Wiesz, z jednej strony mu sie nawet nie dziwię, bo miał prawo być trochę zły, bo mogło dojść do kontaktu i zepsuć mu wyscig. Ale z drugiej, takie skarżenie i bieganie z każdą pierdołą do Whitinga jest po prostu dziwne, a nawet śmieszne.
IceMan11
23.09.2012 03:26
@THC-303 I na tym trzeba by było w sumie zakończyć. Jak na formę i obecne możliwiości Massa pojechał dobry/bardzo dobry wyścig. Dla innych taki sam występ byłby porażką, ale Filip to nie inni ;) Ciała zdecydowanie dał Webber. Startował z P7, miał drugi bolid w stawce i ledwo na punkcik się załapał. Sezon podobny do tego 2010 w jego wykonaniu. Jest bliżej Seby, ale nadal mocno od niego odstaje. Poza wyskokami w Monako i Silver ciuła punkty. Inni odpadają, ale nie Mark i tak w ten sposób Webber jest blisko czołówki. Gdyby miał lepszą formę to byłby liderem klasyfikacji. Problem jest taki - czy Mark może mieć lepszą formę, czy to już jest szczyt jego możliwości?
THC-303
23.09.2012 03:23
To prawda, ale też Pirelli (co doskonale wiadomo) bardzo różnie reagują i tu nie wiemy jak było. Wiemy natomiast co zrobili Vettel i Alonso po swoich pit stopach spadając za tych samych zawodników. Też ich wyprzedzili. Także poza Webberem nie było problemów. Raz jeszcze. Nie mówię, że Massa pojechał żle. Ba, jak na niego to wspaniale. Ale problem jest właśnie tu. To raczej słabe, że o kierowcy bądź co bądź Ferrari mówić jak to świetnie pojechał po tylko niezłym wyścigu.
damian8126
23.09.2012 03:18
No to tak samo MAssa już jechał wcześniej na SS a Webber założył nowe S po drugim SC więc miał świeższe + bolid lepszy.
THC-303
23.09.2012 03:15
[quote="damian8126"]zauważ że Massa po starcie jak zmienił na miękkie to jechał szybciej niż Hamilton na Super Miękkich.[/quote] Używanych przez circa trzy kółka w kwalu i 2 (i więcej, bo Massa od trzeciego kółka kręcił dobre czasy) w wyścigu co przy tym tempie zużycia SS-ów na tym torze jest już czymś.
damian8126
23.09.2012 03:13
[quote="THC-303"]Twardszych. Massa miał super miękkie. 1,5 sec różnicy. poza tym z jednym z nich sobie poradził.[/quote] Hmmm zauważ że Massa po starcie jak zmienił na miękkie to jechał szybciej niż Hamilton na Super Miękkich.
marek84
23.09.2012 03:12
[quote="RY2N"][/quote]Alonso przywiózł swoje. Co stracił na starcie to szybko odrobił. Po pit-stopach też powyprzedzał jak trzeba. Cierpliwie jechał tuż za Maldonado i czekał aż ten coś wywinie - nie niszcząc przy tym zbytnio opon. 3 stint? Nie zapominaj, że miał starsze opony od VET, BUT i do tego tempo przez cały weekend również słabsze. Skupił się na dowiezieniu P3, co i tak było chyba celem max na ten wyścig. Massa ładnie pojechał, ale fakt faktem, że powyprzedzał wyraźnie słabszych od siebie.
THC-303
23.09.2012 03:10
[quote]Z którymi Webber nie mógł sobie poradzic na świeżych oponach.[/quote] Twardszych. Massa miał super miękkie. 1,5 sec różnicy. poza tym z jednym z nich sobie poradził. Massa jak na siebie pojechał bardzo dobrze, jak na przeciętnego (statystycznego) kierowcę F1 średnio, może dość dobrze. A porównanie do Alonso chyba nie powinno się odbywać na zasadzie bo Alonso jak na siebie pojechał słabo a Massa jak na siebie dobrze. Czyja to wina, że standard Massy jest fatalny, a Alonso dobry lub bardzo dobry?
SilverX
23.09.2012 03:07
Nie wiem po co Button pchał się do McLarena jak regularnie baty dostaje. Jeżeli Hamilton zostanie w McLarenie to Button o drugim tytule może zapomnieć...
damian8126
23.09.2012 03:06
[quote="THC-303"]Massa startując z wyższej pozycji uniknąłby zamieszania, co do wyprzedzeń porównajmy opony. Zresztą wyprzedzał fatalnego Sennę i fatalne STR.[/quote] Z którymi Webber nie mógł sobie poradzic na świeżych oponach.
IceMan11
23.09.2012 03:03
@katinka Również nie rozumiem żalów/żali Buttona odnośnie restartu... Chyba sam zapomniał co wyczyniał w Chinach 2010, gdzie stawka musiała wyjeżdżać na trawę...
THC-303
23.09.2012 03:02
[quote]a po L1 P24 hmm[/quote] Pamiętam jak w BMW Kubica startował z P3 i kończył na P4 (powiedzmy) a Heidfeld startował z P15 i kończył na P6 (również powiedzmy). Wniosek niemieckich mediów: Heidfeld jest lepszy od Kubicy. Tu jest podobnie panowie. Massa startując z wyższej pozycji uniknąłby zamieszania, co do wyprzedzeń porównajmy opony. Zresztą wyprzedzał fatalnego Sennę i fatalne STR. Alonso dojechał na P3 bo wyżej nie mógł Maki i Vettel były o wiele szybsze. Nawet tempo - fakt faktem rwane i szarpane - nie czyni go gorszym w tym wyścigu od Massy. Pomijam już ile szczęscia miał Brazylijczyk że nie skończył na ścianie.
damian8126
23.09.2012 03:02
@m3nel23 Ale nie wiadomo jak Mercedes będzie się spisywac w 2014 roku.A wtedy dużo się może zmienic.
m3nel23
23.09.2012 03:01
Czy wy nie rozumiecie tego, że jak Hamilton przejdzie do Mercedesa to jego szanse na tytuł o wiele bardziej zmaleją ? ...
RY2N
23.09.2012 02:59
@THC-303 Alonso popełnił błąd na starcie gdzie stracił ze dwie pozycje, dobrze jechał tylko w drugim stincie kiedy doganiał Vettela i Buttona. W trzecim znowu odpuścił (albo awaria?) w każdym razie jechał bardzo nierówno. Massa za to walczył cały czas, wyprzedzał (co wczesniej nie było jego mocną stroną) i do tego przejechał na supermiękkich b. długi stint końcowy co też nie było jego mocną stroną! Dlatego zyskał 5 pozycji a Alonso tylko 2 i to obie na skutek awarii rywali
damian8126
23.09.2012 02:56
[quote="THC-303"]Ferrari F2012, Q: P13, R: P8[/quote] a po L1 P24 hmm....
Yurek
23.09.2012 02:56
[quote="katinka"]widzę, że McLaren to chyba nigdy już nie zdobędzie żadnego mistrzostwa[/quote] Za to Mercedes zdobędzie.
THC-303
23.09.2012 02:54
[quote="RY2N"]na plus: (..) Massa[/quote] Ferrari F2012, Q: P13, R: P8 [quote]neutralnie: (..) Alonso[/quote] Ferrari F2012, Q: P5, R: P3 Hmm...
Simi
23.09.2012 02:54
@Zomo Dokładnie tak. Owszem, Fernando ma trochę szczęścia, ale to jest część bycia mistrzem świata. Za każdym razem triumfator ma trochę szczęścia. Akurat nie chcę tu mówić jak spisałby się Vettel (bo znów wyjdzie, że mam "uprzedzenia"), ale to co robi Fernando w nie najlepszym sprzęcie jest imponujące.
katinka
23.09.2012 02:52
A miało byc tak pięknie, kuźwa, co za pech, jak nie urok, to przemarsz wojska :/ Strasznie szkoda mi Lewisa, no ale cóż, takie są wyścigi. Tak czy inaczej, niech Lewis stamtąd spada, Mercedes będzie dla niego lepszym zespołem, bo widzę, że McLaren to chyba nigdy już nie zdobędzie żadnego mistrzostwa. A więc zasłuzone zwycięstwo Sebastina, ładnie po pierwszym pit stopie uporał sie z wolniejszymi kierowcami i potem było już szybko. Oby tylko jakiejs kary nie było dla niego za te ponowne zwalnianie za SC, jeśli polecą poskarżyć się do Charliego.W. Niezły też wyścig Alonso, zrobił ile mógł i ile było trzeba, podium jest i umocnił sie na prowadzeniu. Lotus mało widoczny, a zwłaszcza Kimi, bo Groszek troche tam powalczył. Webber znów nie wykorzystał dobrego bolidu, a szkoda mi Nico Hulkenberga, po tych przygodach z Sauberami. Ciekawe co tam stało się u Schumiego, ale miał hamowanie. Ale za to to, co robił Massa po zjechaniu drugiego SC, było super, wiedziałam, że nie zapomniał i takiego walczącego jak lew Filipa lubię. Jak widac nie mieli tu racji niektórzy, że Massa sie juz skończył czy coś.
Zomo
23.09.2012 02:52
@AlbertoArmstrong - jesli Alonso ma za duzo szczescia to ja w przyszlym sezonie zycze Vettelowi bolidu na poziomie tegorocznego Ferrari - zobaczymy jak daleko zajedzie startujac co wyscig spoza pierwszej piatki.
RY2N
23.09.2012 02:51
Ocena kierowców w wyścigu (nie oceniam bolidu): na plus: di Resta, Massa, Maldonado, Riciardo, Glock neutralnie: Vettel, Button , Alonso, Hamilton, Rosberg, Raikkonen, Grosjean in minus: Schumacher, Webber, Kartikheyan, Senna, Perez, Hulkenberg, Kobayashi
Simi
23.09.2012 02:46
Fernando zrobił co mógł, to mnie cieszy. Zwycięstwo należałoby normalnie do Hamiltona, ale cóż - nie lubię gdybania. Zwycięstwo Seby oczywiście mnie nie cieszy - sprawia, że jest teraz dość mocnym zagrożeniem dla Alonso, ale jeśli Fernando nadal będzie zdobywał punkty z głową to może dowieźć tytuł. Najszybszy jest obecnie McLaren, a przed nami jeszcze wyścigi z długimi prostymi, które nie będą sprzyjać Bykom.
damian8126
23.09.2012 02:46
@ziom100 A co ma temp powietrza do hamulców? Gdyby miał awarie hamulców to by stracił kompletnie panowanie nad bolidem i by nim rzucało na lewo i prawo ,po prostu jego błąd.
Wit91
23.09.2012 02:45
[quote="PINHEAD"][/quote] Dokładnie jak najmniej palucha
Kamikadze2000
23.09.2012 02:45
Wielki pech Hamiltona i Maldonado, ale akurat mnie jako kibica Ferdka i RBR nie martwi awaria tego pierwszego. Button miał pecha w Monzie - pora na Hamiltona. Osobiście nie mam nic przeciwko, aby wygrywali razem z Buttonem na przemian wyścigi, byleby przeplatali to OUTem w kolejnym. ALO i RBR - w nich widzę i chce widzieć mistrzów. :)) Lotus zaliczył bardzo udany weekend, zważywszy na okoliczności. Schumi zachował się, jak zółtodziób, albo miał problemy z hamulcami. Vergne jednak ma ogromny szacunek do niego i tylko go poklepał. Gdyby to był Maldo czy Grożek, to pewnie nie skończyłoby się na tym. Pewnie też wielu ludzi zmieszałoby z błotem. Prawdą jest, iż Schumacher jest za stary. Endurance byłoby lepsze dla niego. Nie ma już tego refleksu i utrzymania koncentracji. Jest jak Stephen Hendry w ostatnich latach swojej wybitnej kariery snookera. Pora odpuścić. Jednocześnie liczę na to, iż Michael będzie ważnym członkiem zespołu. Na pewno będzie miał pozytywny wpływ na zespół, ale nie, jako ich kierowca. ;]
konradosf1
23.09.2012 02:45
dobry wyścig, dobry Vettel, szkoda Lewisa, fart Marussi
ziom100
23.09.2012 02:44
@THC-303 Mogły być problemy z hamulcami, bo temperatura powietrza była ok. 30 stopni. Maldonado miał problemy z nimi w 1 zakręcie i DLR w boksach.
THC-303
23.09.2012 02:41
Pozytywem jest fakt, że może przez takie sytuacje Hamilton pomyśli o Mercedesie jeszcze poważniej niż obecnie. Cała reszta do przewidzenia - jeden McLaren i jeden RB nie do ruszenia, Alonso wyciągnął ile mógł czyli P3, Schumacher (jeśli nie było awarii) z refleksem starego dziada.
AlbertoArmstrong
23.09.2012 02:40
Super Vettel. Mam nadzieję że utrzyma formę i pokona Alonso, który ma za dużo szczęścia w tym sezonie.
Carolius
23.09.2012 02:39
:D Wyścig bardzo ciekawy i dramatyczny. Szkoda, że Williams bez punktów... Ciekawe czy Schumi zrobił błąd czy awaria... :) Brawo FERDEK :)
christoff.w
23.09.2012 02:38
Fajny wyscig. Szkoda Lewisa ale ja tam sie ciesze bo go nie mam w menagerze ;) No i studio bez pana Wlodzimierza nabralo powagi i stylu, brawo oby tak zawsze a nie tylko na jedna lub dwie GP. :)
Wit91
23.09.2012 02:37
VETTEL 1 szkoda ale Alonso 3 Hamilton niestety out
Yurek
23.09.2012 02:37
Najlepszy wynik w historii Virgin/Marussi.
Reyon
23.09.2012 02:36
Wyobrażam sobie jaka satysfakcja i radość musiała być na 23 okr. u tych którzy wczoraj mówili o 'crashtorze' ^.^ Nawet bez jego udziału mieliście to co chcieliście. Gratulacje.