Hamilton rozpocznie współpracę z nowym inżynierem od GP Miami
Za obsługę Ferrari SF-26 Brytyjczyka będzie odpowiedzialny Cedric Michel-Grosjean.
02.04.2608:50
105wyświetlenia
Embed from Getty Images
Lewis Hamilton ma rozpocząć współpracę z docelowym inżynierem wyścigowym od Grand Prix Miami. Obowiązki od Carlo Santiego przejmie Cedric Michel-Grosjean.
Brytyjczyk tuż przed startem mistrzostw rozstał się z Riccardo Adamim, który odpowiadał za obsługę jego Ferrari w sezonie 2025. Wcześniej Włoch współpracował z Sebastianem Vettelem oraz Carlosem Sainzem, natomiast teraz został oddelegowany do zespołu testowego, odpowiedzialnego za obsługę starszych bolidów.
Tegoroczną kampanię jako inżynier Hamiltona rozpoczął Carlo Santi, który w 2018 roku był inżynierem wyścigowym Kimiego Raikkonena. Mimo to Włoch otrzymał funkcję przy siedmiokrotnym mistrzu świata tymczasowo, co miało związek z pozyskaniem i wdrożeniem docelowego następcy Adamiego.
Według informacji włoskiej prasy, od Grand Prix Miami współpracę z Hamiltonem podejmie Cedric Michel-Grosjean. Francuz dotychczas całą karierę spędził w McLarenie, a od 2023 roku był inżynierem odpowiedzialnym za osiągi bolidu Oscara Piastriego.
Michel-Grosjean jest obecny w szeregach Ferrari od Grand Prix Australii, znajdując się w grupie inżynierów obsługujących samochód Hamiltona. Dotychczas rozegrane wyścigi były etapem wdrożenia Francuza do nowej roli, w której może zadebiutować jeszcze w tym miesiącu.
Ferrari podczas pięciotygodniowej przerwy zaplanowało szereg aktywności na torze Fiorano. Od środy za kierownicą starszego modelu pracują zawodnicy rozwojowi - Antonio Giovinazzi, Arthur Leclerc oraz Antonio Fuoco. W dniach 9-10 kwietnia zaplanowane są testy deszczowych opon Pirelli na sezon 2027 przy wykorzystaniu przejściowego samochodu, natomiast 22 kwietnia ma odbyć się dzień filmowy z modelem SF-26.
Ferrari szykuje szereg poprawek na Grand Prix Miami i przy okazji shakedownu zamierza sprawdzić ich działanie. Zrozumiałe, iż za sterami bolidu znajdują się etatowi kierowcy stajni z Maranello. Ich program zostanie ograniczony do 200 kilometrów, natomiast Pirelli przygotuje specjalne opony, których charakterystyka jest oderwana od produktu dostarczanego na weekendy Grand Prix.
Lewis Hamilton ma rozpocząć współpracę z docelowym inżynierem wyścigowym od Grand Prix Miami. Obowiązki od Carlo Santiego przejmie Cedric Michel-Grosjean.
Brytyjczyk tuż przed startem mistrzostw rozstał się z Riccardo Adamim, który odpowiadał za obsługę jego Ferrari w sezonie 2025. Wcześniej Włoch współpracował z Sebastianem Vettelem oraz Carlosem Sainzem, natomiast teraz został oddelegowany do zespołu testowego, odpowiedzialnego za obsługę starszych bolidów.
Tegoroczną kampanię jako inżynier Hamiltona rozpoczął Carlo Santi, który w 2018 roku był inżynierem wyścigowym Kimiego Raikkonena. Mimo to Włoch otrzymał funkcję przy siedmiokrotnym mistrzu świata tymczasowo, co miało związek z pozyskaniem i wdrożeniem docelowego następcy Adamiego.
Według informacji włoskiej prasy, od Grand Prix Miami współpracę z Hamiltonem podejmie Cedric Michel-Grosjean. Francuz dotychczas całą karierę spędził w McLarenie, a od 2023 roku był inżynierem odpowiedzialnym za osiągi bolidu Oscara Piastriego.
Michel-Grosjean jest obecny w szeregach Ferrari od Grand Prix Australii, znajdując się w grupie inżynierów obsługujących samochód Hamiltona. Dotychczas rozegrane wyścigi były etapem wdrożenia Francuza do nowej roli, w której może zadebiutować jeszcze w tym miesiącu.
Ferrari podczas pięciotygodniowej przerwy zaplanowało szereg aktywności na torze Fiorano. Od środy za kierownicą starszego modelu pracują zawodnicy rozwojowi - Antonio Giovinazzi, Arthur Leclerc oraz Antonio Fuoco. W dniach 9-10 kwietnia zaplanowane są testy deszczowych opon Pirelli na sezon 2027 przy wykorzystaniu przejściowego samochodu, natomiast 22 kwietnia ma odbyć się dzień filmowy z modelem SF-26.
Ferrari szykuje szereg poprawek na Grand Prix Miami i przy okazji shakedownu zamierza sprawdzić ich działanie. Zrozumiałe, iż za sterami bolidu znajdują się etatowi kierowcy stajni z Maranello. Ich program zostanie ograniczony do 200 kilometrów, natomiast Pirelli przygotuje specjalne opony, których charakterystyka jest oderwana od produktu dostarczanego na weekendy Grand Prix.
Mateusz Szymkiewicz