Verstappen przedłużył kontrakt z Red Bullem do 2020 roku

Dotychczasowa umowa Holendra ze stajnią z Milton Keynes obowiązywała do sezonu 2019 włącznie.
20.10.1716:59
Nataniel Piórkowski
2738wyświetlenia
Embed from Getty Images

Max Verstappen przedłużył kontrakt z Red Bullem do końca sezonu 2020.

Dotychczasowa umowa Holendra ze stajnią z Milton Keynes obowiązywała do 2019 roku.

Red Bull zawsze wykazywał wiarę, za którą szły konkretne czyny: w wieku 16 lat zostałem zaproszony do juniorskiego programu, następnie w wieku 17 lat wystartowałem w pierwszym wyścigu F1, a później otrzymałem szansę bronienia barw Red Bull Racing, zaliczając wspaniały start współpracy z zespołem. Zawsze wspierali mnie i moje ambicje. Wiem, że dzielimy to samo podejście - powiedział Verstappen.

Verstappen zadebiutował w wyścigu Formuły 1 w wieku 17 lat, wspólnie z Toro Rosso. W maju 2016 roku Holender zastąpił w Red Bullu Daniiła Kwiata, odnosząc zwycięstwo w Grand Prix Hiszpanii.

Jesteśmy zaszczyceni, że Max zgodził się na przedłużenie kontraktu z Red Bullem. W ubiegłym roku zaliczyliśmy fenomenalny start w Hiszpanii. Od tego momentu Max tylko naciska. Wspaniałym momentem była jego wygrana w Malezji - dobrze było zobaczyć, jak Max zostawia za sobą wszystkie frustracje z tego sezonu i odnosi tak fantastyczny triumf - przekonywał szef RBR, Christian Horner.

Max to kierowca wyścigowy w najlepszym wydaniu. Ze swoim talentem i rzadkim instynktem ma wszystko co potrzeba, aby regularnie konkurować na tak wysokim poziomie. W połączeniu z nastawioną na zaangażowanie etyką pracy i dojrzałym podejściem do nauki, Max ma pełne prawo, by odczuwać pragnienie sukcesu. Teraz, gdy zapewniliśmy długoterminową współpracę, Max znajduje się w najlepszym miejscu, by budować wokół siebie zespół w celu osiągnięcia naszych wspólnych ambicji - dodał.

KOMENTARZE

15
marios76
22.10.2017 10:40
@oxiplegatz Rosberg zdobył tytuł, bo tego chciał Mercedes. Tak samo jak Vettel zdobył pierwszy tytuł, bo Red Bull tak chciał. Przy czy w Mercedesie, gdzie zespół dysponował duża przewagą nad innymi, w wewnętrznej walce było widać, że Hamilton w skali sezonu jest szybszy od Rosberga. Mimo awarii, problemów technicznych i torów ego chamstwa Nico- odniósł więcej zwycięstw i częściej był po prostu szybszy. To już historia. Wracając do Verstappena- układ jest jasny- zostaje liderem w zamian za pewność dłuższego kontraktu. Przecież RB faworytem go od debiutu :) Nie bądźcie naiwni... Co do Ricciardo, to spokojnie powinien się szukać zespołu, gdzie zademonstrować swoją wszechstronność i skuteczność. Może walczyć o najwyższe cele.
macieiii
21.10.2017 10:23
@gie to Merc powie: jesteśmy zainteresowani pozyskaniem waszego kierowcy. Chodzi wyłącznie o Ricciardo ;)
derwisz
21.10.2017 12:52
@oxiplegatz Zgadza się, Daniel to typ wojownika raczej nie zgodzi się na kontrakt pomagiera bez względu na to w jakim teamie będzie jeździł. Jednak czasami siła złego na jednego i nawet najlepszy kierowca nie da rady kopać się koniem. No bo jak tu rywalizować gdy na przykład będą ci dawali bolid w starszej specyfikacji albo tuz przed wyścigiem wymontują z bolidu nowe skrzydło bo pupilek swoje zniszczył. ;)
oxiplegatz
20.10.2017 11:12
W przypadku Nico Rosberga też się wydawało, że przy Hamiltonie jest skazany na to by być wiecznym "numerem dwa", a jednak został mistrzem. Tak więc Riccardo też nie jest bez szans na majstra.
macko93
20.10.2017 10:10
@derwisz Dokładnie, a kolizja Webbera z Vettelem to był już wierzchołek góry lodowej tej patologi o której tu mówicie. Z drugiej jednak strony RBR chciał w Malezji 2013 pomóc Webberowi wygrać GP - dał nawet Vettelowi komunikat "Multi21", no a Seb zachował się jak się zachował i to zignorował.
derwisz
20.10.2017 09:59
@robertunio Początek webberyzacji łaczy się z pierwszym tytułem dla Vettela. Webber miał wówczas tytuł na wyciągniecie reki. Kilka wyścigów przed końcem sezonu miał potężną przewagę nad Vettelem. A jednak już wówczas szefowie RBR mówił, ze tytuł przypadnie Vettelowi. No i stał się cud. Vettel zdobył tamten tytuł.
kusza
20.10.2017 07:00
Wedlug Rossa Brawna, Rubens nigdy nie byl materialem na mistrza swiata. Poza tym Ross mial taka a nie inna polityke prowadzenia zespolu, gdzie byl lider i pomocnik.
robertunio
20.10.2017 05:46
Jesli chodzi o Webbera to RedBull zaczal go webberyzowac chyba dopiero od kolizji z Vettelem w Turcji a przypomnijcie sobie sezony 2009 i 2010 kiedy to Webber sam sie webberyzowal. ;-)
Gie
20.10.2017 04:50
A może VER będzie potencjalną kartą przetargową RBR w rozmowach z Mercedesem? Jeśli Honda nie zrobi rewelacyjnego silnika w przyszłym sezonie to RBR będzie praktycznie bez silnika. Mogą wtedy powiedzieć oddamy wam Maxa ale wy nam dacie silniki. :)
macko93
20.10.2017 04:42
@derwisz Nie wiem czy można zaliczyć do tego grona Rubensa Barichello - on też nie miał szans na walki o coś więcej niż o 2 miejsce. Bo nie dość, że Schumacher go miażdżył umiejętnościami i wynikami - a mieli te same bolidy, to jeszcze doszedł słynny team orders, które było stosowane nagminnie przez Ferrari - na nieszczęście takie polecenia zespołowe wróciły, co jest skandalem. Natomiast z całą resztą się zgadzam.
derwisz
20.10.2017 04:36
@macko93 Jednak faworyzowanie może przyjąć różne formy, włącznie z taką patologią jaką była webberyzacja gdzie Webberowi wprost uniemożliwiano rywalizowanie z Vettelem na równych prawach. W przypadku pary HAM-BOT faworyzowanie Hamiltona jest naturalna pochodną miażdżącej przewagi w umiejętnościach, podobnie było w parach ALO-RIC czy ALO-MAS.
macko93
20.10.2017 04:28
Przy takim obrocie sprawy, Ricciardo prędzej czy później będzie musiał odejść. Bo jeżeli tego nie zrobi to skończy jak Webber - taka prawda. Ale pytanie gdzie ma odejść? Do Ferrari nie pójdzie - bo wiadomo Vettel ma decydujący głos, a Seb już raz się lał w spodnie jak Ricciardo go pokonał w większości wyścigów w 2014 roku. Mercedes? Ciężka sprawa, bo tam jest superszybki Hamilton. McLaren? Tak ale jak Alonso odejdzie - a na to się nie zanosi, bo przedłużył kontrakt. Naprawdę szkoda, bo przecież Ricciardo ma zadatki na przynajmniej jeden tytuł mistrza świata. Natomiast co z tego, że Verstappen jest faworyzowany. A Michael Schumacher i Sebastian Vettel nie byli, bądź nie są faworyzowani?
baron
20.10.2017 03:23
Ricciardo skończy jak Webber. :/
derwisz
20.10.2017 03:19
@Lolek Niestety, mam podobne odczucia. Verstappen od początku jest faworyzowany. Ricciardo jeżeli jest ambitny nie podda się webberyzacji, a to będzie oznaczało nieuchronne rozstanie się z zespołem. Taki rozwód może być bardzo dobry dla F1. Na przykład można by było sobie wyobrazić takie atrakcje jak: VET i RIC w Ferrari albo HAM i RIC w Mercedesie lub para ALO RIC w odrodzonym McLarenie :)
Lolek
20.10.2017 03:12
Patrząc na wypowiedzi obu stron ostatnimi czasy, zapewne zaproponowali mu status lidera zespołu. Daniel już chyba musi zacząć się rozglądać za innym zespołem, jeśli chce zachować honor (raczej tylko o honor może grać, bo mistrzowskiego bolidu się prawdopodobnie nie doczeka, latka już przeleciały).