Hamilton: Problemy mogły wynikać z podwyższenia ciśnienia opon

Przed GP 70-lecia Pirelli znacząco podniosło minimalne ciśnienia ogumienia.
09.08.2017:21
Nataniel Piórkowski
1082wyświetlenia
Embed from Getty Images

Lewis Hamilton przypuszcza, że podwyższone poziomy ciśnienia opon mogły doprowadzić do problemów, z jakimi w trakcie wyścigu o GP 70-lecia zmagał się Mercedes.

Duet teamu z Brackley nie był w stanie utrzymać za sobą Maxa Verstappena z Red Bulla, który w przekonującym stylu zdobył pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. Hamilton przyznał, że nawet po zakończeniu wyścigu opony w bolidach rywali są w lepszym stanie niż te w Mercedesach W11.

Spójrz tylko na te opony. Wczoraj nie mieliśmy takich problemów, jak dzisiaj. Nie spodziewaliśmy się tak wielkiego blisteringu. Jestem naprawdę wdzięczny za to, że udało mi się dokonać postępów i ukończyć wyścig. W samej końcówce znowu pojawiły się pęcherze, ale mocno naciskałem, aby doścignąć kierowców przede mną.

Po trzech awariach opon z GP Wielkiej Brytanii Pirelli zwiększyło minimalne ciśnienie startowe opon - przednich do 27 psi (1.86 bar) a tylnych do 22 psi (1.52 bar).

Pytany o to, co mogło być powodem tak wielkich problemów z blisterigiem w bolidach Mercedesa, lider klasyfikacji generalnej odparł: Nie umiem w tej chwili odpowiedzieć na to pytanie. Jestem pewien, że zespół będzie ciężko pracował nad tym, aby znaleźć przyczynę, bo nigdy wcześniej nie mieliśmy z czymś takim do czynienia.

Wyobrażam sobie tylko, że w ubiegłym tygodniu Pirelli borykało się tutaj z awariami opon. Więc w ten weekend po prostu zwiększyli ciśnienie. Opony są jak balony. Nigdy wcześniej nie ścigaliśmy się z takim ciśnieniem.

Nie zdziwiłbym się wcale, gdyby taki był powód naszych problemów. Nie wiem, czy ktokolwiek inny zmagał się z blisteringiem w takim stopniu jak my. Musimy się temu przyjrzeć.