Gasly tłumaczy wczesne odpadnięcie z kwalifikacji

Zwycięzca GP Włoch zwrócił uwagę na problem z ERS i nietrafione zmiany w ustawieniach.
12.09.2018:22
Nataniel Piórkowski
1126wyświetlenia
Embed from Getty Images

Zwycięzca wyścigu na Monzy - Pierre Gasly wyjaśnił, dlaczego odpadł z kwalifikacji do Grand Prix Toskanii już na etapie Q1.

Reprezentant AlphaTauri musiał zadowolić się szesnastą pozycją. Od awansu do drugiego bloku czasówki dzieliło go tylko pięć setnych sekundy.

Po udanym treningu kwalifikacje okazały się dla nas wielkim rozczarowaniem. Dzisiaj zabrakło nam mniej niż jedną dziesiątą sekundy. Mniej więcej tyle straciliśmy przez to, iż ERS przestał działać zdecydowanie zbyt wcześnie, około 300 metrów przed linią mety. Straciłem ponad jedną dziesiątą do Daniiła - to uniemożliwiło nam awans do Q2 i walkę o wyższą pozycję.

Przegranie walki o Q2 wpisuje się zdaniem Gasly'ego w brutalne realia walki w środku stawki. Ostatni weekend był wyjątkowy. Wiemy, że środek stawki jest niesamowicie zbity. Jeśli popełnia się błędy - a tak stało się dzisiaj w naszym przypadku - to trzeba za nie zapłacić.

W FP3 Gasly zajął piąte miejsce. Po zakończeniu zajęć w bolidzie Francuza dokonano zmian w ustawieniach, które jednak nie okazały się zbyt trafne.

Wprowadziliśmy kilka modyfikacji po trzecim treningu, ale nie poszły one we właściwym kierunku. Wciąż analizujemy, dlaczego w kwalifikacjach byliśmy wolniejsi niż w FP3. Straciliśmy przyczepność. To oczywiste. Wciąż próbujemy dociec, dlaczego do tego doszło.

Moje okrążenie było całkiem dobre. Nie popełniłem żadnych błędów. Oczywiście tu i tam straciłem trochę czasu, ale to naprawdę było całkiem udane kółko. Nikogo nie obwiniam za ten wynik. Po prostu jako zespół nie wykonaliśmy dzisiaj perfekcyjnej pracy.