Alpine odwoła się od kar Gasly'ego w Grand Prix Monako

Zespół uważa, że FIA dokonała złych pomiarów alei serwisowej.
07.06.2620:36
Mateusz Szymkiewicz
301wyświetlenia
Embed from Getty Images

Zespół Alpine zapowiedział odwołanie od kar Pierre'a Gasly'ego za przekraczanie prędkości w alei serwisowej podczas wyścigu o Grand Prix Monako.

W trakcie niedzielnych zmagań kilku kierowców zostało przyłapanych na jeździe w boksach powyżej górnego limitu 60 kilometrów na godzinę. W większości przypadków przekroczenie wynosiło zaledwie jedną dziesiątą kilometra, co wzbudziło podejrzenia, iż metoda pomiaru stosowana przez FIA była wadliwa.

Na przekroczeniu prędkości dwukrotnie został przyłapany Pierre Gasly z Alpine, który otrzymał w sumie karę doliczenia dziesięciu sekund do końcowego rezultatu. Francuz, który przekroczył linię mety w Monte Carlo na trzeciej pozycji, ostatecznie został sklasyfikowany jako siódmy.

Stajnia z Enstone w oficjalnym komunikacie potwierdziła, że skorzysta z prawa do powtórnej analizy przewinień swojego kierowcy. Pojawiły się sugestie, iż przedstawiciele FIA dokonali złych pomiarów alei serwisowej, co przełożyło się na zawyżone odczyty prędkości kierowców. Mechanicy Alpine już po wyścigu wykonali własne pomiary, chcąc na ich podstawie dochodzić praw do cofnięcia kar.

Zjeżdżałem na oba pit stopy z włączonym ograniczeniem prędkości na długo przed białą linią. Limiter jest wyskalowany do prędkości 59,5 kilometrów na godzinę. To prawdopodobnie najprostsza funkcja w bolidzie Formuły 1. Jeżeli trzy lub cztery zespoły zostają przyłapane na tym samym przewinieniu... Po prostu mam nadzieję, że kierowcy zmobilizują się, by sprawdzić, co tutaj zaszło, bo coś jest nie tak - powiedział Pierre Gasly.