Seidl: Ferrari włączyło się do walki o trzecie miejsce w tabeli

Scuderia po wyścigu w Turcji traci zaledwie sześć punktów do piątego Renault.
17.11.2009:30
Mateusz Szymkiewicz
1559wyświetlenia
Embed from Getty Images

Andreas Seidl przyznał, że Ferrari po wyścigu w Turcji stało się realnym zagrożeniem dla McLarena w walce o trzecie miejsce w klasyfikacji konstruktorów.

Stajnia z Maranello przechodzi przez bardzo skomplikowany sezon i większość czasu wydawało się, że jest bez szans na poprawę szóstego miejsca w tabeli. W rzeczywistości seria poprawek wprowadzonych do SF1000 pozwoliła na duży skok osiągów i po Grand Prix Turcji, w którym Vettel dojechał trzeci, a Leclerc czwarty, Ferrari traci zaledwie sześć punktów do piątego Renault.

Oczywiście, świetnie było osiągnąć taki wynik [Sainz P5, Norris P8], ponieważ pozostajemy dzięki temu w walce wśród konstruktorów - powiedział Andreas Seidl z McLarena, który jest na czwartym miejscu w tabeli. Mimo to zdecydowanie nasz samochód nie jest w tej walce trzecim lub czwartym najszybszym. Możemy zobaczyć, że Ferrari po jednym lepszym występie nagle znalazło się w naszej walce o trzecie, czwarte, piąte i szóste miejsce. Po prostu jestem realistą.

Mam świadomość, że zespół o takich zasobach jak Ferrari jest w stanie tego dokonać i nie jestem zaskoczony ich powrotem w trakcie tego sezonu. Nigdy nie umniejszaliśmy siły Ferrari. Mają dwóch świetnych kierowców i są wspaniałym zespołem. Taka jest rzeczywistość. Najważniejsze jest jednak, by pozostać skupionym na sobie, by wycisnąć maksimum z posiadanego samochodu. Jest on konkurencyjny, co stanowi niezły skok w porównaniu do ostatnich lat.

Po czternastu wyścigach tego sezonu, McLaren ma o 76 punktów więcej w porównaniu do analogicznego okresu w 2019 roku. Zdaniem szefa zespołu, jest to symbol wielkich postępów wykonanych w Woking. W tym samym czasie posiadamy bardzo konkurencyjnych rywali i mamy nadzieję, że pozostaniemy w walce do ostatniego wyścigu - dodał Seidl.