Russell: Brak dyrektora technicznego w Williamsie był szaleństwem

Brytyjczyk chwali decyzje oraz podejście Josta Capito w stajni z Grove.
31.03.2114:37
Mateusz Szymkiewicz
1068wyświetlenia
Embed from Getty Images

George Russell przyznał, że brak dyrektora technicznego w Williamsie przez prawie dwa lata był szaleństwem.

Stajnia z Grove tuż przed startem tegorocznego sezonu potwierdziła angaż Francoisa-Xaviera Demaisona, który przez wiele lat pracował dla Volkswagena i odpowiadał za projekty Polo WRC oraz I.D. R. Do sprowadzenia Francuza przyczynił się dyrektor wykonawczy zespołu - Jost Capito, którego pracę z ostatnich miesięcy chwali Russell.

Jestem pod wrażeniem jego motywacji oraz dobrego nastroju, który wprowadził do zespołu - powiedział Brytyjczyk, rozpoczynający trzeci sezon startów z Williamsem. Jest niezwykle przystępnym facetem, który w garażu rozmawia z każdym. Będzie miał bardzo dobry wpływ na Williamsa w kolejnych latach.

Przez cały mój okres w Williamsie nie mieliśmy dyrektora technicznego, co jest dosyć szalone, kiedy się o tym pomyśli. To oznacza, że wiele osób musi wykonywać pracę, która nie leży w zakresie ich obowiązków. Jeżeli dyrektor techniczny kieruje wszystkim we właściwy sposób, wówczas mechanicy i inżynierowie mogą skoncentrować się na swoich zadaniach.

Russell podkreśla jednak, że nie obwinia Claire Williams za brak szybkiego wyznaczenia następcy Paddy'ego Lowe'a. Jej priorytetem było utrzymanie zespołu na powierzchni, aniżeli budowa jak najszybszego bolidu Formuły 1 - dodał 23-latek.