Perez: Brakuje nam sekundy na okrążeniu
Kierowcy Cadillaca wskazują kierunek rozwoju - kluczowe będą poprawki w Miami.
07.04.2618:31
20wyświetlenia
Embed from Getty Images
Sergio Perez przyznaje, że jego zespół musi zacząć odrabiać straty do reszty stawki, przy czym podkreśla, że już teraz potrzebna jest
Cadillac mający za sobą pierwsze tygodnie w Formule 1 może powiedzieć dość jedno: fundamenty są postawione, ale teraz czas na realne tempo. Po rozwiązaniu początkowych problemów z niezawodnością zespół skupia się na osiągach. Dwa samochody na mecie w kolejnych wyścigach to ważny krok dla debiutanta, ale różnice do środka stawki wciąż są wyraźne. W kwalifikacjach w Suzuce strata wynosiła około 1,2 sekundy.
Sergio Perez nie ma wątpliwości, czego brakuje.
Meksykanin zwraca uwagę, że rywale z środka stawki nie są poza zasięgiem - różnicę robi jednak ich zdolność do stałego rozwoju. Cadillac stopniowo poprawia swoje osiągi, ale kluczowy problem pozostaje ten sam.
Podobnie uważa drugi kierowca Cadillaca, Valtteri Bottas, który podkreśla, że pierwsze poprawki w Japonii przyniosły niewielki, ale zauważalny efekt.
Fin dostrzega jednak pozytywy - zwłaszcza w bazowej charakterystyce samochodu. Zespół liczy na to, że kwietniowa przerwa pozwoli lepiej uporządkować priorytety i przyspieszyć rozwój.
Sergio Perez przyznaje, że jego zespół musi zacząć odrabiać straty do reszty stawki, przy czym podkreśla, że już teraz potrzebna jest
sekunda.
Cadillac mający za sobą pierwsze tygodnie w Formule 1 może powiedzieć dość jedno: fundamenty są postawione, ale teraz czas na realne tempo. Po rozwiązaniu początkowych problemów z niezawodnością zespół skupia się na osiągach. Dwa samochody na mecie w kolejnych wyścigach to ważny krok dla debiutanta, ale różnice do środka stawki wciąż są wyraźne. W kwalifikacjach w Suzuce strata wynosiła około 1,2 sekundy.
Sergio Perez nie ma wątpliwości, czego brakuje.
Jasne jest, że potrzebujemy teraz sekundy. Mam nadzieję, że w Miami przywieziemy duży pakiet poprawek. To będzie największy test dla zespołu. Widziałem, że Williams czy Alpine nie są daleko. Oni po prostu potrafią regularnie dokładać tempo.
Meksykanin zwraca uwagę, że rywale z środka stawki nie są poza zasięgiem - różnicę robi jednak ich zdolność do stałego rozwoju. Cadillac stopniowo poprawia swoje osiągi, ale kluczowy problem pozostaje ten sam.
Największym problemem jest docisk. Balans nie jest zły, ale brakuje nam siły docisku- dodaje Perez.
Podobnie uważa drugi kierowca Cadillaca, Valtteri Bottas, który podkreśla, że pierwsze poprawki w Japonii przyniosły niewielki, ale zauważalny efekt.
Zyskaliśmy trochę docisku i stabilności, szczególnie z tyłu. To działało zgodnie z oczekiwaniami. Wciąż jednak bardzo dużo nam brakuje do czołówki. Mimo braków, prowadzenie i balans są całkiem dobre. Mamy solidne podstawy, żeby się rozwijać.
Fin dostrzega jednak pozytywy - zwłaszcza w bazowej charakterystyce samochodu. Zespół liczy na to, że kwietniowa przerwa pozwoli lepiej uporządkować priorytety i przyspieszyć rozwój.
Mamy sporo rzeczy w przygotowaniu. Ta przerwa może nam pomóc, żeby przyspieszyć wprowadzanie poprawek- zakończył dwukrotny wicemistrz świata.