Steiner: Relacje Mazepina z Schumacherem ulegają pogorszeniu

Rosjanin daje jasno do zrozumienia, iż nie zamierza tolerować zuchwałości kolegi z teamu.
05.09.2112:23
Nataniel Piórkowski
828wyświetlenia


Guenter Steiner przyznaje, że relacje pomiędzy kierowcami Haasa stają się coraz bardziej napięte.

W sobotę Nikita Mazepin stracił cierpliwość do Micka Schumachera, oskarżając go o złamanie umowy w sprawie pozycji na torze. Rosjanin przekonywał, że według przyjętej wcześniej kolejności, to jego bolid powinien jako pierwszy rozpoczynać okrążenia kwalifikacyjne.

W efekcie pod koniec Q1 doszło do kuriozalnej sytuacji - gdy Rosjanin próbował wyprzedzić Schumachera, spowolnił będącego na szybkim okrążeniu Sebastiana Vettela. Incydent został zbadany przez sędziów, jednak w sprawie nie zostały podjęte żadne dalsze działania.

Sebastian zachował się jak prawdziwy dżentelmen. Skoncentrował się głównie na ogólnym problemie, jakim jest wolna jazda przed rozpoczęciem okrążenia pomiarowego. Jestem mu za to wdzięczny - powiedział Mazepin.

Odnosząc się do nieporozumienia z Schumacherem, kierowca z Moskwy powiedział: Jestem Rosjaninem i wydaje mi się, że jesteśmy bardzo bezpośredni. Znam swoje miejsce w zespole. Mam szefa i nie widzę problemu w przestrzeganiu zasad. Doceniam wartość, jaką jest bycie częścią zespołu.

To czego nie lubię, to zuchwałość kierowcy, gdy stawką jest dziewiętnaste miejsce. Myślę, że to tylko pokazuje jego prawdziwą naturę. Ja nie będę tego tolerować. Będę sobą, bez względu na wyniki. Będę słuchał szefa mojego zespołu, czyli Guenthera i będę robił to co mi każą, aż do ostatniego dnia mojej kariery, który mam nadzieję jest bardzo daleko.

Steiner, który w ostatnich latach udowodnił, że nie wstydzi się publicznie upominać swych kierowców, zbagatelizował ostatni incydent, chociaż potwierdził, że nie wpływa on korzystnie na relacje pomiędzy Mazepinem a Schumacherem.

Jesteśmy młodym zespołem z młodymi kierowcami. To nie będzie ostatnie tego typu zdarzenie. Wolę, jeśli do takich sytuacji ma dochodzić teraz, niż w przyszłym sezonie, gdy mam nadzieję będziemy mieć do dyspozycji lepszy bolid.

Musimy zrozumieć, że nasi kierowcy walczą tylko ze sobą a nie z innymi rywalami. Każdy chce udowodnić, że jest lepszy od drugiego. Byłbym rozczarowany, gdyby tak nie było. Z tego powodu cierpią jednak relacje - musimy doprowadzić je do akceptowalnego poziomu, nawet jeśli nie ma na to magicznej formuły.

Steiner docenia, że Mazepin otwarcie wyraził swoje niezadowolenie. Czasem trzeba wyładować swoją frustrację. Nikita nie dysponował wtedy wszystkimi informacjami. Rozmawialiśmy o tym, nie była to łatwa sytuacja, ale za tym wszystkim nie stały żadne zamiary pokrzyżowania jego występu w sesji.