Tost: FIA dobrze poradziła sobie z kontrowersjami regulaminowymi

Szef AT chwali pracę organu w zakresie problemów z morświnowaniem i limitami budżetowymi.
16.08.2211:26
Nataniel Piórkowski
457wyświetlenia


Szef AlphaTauri - Franz Tost, chwali FIA za działania mające na celu studzenie kontrowersji, które pojawiły się w pierwszej połowie sezonu 2022.

Już od zimowych testów było wiadomo, iż jedną z największych bolączek konstrukcji nowej generacji, jest zjawisko podskakiwania na prostych. Ma ono związek ze zmianą filozofii projektowej, która od tego roku opiera się w dużej mierze na efekcie przypowierzchniowym.

Po GP Azerbejdżanu, w trakcie którego kierowcy ostrzegali, iż w przypadku silnego podbijania mogą nabawić się poważnych kontuzji, organ zarządzający podjął działania zmierzające do zwiększenia kontroli nad negatywnym zjawiskiem.

FIA opracowała model miernika intensywności drgań pionowych a zespoły zostały zobligowane do utrzymywania ich w tolerowalnym poziomie. Dalsze zmiany zawarte w specjalnej dyrektywie technicznej zaczną obowiązywać od GP Belgii.

Myślę, że FIA wykonuje dobrą robotę w zakresie przepisów. Gdy zespoły powołują się na argument bezpieczeństwa, aby wymóc zmiany w przepisach, sytuacja nigdy nie jest prosta. Pod tym względem FIA zareagowała całkiem nieźle - powiedział Tost.

Został wprowadzony odpowiedni miernik, opublikowano dyrektywę techniczną. Zespoły wiedzą już teraz dokładnie, jakie są limity. Muszą się ich trzymać. Teraz to od teamów zależy, czy bolidy podskakują na prostych w stopniu, który uniemożliwia kierowcom ich kontrolowanie.

W związku z szalejącą inflacją FIA opuściła także zwiększenie limitu budżetowego wynoszącego w tym sezonie 145 milionów dolarów, stosując indeksację na poziomie 3,1%.

Wszystkie zespoły zmagały się z rosnącymi kosztami, na co największy wpływ miała inflacja, przez którą straciliśmy sporo pieniędzy. Doszło także do olbrzymiego wzrostu opłat logistycznych. Płacimy także więcej za nośniki energii. Według naszych wstępnych wyliczeń wydamy na ten obszar trzy razy tyle, ile zaplanowaliśmy w budżecie - kontynuował Austriak.

Dlatego uważam, że spotkanie, które odbyło się w Austrii, było bardzo owocne. Udało nam się znaleźć odpowiedni kompromis, dzięki któremu żadna ze stajni nie jest w stu procentach zadowolona, ale każda może nadal funkcjonować w oparciu o zaproponowane rozwiązania. Myślę, że dział finansowy FIA popisał się dużą sprawnością. Sytuacja wcale nie była taka prosta.