Racing Bulls VCARB03 zadebiutował na torze Imola
Shakedown nie poszedł po myśli Arvida Lindblada, który wypadł z toru w szykanie Villeneuve.
20.01.2617:28
240wyświetlenia

Zespół Racing Bulls przeprowadził we wtorek shakedown na dystansie 15 km, sprawdzając po raz pierwszy swoją tegoroczną konstrukcję.
Racing Bulls zdecydowało się na pierwsze wyjazdy bolidem VCARB03 na Autodromo Enzo e Dino Ferrari, położonym niespełna 15 kilometrów od fabryki zespołu w Faenzy. Był to również debiut pierwszej jednostki napędowej Red Bull-Ford na torze wyścigowym.
W ramach tak zwanego
wydarzenia demonstracyjnegodozwolone są jedynie trzy okrążenia, ponieważ dla obecnych bolidów limit wynosi 15 kilometrów. O godzinie 12:26 na tor wyjechał Liam Lawson, który pokonał okrążenie instalacyjne.
Bolid wyglądał bardzo podobnie do tego, co można było zobaczyć na renderach pokazanych przy okazji prezentacji malowania. Wyróżnia się trapezoidalny airbox, a także nisko opadający nos bolidu.
Podobnie jak w przypadku innych samochodów, które - jak dotąd - wyjechały na tor, zastosowano bardzo wąskie wloty do sekcji bocznych. Zarówno z przodu, jak i z tyłu zastosowano także zawieszenie typu pushrod.
Wkrótce potem za kierownicą zasiadł zespołowy partner Lawsona i jedyny tegoroczny debiutant, Arvid Lindblad. 18-latek stracił jednak panowanie nad bolidem w szykanie Villeneuve'a i utknął w żwirowej pułapce. Samochód najpewniej nie uległ poważniejszym uszkodzeniom i - załadowany na lawetę - powrócił do pit lane.
Ponieważ Racing Bulls nie zaliczyło jeszcze wszystkich trzech dozwolonych okrążeń, teoretycznie zespół może wrócić jeszcze dziś na tor przed zaplanowanym na środę dniem filmowym.
Maciej Wróbel