GP Belgii: Antonelli wygrywa i umacnia się w klasyfikacji
George Russell odpadł z walki na pierwszym okrążeniu po kontakcie z Hamiltonem.
19.07.2616:46
1399wyświetlenia
.jpg)
Weekendy na Spa często bywają chaotyczne, zazwyczaj ma to związek z pogodą, która w Ardenach jest mocno nieprzewidywalna. Tym razem jednak aura pozostała stabilna przez cały weekend, ale to nie przeszkodziło, by sam wyścig był ciekawy, a wygrana dla Kimiego Antonelliego zdecydowanie nie przyszła łatwo.
Włoch na starcie ruszył poprawnie, ale rywale nie zamierzali ułatwiać mu życia. Verstappen wyprzedził go w Eau Rouge i wszystko wskazywało na nowego lidera wyścigu. Jednak Mercedes odgryzł się na prostej Kemmel, gdyż Holender zużył większość swojej baterii na atak. To spowodowało spadek Maxa na trzecią pozycję, za Leclerca. Za ich plecami trudne chwile zaliczał Russell. Najpierw tracił pozycje, a później uwikłał się w kontakt z Hamiltonem. Ta kolizja zakończyła jego niedzielne zawody już po kilku zakrętach.
Później Lewis otrzymał karę 5 sekund za doprowadzenie do kolizji, ale Russellowi humoru to już nie poprawiło. Tuż po kolizji wyścig został zneutralizowany, wyjechał samochód bezpieczeństwa. Kilu zawodników wykorzystało to na postoje, a Hadjar sprytnie wymienił ogumienie dwukrotnie i w teorii mógł jechać na twardych oponach do samej mety. Tymczasem samochód bezpieczeństwa wrócił to pitlane po czwartym okrążeniu.
Po przywróceniu ścigania Verstappen wyprzedził Leclerca. Hamilton za to wyprzedził Piastriego. Norris na dwunastym okrążeniu dotarł do czołówki i plasował się na szóstej pozycji. Na torze pojawiała się za to wirtualna neutralizacja, która za pierwszym razem niczego nie zmieniła, ale nie było już tak za drugim razem. Teraz kilku kierowców postanowiło wykorzystać mniejszą stratę w pitlane i zjechało do mechaników. Byli wśród nich Leclerc, Hamilton, Piastri i ponownie Hadjar.
Lercerc skorzystał najwięcej, gdyż wyjechał na wirtualnym prowadzeniu, przed Antonellim, a za Norrsiem, który musiał jeszcze odbyć postój. Anglik za to przyjął strategię przedłużenia przejazdu, gdyż podróżował na twardych oponach i mocno stracił na postojach rywali w czasie neutralizacji. Jednak żadna kolejna okazja nie nadeszła. McLaren w końcu wezwał podopiecznego, ale dodatkowo postój trwał wieczność z powodu problemu przy lewej tylnej oponie. Sprawiło to konieczność odrabiania gigantycznychs trat do Hadjara.
Na czele za to Antonelli powoli zbliżał się do Leclerca i w końcu przypuścił atak na 34 kółku. Wyprzedzanie się powiodło i choć Monakijczyk próbował jeszcze przez kilka okrażeń dorównać tempa rywalowi, to nie był w stanie go wyprzedził. Przeaga do mety nie rosła zastraszająco, ale wystarczyła, by odnieść szóste w tym roku zwycięstwo.
Za ich plecami Hamilton pokonał Piastriego na 40. kółku i finiszował czwarty, za Verstappenem. Hadjar za to bardzo umiejętnie się obronił i nie pozwolił na atak Norrisa. Ten choć notował seryjne najszybsze okrążenia w wyścigu, musiał zadowolić się siódmą lokatą. Punktowane pozycje uzupełnili Bortoletto, Lindblad i Colapinto.
Pogoda na koniec sesji:
Temperatura toru: 29,1°C
Temperatura powietrza: 19,8°C
Prędkość wiatru: 7,8 km/h
Wilgotność powietrza: 41,0%
Sucho
Łukasz Godula