Colapinto: Miałem wielką szansę i jej nie wykorzystałem
Argentyńczyk przyznaje, że błąd na Monzy mógł go pozbawić najlepszego wyniku w karierze.
08.09.2608:00
28wyświetlenia
Embed from Getty Images
Franco Colapinto przyznaje, że jest zdruzgotany błędem popełnionym w wyścigu o Grand Prix Włoch, kiedy to znalazł się na trzecim miejscu.
Zawodnik Alpine tuż po restarcie zdołał przebić się na pozycję dającą najniższy stopień podium. Mimo to w zakręcie Lesmo 1 popełnił on błąd, wjeżdżając w żwirową pułapkę, co wypchnęło go poza punktowaną strefę.
Finalnie Colapinto zdołał przebić się na dziewiąte miejsce, które powiększyło jego dorobek o dwa punkty. Pomimo tego, że jego partner z zespołu - Pierre Gasly, finiszował siódmy po starcie z pole position, Argentyńczyk jest przekonany, iż na Monzy stała przed nim szansa na najlepszy wynik w karierze.
Colapinto przyznał, że nadal nie rozumie dokładnie, co doprowadziło do utraty kontroli nad bolidem. Wypadnięcie na żwir spowodowało również uszkodzenia samochodu, przez co Argentyńczyk początkowo obawiał się, że będzie musiał wycofać się z wyścigu.
Zapytany o wyprzedzenie czterokrotnego mistrza świata Maxa Verstappena, Argentyńczyk nie chciał nadawać temu manewrowi szczególnego znaczenia. Przyznał jednak, że właśnie takie chwile pokazują, jak wiele stracił przez późniejszy błąd.
Franco Colapinto przyznaje, że jest zdruzgotany błędem popełnionym w wyścigu o Grand Prix Włoch, kiedy to znalazł się na trzecim miejscu.
Zawodnik Alpine tuż po restarcie zdołał przebić się na pozycję dającą najniższy stopień podium. Mimo to w zakręcie Lesmo 1 popełnił on błąd, wjeżdżając w żwirową pułapkę, co wypchnęło go poza punktowaną strefę.
Finalnie Colapinto zdołał przebić się na dziewiąte miejsce, które powiększyło jego dorobek o dwa punkty. Pomimo tego, że jego partner z zespołu - Pierre Gasly, finiszował siódmy po starcie z pole position, Argentyńczyk jest przekonany, iż na Monzy stała przed nim szansa na najlepszy wynik w karierze.
Miałem wielką szansę i jej nie wykorzystałem, więc jestem smutny, naprawdę bardzo smutny. Myślę, że to mógł być świetny wyścig, a ja popełniłem duży błąd. Straciłem bardzo ważną okazję dla zespołu i dla siebie. Trudno wyciągnąć z tego lekcję- powiedział Colapinto ze łzami w oczach dla ESPN.
Jestem po prostu sfrustrowany. Myślę, że zrobiłem kilka dobrych rzeczy. Nie wiem, po prostu całkowicie straciłem samochód w zakrętach 5-6, trochę znikąd. To bardzo frustrujące. Myślę, że mogliśmy osiągnąć coś naprawdę dobrego, może drugie i trzecie miejsce razem. Kiedy czujesz się tak mocny i nagle walczysz z czołowymi zespołami, bardzo szybko nabierasz motywacji. A potem taki błąd wszystko przekreśla.
Colapinto przyznał, że nadal nie rozumie dokładnie, co doprowadziło do utraty kontroli nad bolidem. Wypadnięcie na żwir spowodowało również uszkodzenia samochodu, przez co Argentyńczyk początkowo obawiał się, że będzie musiał wycofać się z wyścigu.
Jeszcze nie do końca rozumiem, co się wydarzyło. Straciłem samochód bardzo gwałtownie, przejechałem przez żwir z dużą prędkością i miałem sporo uszkodzeń. Myślałem, że będę musiał się wycofać. Później zaczęliśmy znowu jechać. Zmieniliśmy trochę samochód za pomocą dostępnych ustawień, nieco wszystko przymknęliśmy i zwiększyliśmy opór aerodynamiczny. Dzięki temu udało się zdobyć punkty.
Jestem sfrustrowany tym, że nie wykorzystałem w pełni potencjału samochodu i tego, co wspólnie robiliśmy dobrze. Muszę wyciągnąć z tego wnioski na przyszłość. Nie mamy wielu okazji, żeby walczyć tak wysoko, z przodu stawki, dlatego takie momenty są szczególnie frustrujące. Myślę, że powinniśmy zdobyć więcej punktów. Przepraszam zespół i mam nadzieję, że w Madrycie poradzimy sobie lepiej- dodał Colapinto.
Zapytany o wyprzedzenie czterokrotnego mistrza świata Maxa Verstappena, Argentyńczyk nie chciał nadawać temu manewrowi szczególnego znaczenia. Przyznał jednak, że właśnie takie chwile pokazują, jak wiele stracił przez późniejszy błąd.
Kiedy jesteś w samochodzie, nie czujesz wielkiej różnicy, czy walczysz z jednym kierowcą, czy z drugim. Ale fajnie było móc się z nimi ścigać. Właśnie o to mi chodziło. Walka koło w koło z najlepszymi samochodami i zespołami to coś, na co zwykle nie możemy sobie pozwolić. Dlatego utrata takiej szansy bardzo boli.