Antonelli wygrywa Grand Prix Hiszpanii
Włoch raz jeszcze odjeżdża rywalom w walce o tytuł.
13.09.2616:42
468wyświetlenia
Embed from Getty Images
Andrea Kimi Antonelli skorzystał na pechowym pit stopie Lando Norrisa i sięgnął na Madringu po kolejne zwycięstwo, dzięki któremu raz jeszcze umacnia się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej. Tuż za Włochem pierwsze w historii Grand Prix na nowym obiekcie w Madrycie kończą Max Verstappen i Lando Norris.
Uwagę już na początku mogło przykuć spore zróżnicowanie co do doboru ogumienia. Ruszający z pierwszego rzędu Norris i Antonelli wyposażyli się w opony pośrednie, zaś Verstappen i Hamilton jako jedyni - obok Hulkenberga - zdecydowali się na miękkie ogumienie. Leclerc, Russell, Piastri i Lawson mieli z kolei założone opony twarde.
Na starcie Antonelli szybko zrównał się z Norrisem, ale nie zmieścił się ani w pierwszym zakręcie, ani w piątym i w efekcie musiał oddać pozycję Brytyjczykowi. Skorzystał na tym również Verstappen, który po szykanie znalazł się przed Włochem. Hamilton, Leclerc i Russell utrzymywali się kolejno na pozycjach czwartej, piątej i szóstej, zaś na siódme miejsce awansował Colapinto, który wyprzedził Lawsona i Piastriego. Ten ostatni spadł jeszcze za Lindblada, na dziesiąte miejsce.
Szybki koniec wyścigu dla Hamiltona
Uwagę sędziów przykuł w międzyczasie sposób, w jaki Verstappen znalazł się przed Hamiltonem w pierwszym zakręcie. Na czwartym okrążeniu Holender - ku swojemu gigantycznemu niezadowoleniu - otrzymał polecenie, aby oddać pozycję Lewisowi Hamiltonowi, co jednak wiązało się także z przepuszczeniem Antonellego. Hamilton nie nacieszył się jednak trzecią pozycją zbyt długo - wkrótce zaczęły dawać mu się we znaki problemy z hamulcami w jego Ferrari.
Brytyjczyk miał coraz większe problemy z utrzymaniem bolidu na torze i tracił kolejne pozycje, by wreszcie wycofać się z wyścigu na zaledwie siódmym kółku. Norris w tym czasie odjechał Antonellemu na ponad cztery sekundy. Włoch z kolei miał sześć sekund przewagi nad Verstappenem. Kolejne pozycje zajmowali Leclerc, Russell, Colapinto, Lawson, Lindblad, Piastri i Ocon. Na dziesiątym okrążeniu Lawson wyprzedził Colapinto, awansując na szóste miejsce.
Pechowy postój Norrisa, Leclerc czarnym koniem
Kolejne kółka nie obfitowały zbytnio w akcję na torze. Lokalni kibice mogli jednak wstrzymać oddech na 13. okrążeniu, kiedy to doszło do kontaktu pomiędzy walczącymi o 17. miejsce Sainzem i Alonso. Na 15. kółku konieczna była wirtualna neutralizacja, gdy na poboczu w 20. zakręcie zatrzymał się Lance Stroll, którego - podobnie jak Hamiltona - z wyścigu wyeliminował problem z hamulcami. Antonelli, Verstappen i Russell wykorzystali zaś okres VSC na wizytę w boksach.
Okrążenie później do boksów zjechał Lando Norris, ale w tym samym czasie wirtualna neutralizacja dobiegła końca, a na domiar złego - mechanicy McLarena mieli problem z wymianą prawego przedniego koła. Mistrz świata powrócił na tor dopiero na piątym miejscu. Nowym liderem został Charles Leclerc, jednak kierowcę Ferrari ciągle czekała jeszcze wizyta u mechaników. Drugi, ze stratą sekundy do Monakijczyka, był Antonelli, za którym podążali Verstappen i Russell. Wiele wskazywało też na to, że jadący na hardach Leclerc będzie realizował taktykę jednego postoju.
Monakijczyk cały czas prezentował również bardzo mocne tempo i w okolicach 22. okrążenia jego przewaga nad Antonellim wzrosła do prawie czterech sekund. Nawet w okolicach 28. okrążenia kierowca Ferrari wciąż notował rekordy w poszczególnych sektorach. Niebawem do odrabiania strat przystąpił Norris, który zaczął naciskać na George'a Russella. Na 29. okrążeniu kierowca Mercedesa został pierwszym kierowcą, który zawitał do boksów po raz drugi.
Ferrari nie doczekało się neutralizacji, Antonelli znów na szczycie
Dopiero na 43. kółku na swój pierwszy postój w boksach zjechał Oscar Piastri, który do tego momentu plasował się na siódmej pozycji. Australijczyk otrzymał pośrednie opony i wkrótce po powrocie na tor uporał się z Lindbladem, ale utknął za walczącymi o pozycję Bortoleto i Colapinto. Okrążenie później do boksów zawitał Lawson, który po powrocie na tor znalazł się przed Piastrim.
Leclerc wciąż natomiast nie zjeżdżał, a różnice za nim zaczęły od pewnego momentu mocno topnieć. Antonelli jechał już niespełna sekundę za Monakijczykiem. Sekundę za Antonellim podążał z kolei Verstappen mający niecałą sekundę przewagi nad Norrisem. Leclerc ostatecznie złożył wizytę u mechaników na 48. okrążeniu, by powrócić na tor na czwartej pozycji. Antonelli powrócił na prowadzenie, ale tuż za sobą miał Verstappena i Norrisa.
Na ostatnich kółkach Antonelli był jednak w stanie nieco podkręcić tempo i na pięć okrążeń przed metą jego przewaga nad Verstappenem wynosiła przeszło 2,5 sekundy. Holender wciąż zaś czuł na plecach oddech Norrisa, ale Brytyjczyk, choć dysponował mocniejszym tempem, nie mógł znaleźć sposobu na wyprzedzenie kierowcy Red Bulla.
Antonelli ostatecznie dowiózł kolejne zwycięstwo do mety, a Verstappen i Norris dojechali kolejno na drugim i trzecim miejscu. Leclerc finiszował jako czwarty, tuż przed George'em Russellem. Pewne szóste miejsce zajął Liam Lawson, a czołową dziesiątkę zamknęli Colapinto, Piastri, Lindblad i Hulkenberg.
Pogoda na koniec sesji:
Temperatura toru: 53,7°C
Temperatura powietrza: 31,6°C
Prędkość wiatru: 8,3 km/h
Wilgotność powietrza: 21,6%
Sucho
Andrea Kimi Antonelli skorzystał na pechowym pit stopie Lando Norrisa i sięgnął na Madringu po kolejne zwycięstwo, dzięki któremu raz jeszcze umacnia się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej. Tuż za Włochem pierwsze w historii Grand Prix na nowym obiekcie w Madrycie kończą Max Verstappen i Lando Norris.
Uwagę już na początku mogło przykuć spore zróżnicowanie co do doboru ogumienia. Ruszający z pierwszego rzędu Norris i Antonelli wyposażyli się w opony pośrednie, zaś Verstappen i Hamilton jako jedyni - obok Hulkenberga - zdecydowali się na miękkie ogumienie. Leclerc, Russell, Piastri i Lawson mieli z kolei założone opony twarde.
Na starcie Antonelli szybko zrównał się z Norrisem, ale nie zmieścił się ani w pierwszym zakręcie, ani w piątym i w efekcie musiał oddać pozycję Brytyjczykowi. Skorzystał na tym również Verstappen, który po szykanie znalazł się przed Włochem. Hamilton, Leclerc i Russell utrzymywali się kolejno na pozycjach czwartej, piątej i szóstej, zaś na siódme miejsce awansował Colapinto, który wyprzedził Lawsona i Piastriego. Ten ostatni spadł jeszcze za Lindblada, na dziesiąte miejsce.
Szybki koniec wyścigu dla Hamiltona
Uwagę sędziów przykuł w międzyczasie sposób, w jaki Verstappen znalazł się przed Hamiltonem w pierwszym zakręcie. Na czwartym okrążeniu Holender - ku swojemu gigantycznemu niezadowoleniu - otrzymał polecenie, aby oddać pozycję Lewisowi Hamiltonowi, co jednak wiązało się także z przepuszczeniem Antonellego. Hamilton nie nacieszył się jednak trzecią pozycją zbyt długo - wkrótce zaczęły dawać mu się we znaki problemy z hamulcami w jego Ferrari.
Brytyjczyk miał coraz większe problemy z utrzymaniem bolidu na torze i tracił kolejne pozycje, by wreszcie wycofać się z wyścigu na zaledwie siódmym kółku. Norris w tym czasie odjechał Antonellemu na ponad cztery sekundy. Włoch z kolei miał sześć sekund przewagi nad Verstappenem. Kolejne pozycje zajmowali Leclerc, Russell, Colapinto, Lawson, Lindblad, Piastri i Ocon. Na dziesiątym okrążeniu Lawson wyprzedził Colapinto, awansując na szóste miejsce.
Pechowy postój Norrisa, Leclerc czarnym koniem
Kolejne kółka nie obfitowały zbytnio w akcję na torze. Lokalni kibice mogli jednak wstrzymać oddech na 13. okrążeniu, kiedy to doszło do kontaktu pomiędzy walczącymi o 17. miejsce Sainzem i Alonso. Na 15. kółku konieczna była wirtualna neutralizacja, gdy na poboczu w 20. zakręcie zatrzymał się Lance Stroll, którego - podobnie jak Hamiltona - z wyścigu wyeliminował problem z hamulcami. Antonelli, Verstappen i Russell wykorzystali zaś okres VSC na wizytę w boksach.
Okrążenie później do boksów zjechał Lando Norris, ale w tym samym czasie wirtualna neutralizacja dobiegła końca, a na domiar złego - mechanicy McLarena mieli problem z wymianą prawego przedniego koła. Mistrz świata powrócił na tor dopiero na piątym miejscu. Nowym liderem został Charles Leclerc, jednak kierowcę Ferrari ciągle czekała jeszcze wizyta u mechaników. Drugi, ze stratą sekundy do Monakijczyka, był Antonelli, za którym podążali Verstappen i Russell. Wiele wskazywało też na to, że jadący na hardach Leclerc będzie realizował taktykę jednego postoju.
Monakijczyk cały czas prezentował również bardzo mocne tempo i w okolicach 22. okrążenia jego przewaga nad Antonellim wzrosła do prawie czterech sekund. Nawet w okolicach 28. okrążenia kierowca Ferrari wciąż notował rekordy w poszczególnych sektorach. Niebawem do odrabiania strat przystąpił Norris, który zaczął naciskać na George'a Russella. Na 29. okrążeniu kierowca Mercedesa został pierwszym kierowcą, który zawitał do boksów po raz drugi.
Ferrari nie doczekało się neutralizacji, Antonelli znów na szczycie
Dopiero na 43. kółku na swój pierwszy postój w boksach zjechał Oscar Piastri, który do tego momentu plasował się na siódmej pozycji. Australijczyk otrzymał pośrednie opony i wkrótce po powrocie na tor uporał się z Lindbladem, ale utknął za walczącymi o pozycję Bortoleto i Colapinto. Okrążenie później do boksów zawitał Lawson, który po powrocie na tor znalazł się przed Piastrim.
Leclerc wciąż natomiast nie zjeżdżał, a różnice za nim zaczęły od pewnego momentu mocno topnieć. Antonelli jechał już niespełna sekundę za Monakijczykiem. Sekundę za Antonellim podążał z kolei Verstappen mający niecałą sekundę przewagi nad Norrisem. Leclerc ostatecznie złożył wizytę u mechaników na 48. okrążeniu, by powrócić na tor na czwartej pozycji. Antonelli powrócił na prowadzenie, ale tuż za sobą miał Verstappena i Norrisa.
Na ostatnich kółkach Antonelli był jednak w stanie nieco podkręcić tempo i na pięć okrążeń przed metą jego przewaga nad Verstappenem wynosiła przeszło 2,5 sekundy. Holender wciąż zaś czuł na plecach oddech Norrisa, ale Brytyjczyk, choć dysponował mocniejszym tempem, nie mógł znaleźć sposobu na wyprzedzenie kierowcy Red Bulla.
Antonelli ostatecznie dowiózł kolejne zwycięstwo do mety, a Verstappen i Norris dojechali kolejno na drugim i trzecim miejscu. Leclerc finiszował jako czwarty, tuż przed George'em Russellem. Pewne szóste miejsce zajął Liam Lawson, a czołową dziesiątkę zamknęli Colapinto, Piastri, Lindblad i Hulkenberg.
Pogoda na koniec sesji:
Temperatura toru: 53,7°C
Temperatura powietrza: 31,6°C
Prędkość wiatru: 8,3 km/h
Wilgotność powietrza: 21,6%
Sucho
Maciej Wróbel