Norris przeprosił Colapinto za słowa po GP Azerbejdżanu
Mistrz świata wzywał FIA do zawieszenia Argentyńczyka na jeden wyścig.
30.09.2607:19
29wyświetlenia
Embed from Getty Images
Lando Norris przeprosił Franco Colapinto za swoją wypowiedź po Grand Prix Azerbejdżanu. Kierowca McLarena przyznał, że nie powinien był sugerować zawieszenia Argentyńczyka za spowodowanie kolizji podczas restartu.
Do zdarzenia doszło na 36. okrążeniu wyścigu w Baku. Po wznowieniu rywalizacji Colapinto zablokował koła przed pierwszym zakrętem na śliskiej nawierzchni, a w wyniku późniejszej kolizji z wyścigu odpadli również Pierre Gasly i Lando Norris.
Bezpośrednio po zawodach mistrz świata krytycznie ocenił zachowanie kierowcy Alpine. Zaznaczył przy tym, że nie widział jeszcze powtórki całego zdarzenia.
Brytyjczyk argumentował również, że kierowcy Formuły 1 powinni brać pod uwagę trudne warunki panujące po restarcie.
Po dwóch dniach Brytyjczyk ponownie odniósł się do swojej wypowiedzi i przyznał, że jego reakcja bezpośrednio po wyścigu była zbyt emocjonalna. Skontaktował się również prywatnie z Colapinto.
Lando Norris przeprosił Franco Colapinto za swoją wypowiedź po Grand Prix Azerbejdżanu. Kierowca McLarena przyznał, że nie powinien był sugerować zawieszenia Argentyńczyka za spowodowanie kolizji podczas restartu.
Do zdarzenia doszło na 36. okrążeniu wyścigu w Baku. Po wznowieniu rywalizacji Colapinto zablokował koła przed pierwszym zakrętem na śliskiej nawierzchni, a w wyniku późniejszej kolizji z wyścigu odpadli również Pierre Gasly i Lando Norris.
Bezpośrednio po zawodach mistrz świata krytycznie ocenił zachowanie kierowcy Alpine. Zaznaczył przy tym, że nie widział jeszcze powtórki całego zdarzenia.
Nie widziałem tego. Po prostu zostałem wyeliminowany. Uważam, że FIA powinna być bardziej surowa i w takich przypadkach rozważać zawieszenie kierowcy. To nieostrożne zachowanie i wiąże się z dużymi kosztami. Wszystkie części z mojego samochodu nadają się teraz do wyrzucenia. Uważam, że za takie sytuacje powinny grozić poważniejsze konsekwencje- powiedział Norris.
Brytyjczyk argumentował również, że kierowcy Formuły 1 powinni brać pod uwagę trudne warunki panujące po restarcie.
W Formule 1 oczekuje się od kierowców przewidywania takich sytuacji. Wiadomo, że przyczepność będzie niższa, podobnie jak temperatura opon. Chcemy rywalizować z najlepszymi kierowcami na świecie- stwierdził.
Po dwóch dniach Brytyjczyk ponownie odniósł się do swojej wypowiedzi i przyznał, że jego reakcja bezpośrednio po wyścigu była zbyt emocjonalna. Skontaktował się również prywatnie z Colapinto.
Po wyścigu wysłałem Franco wiadomość z przeprosinami za komentarze, których po prostu nie powinienem był wygłaszać. Powinienem był zachować się inaczej. Emocje były duże, ale to nie jest usprawiedliwienie. Sam popełniałem błędy przez te wszystkie lata i wiem, że jest to część ścigania oraz jazdy na limicie. Doszliśmy z Franco do porozumienia, nadal jesteśmy dobrymi kolegami i obaj czekamy już na powrót do ścigania w ten weekend- przekazał Norris w mediach społecznościowych.