Cadillac zapowiada dochodzenie po awarii w bolidzie Bottasa
Oderwanie się lewego przedniego koła doprowadziło do wypadku Fina w GP Meksyku.
03.11.2613:15
29wyświetlenia
Embed from Getty Images
Cadillac zamierza szczegółowo zbadać przyczyny awarii zawieszenia, która doprowadziła do poważnego wypadku Valtteriego Bottasa podczas Grand Prix Meksyku.
Szef zespołu Marcin Budkowski podkreślił, że bezpieczeństwo kierowców pozostaje priorytetem, a podobne zdarzenia nie mogą się powtórzyć. Fin zakończył rywalizację na 46. okrążeniu po uszkodzeniu lewego przedniego zawieszenia podczas hamowania do pierwszego zakrętu. Po uderzeniu w bariery, kierowca został przebadany w centrum medycznym, gdzie nie stwierdzono obrażeń.
Pomimo problemów technicznych szef Cadillaca dostrzega pozytywne sygnały po meksykańskim weekendzie. Jego zdaniem zespół zaprezentował najlepsze dotychczas tempo względem bezpośrednich rywali, a obaj kierowcy byli w stanie nawiązać walkę w stawce. Szczególnie dobrze spisywał się Sergio Perez, który przed własną publicznością świętował 300. start w Formule 1. Meksykanin zyskał kilka pozycji na pierwszych okrążeniach i w pewnym momencie awansował na trzynaste miejsce. Jego szanse na lepszy rezultat ograniczyły jednak problemy podczas pit stopu oraz kara za przekroczenie prędkości w alei serwisowej, którą zespół przypisał usterce oprogramowania.
Cadillac zamierza szczegółowo zbadać przyczyny awarii zawieszenia, która doprowadziła do poważnego wypadku Valtteriego Bottasa podczas Grand Prix Meksyku.
Szef zespołu Marcin Budkowski podkreślił, że bezpieczeństwo kierowców pozostaje priorytetem, a podobne zdarzenia nie mogą się powtórzyć. Fin zakończył rywalizację na 46. okrążeniu po uszkodzeniu lewego przedniego zawieszenia podczas hamowania do pierwszego zakrętu. Po uderzeniu w bariery, kierowca został przebadany w centrum medycznym, gdzie nie stwierdzono obrażeń.
Wszyscy odetchnęliśmy z ulgą, wiedząc, że Valtteriemu nic się nie stało po incydencie na 46. okrążeniu. Dokładnie zbadamy przyczynę tej awarii i dopilnujemy, aby podobne wypadki się nie powtórzyły- zapewnił Budkowski.
Pomimo problemów technicznych szef Cadillaca dostrzega pozytywne sygnały po meksykańskim weekendzie. Jego zdaniem zespół zaprezentował najlepsze dotychczas tempo względem bezpośrednich rywali, a obaj kierowcy byli w stanie nawiązać walkę w stawce. Szczególnie dobrze spisywał się Sergio Perez, który przed własną publicznością świętował 300. start w Formule 1. Meksykanin zyskał kilka pozycji na pierwszych okrążeniach i w pewnym momencie awansował na trzynaste miejsce. Jego szanse na lepszy rezultat ograniczyły jednak problemy podczas pit stopu oraz kara za przekroczenie prędkości w alei serwisowej, którą zespół przypisał usterce oprogramowania.
Patrząc na pozytywy, był to nasz najbardziej konkurencyjny weekend pod względem tempa względem rywali. Bardzo budujące było również to, że obaj kierowcy mogli walczyć w stawce. Obaj świetnie wystartowali, szczególnie Checo, który znakomicie poradził sobie na pierwszych okrążeniach po obu startach i w pewnym momencie awansował na trzynaste miejsce. Niestety, problemy ze sprzętem podczas obu pit stopów kosztowały naszych kierowców czas i pozycje na torze- powiedział Budkowski.