Bottas: Jestem dość pewny swojej przyszłości
Fin jest przekonany, że pozostanie w zespole na sezon 2027.
03.11.2616:18
11wyświetlenia
Embed from Getty Images
Valtteri Bottas odniósł się do spekulacji dotyczących swojej przyszłości w Cadillacu. Choć coraz częściej mówi się o możliwości zastąpienia go Coltonem Hertą, Fin pozostaje przekonany, że będzie reprezentował amerykański zespół również w przyszłym sezonie.
Przed Grand Prix Meksyku Cadillac poinformował o przedłużeniu kontraktu Sergio Pereza co najmniej do końca 2029 roku. Brak podobnego komunikatu w sprawie Bottasa wywołał pytania o skład zespołu na sezon 2027, zwłaszcza, że ekipa intensywnie pracuje nad umożliwieniem Hercie uzyskania superlicencji.
Amerykanin pełni obecnie funkcję kierowcy rezerwowego Cadillaca i jest wymieniany jako główny kandydat do zastąpienia Fina. Bottas, który z powodu choroby opuścił czwartkowe spotkania z mediami w Meksyku, nie chciał jednak szerzej komentować tych doniesień.
Fin zaznaczył, że jego zdaniem skład zespołu na przyszły rok był już wcześniej ustalony. Przyznał jednak, że ostateczne potwierdzenie wymaga jeszcze decyzji na najwyższym szczeblu.
Wśród potencjalnych kandydatów do miejsca w Cadillacu wymieniano wcześniej także Estebana Ocona, którego odejście z Haasa zostało już ogłoszone. Doniesienia o możliwym zatrudnieniu Francuza szybko jednak ucichły. Obecnie to Herta jest najczęściej wskazywany jako potencjalny następca Bottasa. Ewentualna zmiana zależy jednak zarówno od decyzji kierownictwa Cadillaca, jak i od uzyskania przez Amerykanina wymaganej superlicencji.
Valtteri Bottas odniósł się do spekulacji dotyczących swojej przyszłości w Cadillacu. Choć coraz częściej mówi się o możliwości zastąpienia go Coltonem Hertą, Fin pozostaje przekonany, że będzie reprezentował amerykański zespół również w przyszłym sezonie.
Przed Grand Prix Meksyku Cadillac poinformował o przedłużeniu kontraktu Sergio Pereza co najmniej do końca 2029 roku. Brak podobnego komunikatu w sprawie Bottasa wywołał pytania o skład zespołu na sezon 2027, zwłaszcza, że ekipa intensywnie pracuje nad umożliwieniem Hercie uzyskania superlicencji.
Amerykanin pełni obecnie funkcję kierowcy rezerwowego Cadillaca i jest wymieniany jako główny kandydat do zastąpienia Fina. Bottas, który z powodu choroby opuścił czwartkowe spotkania z mediami w Meksyku, nie chciał jednak szerzej komentować tych doniesień.
Nie mam zbyt wiele do powiedzenia. Taka jest sytuacja, pojawiają się plotki. Naprawdę nie mam nic do dodania. W końcu wszystkiego się dowiemy. Dla mnie byłoby to logiczne. Tak wynika z zapisów umowy, dlatego jestem dość pewny swojej przyszłości- wyjaśnił Bottas zapytany, czy nadal spodziewa się pozostać w Cadillacu na kolejny sezon.
Fin zaznaczył, że jego zdaniem skład zespołu na przyszły rok był już wcześniej ustalony. Przyznał jednak, że ostateczne potwierdzenie wymaga jeszcze decyzji na najwyższym szczeblu.
Dla mnie zawsze było jasne, kto będzie tutaj jeździł w przyszłym roku. Checo przedłużył kontrakt, a ja nie podpisałem jeszcze kolejnego przedłużenia. W tak dużej firmie odbywają się jednak posiedzenia zarządu, podczas których zatwierdzane są ostateczne decyzje. Sądzę, że nastąpi to wkrótce. Myślę, że wszystko musi jeszcze zostać zatwierdzone przez najważniejsze osoby w Stanach Zjednoczonych- dodał.
Wśród potencjalnych kandydatów do miejsca w Cadillacu wymieniano wcześniej także Estebana Ocona, którego odejście z Haasa zostało już ogłoszone. Doniesienia o możliwym zatrudnieniu Francuza szybko jednak ucichły. Obecnie to Herta jest najczęściej wskazywany jako potencjalny następca Bottasa. Ewentualna zmiana zależy jednak zarówno od decyzji kierownictwa Cadillaca, jak i od uzyskania przez Amerykanina wymaganej superlicencji.