Bayer: Przyszłoroczny skład Racing Bulls jest kwestią tygodni

Niewykluczone, że zespół zwleka z decyzją chcąc lepiej ocenić Nikołę Cołowa.
02.11.2615:40
Mateusz Szymkiewicz
32wyświetlenia
Embed from Getty Images

Dyrektor generalny Racing Bulls - Peter Bayer, ujawnił, że decyzja o przyszłorocznym składzie kierowców jest kwestią tygodni.

Stajnia z Faenzy ma poważnie brać pod uwagę angaż Nikoły Cołowa, który w debiucie na poziomie Formuły 2 rywalizuje w ścisłej czołówce. Bułgar przez większość sezonu był liderem klasyfikacji, spadając ostatecznie na drugie miejsce za Rafaela Camarę po rundzie w Azerbejdżanie.

Zrozumiałe, iż potencjalna roszada w Racing Bulls może mieć miejsce w kokpicie zajmowanym obecnie przez Liama Lawsona. Nowozelandczyk rywalizuje w Formule 1 z przerwami od 2023 roku, mając na koncie dwukrotną obecność w Red Bullu.

Potencjalny wybór Cołowa komplikuje fakt, że Lawson jest w tym sezonie najlepiej punktującym kierowcą w środku stawki. Aktualnie zajmuje on dziewiąte miejsce w tabeli z dorobkiem 83 punktów, który w Meksyku powiększył finiszem na siódmym miejscu po starcie z alei serwisowej.

Peter Bayer w rozmowie z austriackim ORF przyznał, że decyzja o obsadzie kokpitów na sezon 2027 nie jest łatwa, lecz zapadnie w najbliższych tygodniach. Szczerze mówiąc osiągi Nikoły w piątkowym treningu były fantastyczne. To był jego pierwszy raz w tym samochodzie i od razu zintegrował się z zespołem. Jeśli chodzi o samą decyzję, to zademonstrował świetne osiągi. Teraz wszystko w rękach Alana [Permane'a - szefa zespołu], który dokona wyboru, a raczej go ogłosi, gdy uzna, że jest to właściwy moment.

Dyrektor generalny Racing Bulls dopytany, czy jego zdaniem obecna forma Liama Lawsona zasługuje już na docenienie nowym kontraktem, odparł: Generalnie takie panuje przekonanie w padoku. Z drugiej strony naszą misją jest wprowadzanie talentów do Formuły 1. W sumie umożliwiliśmy debiut już dwudziestu dwóm zawodnikom, jak Sebastian Vettel czy Max Verstappen. Ostateczna decyzja należy do Alana. Dokona właściwego wyboru dla zespołu, dyskutowaliśmy o tym w sobotę - zakończył Bayer.