Hamilton: Kwalifikacje będą kluczowe

"Podczas kwalifikacji w Hiszpanii wszyscy byli zaskakująco blisko"
04.05.0809:40
Konrad Házi
3061wyświetlenia

Lewis Hamilton ma nadzieję na lepszy wynik w kwalifikacjach do Grand Prix Turcji po tym, jak w Hiszpanii musiał startować zza pleców obu kierowców Ferrari oraz Roberta Kubicy i Fernando Alonso.

Brytyjczyk był jednak zaszokowany faktem, że zdobył piąte miejsce w kwalifikacjach pomimo tego, iż miał w swoim bolidzie więcej paliwa niż jego rywale. Tym razem za cel stawia sobie zakwalifikowanie się w ścisłej czołówce: Podczas kwalifikacji w Hiszpanii wszyscy byli zaskakująco blisko, tak w czołówce, jak i w środku stawki. O ile tor w Turcji oferuje możliwości wyprzedzania, o tyle nadal bardzo ważne będzie zakwalifikowanie się na dobrej pozycji.

Hamilton przed wyścigiem w Stambule wciąż liczy się w walce o mistrzostwo po ukończeniu ostatniego wyścigu na podium, choć ma już dziewięć punktów straty do Kimiego Raikkonena. Jednakże najmniejszy błąd popełniony na tym bardzo wymagającym torze może go wyłączyć z walki. Mający 23 lata kierowca McLarena lubi jednak ten tor i liczy na to, że uda mu się stanąć w tym roku na podium po tym, jak w zeszłym sezonie awaria opony zepchnęła go na piąte miejsce.

To fantastyczny tor. - mówi Hamilton. Jest on dość wymagający, zwłaszcza ósmy zakręt, jednak stawia on ciekawe wyzwania. Jak zawsze nie mogę doczekać się wyścigu i liczę na poprawę zeszłorocznego wyniku. Liczę również na to, że Heikki wystartuje razem ze mną, abyśmy wspólnie mogli osiągnąć dobry rezultat dla zespołu. Wiem, że ostateczne badania będzie miał w czwartek na torze, więc musimy poczekać do tego momentu.

Źródło: Forumula1.net

KOMENTARZE

8
hawaj
04.05.2008 07:01
Ludzie - każde kwalifikacje są kluczowe - nie tylko te w Turcji.
kimir
04.05.2008 07:01
Brytyjczyk był jednak „zaszokowany” faktem, że zdobył piąte miejsce w kwalifikacjach pomimo tego, iż miał w swoim bolidzie więcej paliwa niż jego rywale. Raczej nie wszyscy rywale - jak się okazało miał dokładnie tyle paliwa, co Robert. Chyba, że nie bierze go pod uwagę jako rywala a na myśli miał tylko Ferrari.
jędruś
04.05.2008 01:31
Z tym , że kwalifikacje będą kluczowe ma sporo racji . Tor w Stambule ma dużo więcej dogodnych miejsc do wyprzedania niż tor w Hiszpanii . Zresztą tor w Barcelonie wszyscy świetnie zdają i ustawić dobrze samochód było tu dużo łatwiej niż gdziekolwiek indziej , dlatego były tak małe różnice . A stawka w tym roku zacieśniła się jeszcze bardziej co widać od samego początku roku . BMW- w tej chwili największy rywal Mclarena ma wolniejszy bolid na prostych , prze co przy niemal identycznych czasach poszczególnych okrążeń obaj kieorwcy będą mogli mieć ogromne problemy z wyprzedebniem kierowców Maca . Należy więc liczyć , że tym razem bolid będzie równie szybki w qwalu i nie zawiedzie na starcie . Wtedy Robert ma duże szanse na podium .
Statek
04.05.2008 10:54
Rafaello ma racje podam prosty przykład Weber w Q2 miał do Massy strate około 0,4 czy to oznacza ,że Red Bull tak sie poprawił w stosunku do Ferrari? nie a jestem pewny,że różnice w Turcji będą zdecydowanie więkrze.
Twarzer
04.05.2008 09:42
Ma facet racje, skoro nawet BMW nie moze FI czy innego badziewia przez 10 czy iles okrazen wyprzedzic, to kwalifikacje sa faktycznie kluczowe. Maaaatko kiedy to sie wreszcie skonczy... Ja chce akcje na torze! Przeciez w Turcji bedzie to samo co bylo w Hiszpanii.:(
rafaello85
04.05.2008 09:07
"kwalifikacji w Hiszpanii wszyscy byli zaskakująco blisko" A co go tak zaskoczyło? Tor w Barcelonie wszystkie zespoly znają na pamięć, wiadomym było od początku, że tu kierowców będą dzieliły bardzo małe różnice czasowe.
Krzysztof
04.05.2008 08:38
jak to "najmniejszy błąd może go wyłączyć z walki o mistrzostwo" ?. Jeszcze połowy sezonu nie ma :)
Maly-boy
04.05.2008 08:35
na nowym zdjęciu wygląda jak gumiś :D