Zespół BMW Sauber przed Grand Prix Chin
Formuła 1 pozostaje na azjatyckim kontynencie na przedostatnią rundę sezonu
13.10.0818:46
5218wyświetlenia

Formuła Jeden pozostaje na kontynencie azjatyckim na przedostatnią rundę mistrzostw świata, która odbędzie się w najbliższą niedzielę, 19 października w Szanghaju, czyli zaledwie tydzień po wyścigu na torze Fuji. Zespół BMW Sauber liczy na kolejny dobry występ w tym sezonie.
Nick Heidfeld:
Ogólnie rzecz biorąc lubię ten tor. Pierwsze trzy zakręty są dla mnie jednymi z najlepszych w kalendarzu. Wjeżdżasz w nie z bardzo dużą prędkością i pierwszy zakręt początkowo pozostaje dość szybki. Potem jednak zacieśnia się i w końcu musisz zredukować biegi aż do dwójki. Dobry wyjazd z końca zakrętu będzie w tym roku trochę trudniejszy ze względu na brak kontroli trakcji.
Za każdym razem, gdy się tu przyjeżdża, jest się pod dużym wrażeniem ogromnej skali padoku oraz trybun - nigdzie indziej się takich nie znajdzie. W zeszłym miałem pecha z trafieniem na zły moment zmiany opon na świeży komplet deszczówek. Drugie miejsce było możliwe, ale zamieniło się ono pod koniec w siódme, gdy musiałem zjechać na dodatkowy pit-stop. Szanghaj będzie piątym z kolei azjatyckim miastem, które odwiedzę - po Singapurze, Seulu, Gwang-ju oraz Tokio - i każde z nich jest inne. Szanghaj jest z pewnością najszybciej rozwijającym się miastem, ale także bez wątpienia z najgorszymi korkami na drogach. Za każdym razem, gdy przyjeżdżamy do Szanghaju jest kilka nowych drapaczy chmur, ale z każdym rokiem znika również kilka starych dystryktów w centrum miasta.

Robert Kubica:
Szanghaj jest interesującym torem z bardzo długą prostą, na której jest dobra szansa na manewr wyprzedzania. Trasa oferuje mieszaninę wielu bardzo różnych zakrętów: są wolne miejsca, ale jest również kilka bardzo szybkich sekcji.
Pierwszy zakręt jest szczególnie wyzywający. Trzymasz nogę na pedale hamulca przez bardzo długi czas, a potem zakręt przechodzi szybko w lewy wiraż. Nie miałem do tej pory zbyt dużo szczęścia na tym torze. Mam nadzieję, że tym razem to się zmieni i będę w stanie zdobyć ważne punkty do klasyfikacji mistrzostw świata.
Willy Rampf, dyrektor techniczny zespołu:
Tor w Szanghaju ma bardzo wyjątkowy układ. Szczególnie interesująca sekcja to podwójny zakręt w prawo oraz w lewo pod koniec prostej startowej. Kierowca wjeżdża w nie z dużą prędkością i potem hamuje przez długi czas. Jest to nadzwyczajna część toru, bardzo wymagająca dla opon.
Długa prosta w drugiej połowie toru daje dużą szansę wyprzedzania, jako że na jej końcu znajduje się nawrót i tor jest bardzo szeroki w tym miejscu, pozwalając kierowcom na obranie dwóch różnych linii jazdy. Kombinacja bardzo kontrastujących ze sobą zakrętów wymaga dużej wydajności aerodynamicznej. Z uwagi na duże przeciążenia, jakim poddawane są opony, używamy tutaj najtwardszych mieszanek Bridgestone.
Źródło: BMW-Sauber-F1.com
KOMENTARZE