Barrichello wierzy w walkę o tytuł
Brazylijczyk jest zachwycony możliwościami nowego bolidu
31.03.0920:01
2964wyświetlenia

Rubens Barrichello, który w przeszłości przyczynił się do zdobycia pięciu tytułów mistrza świata konstruktorów dla Ferrari u boku Michaela Schumachera powiedział, że nie ma wątpliwości, iż zespół Brawn GP posiada bolid pozwalający na walkę o tytuł.
Po ukończeniu wyścigu w Australii na drugiej pozycji za partnerem z zespołu Jensonem Buttonem, Brazylijczyk jest pewny, że BGP001 jest samochodem gwarantującym rywalizację o mistrzostwo. Barrichello martwi się jednak, że wielkość zespołu Brawn GP, a także jego możliwości finansowe mogą im przeszkodzić, kiedy dojdzie do decydujących starć z najpotężniejszymi markami w Formule 1.
Samochód jest doskonały- powiedział Brazylijczyk w wywiadzie dla AUTOSPORT.
Jest on zdolny do wygrania tytułu. Kłopot tkwi w tym, że jesteśmy znacznie mniejszym zespołem niż nasi rywale, choć bardzo dobrze przygotowanym, mimo niewielkiej ilości testów. Jest za wcześnie, by mówić, że wszystko w naszych rękach, bo jestem pewien, że wiele może się wydarzyć, szczególnie gdy masz tak niewiele czasu na testy. Cała stajnia jest fantastyczna, ale w tej fazie sezonu nie można uznawać nas za pretendentów do tytułu. Jednak po 16 latach kariery mogę spokojnie powiedzieć, że widzę w tym samochodzie potencjał, który umożliwi wygrywanie wyścigów przez długi czas.
Barrichello jest także przekonany, że pojedyncze elementy nie odegrają najważniejszej roli, a mowa tu przede wszystkim o dyfuzorze, gdyż w przyszłym miesiącu odbędzie się sprawa apelacyjna w sprawie rozstrzygnięcia, czy jego stosowanie przez nową stajnię było dozwolone.
McLaren uderzył we mnie od tyłu, co bardzo poważnie uszkodziło dyfuzor. Wciąż jednak miałem bardzo dobre tempo, więc nasza szybkość wcale nie zależy od tego. Ludzie mogą mówić to, co chcą, ale mam nadzieję, że FIA podtrzyma decyzję sprzed startu wyścigu.
Zespół Brawn GP zdominował inauguracyjny wyścig w Australii, ale Brazylijczyk twierdzi, że walka na torze Sepang będzie znacznie bardziej wyrównana.
Widoczność stanowiła spory problem w Australii. Temperatura spadała, a my czuliśmy się znakomicie w kokpicie, prawdopodobnie lepiej niż reszta rywali. Myślę, że wyścig w Malezji będzie bardziej zacięty. Ferrari na pewno będzie blisko, a McLaren zawsze spisywał się tam dobrze. Byłem też zaskoczony formą Red Bulla, więc na pewno będzie ciekawie.
Źródło: Autosport.com
KOMENTARZE