Szczegółowy opis przebiegu wyścigu o Grand Prix Europy

30.05.0500:00
Marek Roczniak
6379wyświetlenia
Po zakończeniu okrążenia rozgrzewającego stojący na dziewiątej pozycji startowej Giancarlo Fisichella zasygnalizował zgaśnięcie silnika w swoim bolidzie. Z tego powodu procedura startowa została przerwana, a dyrektor wyścigu zarządził kolejne okrążenie rozgrzewające, które zostało odjęte od całkowitego dystansu wyścigu. W międzyczasie mechanicy Renault zapchali bolid Fisichelli do boksów, gdzie udało im się ponownie uruchomić silnik, przy czym Włocha czekał oczywiście start z linii boksów. Kimi Raikkonen (McLaren) zgodnie z przewidywaniami zdołał pokonać na starcie Nicka Heidfelda (Williams), obejmując prowadzenie jeszcze przed pierwszym zakrętem. Drugi kierowca Williamsa, Mark Webber, także nie popisał się najlepszym startem, jednak nie zamierzał tak łatwo rezygnować z trzeciej pozycji, pomimo atakujących go ze wszystkich stron kierowców. Australijczyk starał się maksymalnie opóźnić hamowanie przed pierwszym zakrętem, co niestety skończyło się zablokowaniem przednich kół i zaczepieniem o bolid atakującego go z lewej strony Juana Pablo Montoi (McLaren). "Starty nie są naszą najmocniejszą stroną, ale to nie jest powód, abym uderzył w Juana Pablo. To nie do niego należało ustąpienie mi miejsca w tym momencie", powiedział Webber w jednej z wypowiedzi tuż po wyścigu, biorąc na siebie większą część winy.

Kolizja pomiędzy Montoyą i Webberem spowodowała nie lada zamieszanie. Jadący najbardziej prawą stroną toru Jarno Trulli (Toyota) i David Coulthard (Red Bull) zdołali bezpiecznie prześliznąć się przez pierwszy zakręt, awansując kolejno na trzecią i czwartą pozycję, a tymczasem w próbującego ominąć Webbera Fernando Alonso (Renault) uderzył z tyłu Ralf Schumacher (Toyota). Bolid Hiszpana o dziwo nie został uszkodzony i lider klasyfikacji generalnej kierowców ruszył w pogoń za Coulthardem. Ralf Schumacher stracił jednak przednie skrzydło, które dostało się pod przednie koła bolidu, uniemożliwiając mu pokonanie zakrętu. Dopiero po znalezieniu się poza torem kierowca Toyoty pozbył się przeszkody spod kół i mógł kontynuować jazdę, ale był już wówczas ostatni. Kolejnym pechowcem był Takuma Sato (B.A.R), który zaczepił przednim skrzydłem o bolid Felipe Massy (Sauber), przy czym Japończyk nie stracił panowania nad swoim autem i póki co zajmował dziewiątą pozycję, ale jego także czekała przymusowa wizyta w boksach. Massa awansował na szóstą pozycję, a tuż za nim znaleźli się Vitantonio Liuzzi (Red Bull) i Jenson Button (B.A.R).

Oprócz Coultharda, Massy, Liuzziego i Buttona sporo zyskali także kierowcy z zespołu Jordan, Tiago Monteiro i Narain Karthikeyan, awansując kolejno na 10 i 11 pozycję. Tuż za nimi znalazł się Rubens Barrichello (Ferrari), który całe zajście na pierwszym zakręcie musiał ominąć szerokim łukiem, co kosztowało go utratę pięciu miejsc. Na kolejnych pozycjach znaleźli się kierowcy Minardi, Patrick Friesacher i Christijan Albers, a rozdzielił ich Jacques Villeneuve (Sauber). Tymczasem bolid Montoi w wyniku zderzenia z Webberem wpadł w poślizg i zatrzymał się na asfaltowym poboczu, jednak wydawał się być nie uszkodzony. Zanim jednak Kolumbijczyk powrócił do walki, musiał poczekać, aż wyminą go wszyscy kierowcy z wyjątkiem Michaela Schumachera (Ferrari), który trafił dokładnie w sam środek całego zamieszania i tylko cudem uniknął uszkodzenia swojego bolidu. Obaj kierowcy znaleźli się kolejno na 16 i 17 pozycji, natomiast stawkę zamykali Fisichella (Włoch z drobnym opóźnieniem wystartował z boksów) i Ralf Schumacher. Tylko Webber nie kontynuował już jazdy, gdyż w trakcie kolizji uszkodzeniu uległo przednie zawieszenie w jego bolidzie.

Pod koniec pierwszego okrążenia Sato i Ralf Schumacher zjechali do boksów po nowe przednie skrzydła. W międzyczasie Barrichello wyprzedził obydwu kierowców Jordana i awansował na dziewiątą pozycję, a tuż za Karthikeyanem na 12 pozycji znalazł się Villeneuve, któremu udało się wyprzedzić Friesachera. Austriaka wyminęli także Montoya i Michael Schumacher, po drodze wyprzedzając drugiego kierowcę Minardi, Albersa. Po zakończeniu pierwszego okrążenia stawkę 19 kierowców zamykali Fisichella, Sato i Ralf Schumacher. Na drugim okrążeniu Montoya wyprzedził Villeneuve'a i kierowców Jordana, awansując w ten sposób do pierwszej dziesiątki. Villeneuve'a i Karthikeyana zdołał także wyprzedzić Michael Schumacher, natomiast Fisichella wyminął drugiego kierowcę Minardi. Na kolejnym okrążeniu Schumacher i Fisichella zyskali jeszcze po jednym miejscu, awansując po wyprzedzeniu Monteiro i Friesachera odpowiednio na 11 i 15 pozycję. Na czwartym okrążeniu Fisichella przeskoczył Villeneuve'a i Karthikeyana, a po pięciu okrążeniach był już dwunasty, gdyż udało mu się również pokonać Monteiro.

Na początku szóstego okrążenia Barrichello zaatakował jadącego na ósmej pozycji Buttona po wewnętrznej stronie pierwszego zakrętu. Brytyjczyk nie zamierzał się jednak zbyt łatwo poddać i niemal całą sekcję zwaną Mercedes Arena pokonał jadąc koło w koło obok kierowcy Ferrari. Wyglądało to bardzo efektownie, jednak Button musiał w końcu ustąpić. Kilka zakrętów dalej kierowca B.A.R został także pokonany przez Montoyę i spadł na 10 pozycję. W chwilę później jadący na trzeciej pozycji Trulli został ukarany przejazdem przez strefę boksów, ponieważ mechanicy Toyoty nie zdążyli opuścić prostej startowej na 15 sekund przed rozpoczęciem okrążenia rozgrzewającego. Po odbyciu kary pod koniec ósmego okrążenia Włoch znalazł się tuż za Montoyą na dziewiątej pozycji. W międzyczasie Barrichello wyprzedził Liuzziego, co w połączeniu z kłopotami Trullego umożliwiło mu awans na szóstą pozycję. Na kolejnym okrążeniu Albers wyprzedził swojego partnera z zespołu Minardi, Friesachera i znalazł się na 16 pozycji.

Po 10 okrążeniach przewaga Raikkonena nad jadącym na drugiej pozycji Heidfeldem wynosiła niewiele ponad dwie sekundy. Trzeci Coulthard, za którego plecami w niewielkiej odległości cały czas podążał Alonso, miał już tymczasem ponad 17 sekund straty do lidera. Strata kierowców jadących na pozostałych pozycjach punktowanych (Massa, Barrichello, Liuzzi i Montoya) wynosiła od 23 do 28 sekund. Na 11 okrążeniu Michael Schumacher awansował do pierwszej dziesiątki po wyprzedzeniu Buttona. Pod koniec tego samego okrążenia pierwszą rundę postojów w boksach zapoczątkował drugi kierowca Ferrari, Rubens Barrichello. W ślad za Brazylijczykiem pierwsze tankowanie paliwa na kolejnym okrążeniu zaliczył także Heidfeld. Postoje obydwu kierowców trwały dosyć krótko, a to oznaczało, że czekają ich jeszcze dwie wizyty w boksach przed końcem wyścigu. Heidfeld w trakcie postoju został wyprzedzony przez Coultharda oraz Alonso i spadł na czwartą pozycję, natomiast Barrichello spadł aż za Fisichellę na 12 pozycję.

Na 12 okrążeniu po trwającej dosyć długo walce Villeneuve zdołał w końcu wyprzedzić pierwszego z kierowców Jordana, Karthikeyana i awansował na 14 pozycję. Na tym samym okrążeniu Sato dogonił pierwszego kierowcę Minardi, Friesachera, a na kolejnym udało mu się również wyprzedzić Albersa, co zapewniło mu awans na 16 pozycję. Wkrótce obydwu kierowców Minardi wyprzedził także Ralf Schumacher, spychając ich na ostatnie miejsca. Pierwsza runda postojów na dobre rozpoczęła się pod koniec 18 okrążenia, kiedy to w boksach znalazł się dotychczasowy lider wyścigu, Raikkonen. Pozostali kierowcy z czołówki pierwsze postoje odbyli do 23 okrążenia włącznie i wówczas kierowca McLarena powrócił na prowadzenie, mając cztery sekundy przewagi nad Heidfeldem. Na trzecią awansował tymczasem Alonso, przeskakując dzięki późniejszemu postojowi Coultharda. Szkot boksy odwiedzał w sumie dwukrotnie, albowiem tuż po pierwszym postoju przekroczył limit prędkości, chcąc zdążyć powrócić na tor przed jednym z kierowców Minardi. W efekcie musiał zaliczyć karny przejazd przez boksy, co kosztowało go utratę czwartej pozycji na rzecz Barrichello.

Barrichello przeskoczył także swojego rodaka, Massę, za którym na siódmej pozycji znalazł się drugi kierowca Ferrari, Michael Schumacher. Niemiec w trakcie pierwszej rundy postojów zyskał aż trzy miejsca, wyprzedzając dzięki późniejszemu zjazdowi do boksów Trullego, Liuzziego i Montoyę. Ci dwaj ostatni swoje postoje odbyli razem na 19 okrążeniu, przy czym Montoya jako pierwszy powrócił na tor i w ten sposób utrzymał się na ostatniej punktowanej pozycji, natomiast Liuzzi stracił aż dwa miejsca. Pierwszą dziesiątkę po 24 okrążeniach zamykał Trulli, a tuż za nim podążali Button i Fisichella. Włoch tuż przed swoim postojem wyprzedził co prawda kierowcę B.A.R, jednak ten dzięki późniejszemu o jedno okrążenie postojowi zdołał odzyskać 11 pozycję. Jako ostatni pierwsze rutynowe postoje odbyli Villeneuve, Sato i Ralf Schumacher. Villeneuve zdołał przeskoczyć drugiego kierowcę Minardi, Monteiro, ale jednocześnie został pokonany przez Sato i Ralfa Schumachera, tak więc spadł na 15 pozycję. Ponadto Monteiro został wyprzedzony przez Karthikeyana i spadł na 17 pozycję, natomiast na ostatnich pozycjach jazdę kontynuowali kierowcy Minardi.

Na 30 okrążeniu Raikkonen popełnił dosyć rzadki błąd jak na swoje umiejętności i wypadł na chwilę z toru, oddając w ten sposób prowadzenie Heidfeldowi. Niemiec nie cieszył się jednak z niego zbyt długo, gdyż pod koniec następnego okrążenia zjechał do boksów na drugi postój. Dwa okrążenia później drugie tankowanie paliwa zaliczył także Barrichello - obaj kierowcy na tor powrócili kolejno na trzeciej i czwartej pozycji, mając odpowiednio 22 i 38 sekund straty do Raikkonena. Tymczasem jadący na drugiej pozycji Alonso miał niespełna 15 sekund straty do lidera. W międzyczasie Albers zaliczył karny przejazd przez boksy za ignorowanie niebieskich flag, nakazujących przepuszczenie dublującego kierowcy, po którym nadal był przedostatni. W znacznie większych tarapatach znalazł się tymczasem jadący dotąd na 14 pozycji Ralf Schumacher - kierowca Toyoty po błędzie popełnionym na 34 okrążeniu wypadł z toru i w ten sposób zakończył udział w domowym wyścigu.

Na początku 34 okrążenia Raikkonen popełnił kolejny błąd, który jak się później okazało był brzemienny w skutkach. Fin tuż po zdublowaniu Villeneuve'a spóźnił się z hamowaniem przed pierwszym zakrętem i na dosyć długo zablokował prawe przednie koło, co doprowadziło do utworzenia się płaskiego placka (ang. flat spot) w miejscu, w którym opona w momencie zablokowania stykała się z nawierzchnią toru. Opona ta zaczęła wkrótce powodować wibracje, jednak na razie wszystko wydawało się być w porządku. Druga runda postojów dla kierowców zamierzających tylko dwukrotnie odwiedzać boksy w tym wyścigu, rozpoczęła się od postoju Friesachera na 39 okrążeniu. Pozostali kierowcy drugie i zarazem ostatnie tankowania paliwa zaliczyli do 50 okrążenia włącznie. Przy okazji trzecie planowane postoje odbyli także Barrichello i Heidfeld.

Po zakończeniu wszystkich przetasowań Raikkonen powrócił na prowadzenie, jednak jego przewaga nad Alonso wynosiła już tylko siedem i pół sekundy. Co gorsza, wibracje powodowane przez spłaszczoną w jednym punkcie oponę były już widoczne gołym okiem podczas ujęć pokazywanych z kamery umieszczonej na bolidzie Fina. Widząc to zespół Renault nakazał Alonso zwiększenia tempa, co o mały włos nie skończyło się odpadnięciem z wyścigu, gdy Hiszpan popełnił błąd na najwolniejszym zakręcie. Na szczęście udało mu się powrócić na tor. Heidfeld, Barrichello i Coulthard nadal zajmowali pozycje od trzeciej do piątej, a tuż za nimi znalazł się Michael Schumacher, przeskakując podczas drugiej rundy postojów Massę. Przed Brazylijczykiem znalazł się także Fisichella, który dzięki zdecydowanie najpóźniejszemu zjazdowi do boksów na drugi postój zyskał aż pięć miejsc, wyprzedzając między innymi Montoyę. Tym samym Kolumbijczyk wypadł z punktowanej ósemki, ale tylko na chwilę, gdyż na 50 okrążeniu skorzystał z błędu popełnionego przez Massę i był z powrotem ósmy. Pierwszą dziesiątkę po ostatnich postojach zajmował Trulli, a na pozostałych miejscach jazdę kontynuowali Liuzzi, Button, Sato, Villeneuve, Karthikeyan, Monteiro (Portugalczyk został w międzyczasie ukarany za ignorowanie niebieskich flag), Albers i Friesacher.

Massa podobnie jak Raikkonen także miał już bardzo zniszczoną jedną z opon i wkrótce został wyprzedzony przez Trullego. W końcu odpadające z opony kawałki gumy doprowadziły do uszkodzenia przedniego skrzydła na 55 okrążeniu i Brazylijczyk musiał zjechać po raz trzeci do boksów. Po powrocie na tor znalazł się tuż za swoim partnerem z zespołu Sauber, Villeneuve'em, na 14 pozycji. W chwilę później Monteiro skorzystał z błędu popełnionego przez swojego partnera z zespołu Jordan, Karthikeyana i awansował na 15 pozycję. Do rozstrzygnięcia pozostawała już tylko kwestia zwycięstwa. Prawa przednia opona w bolidzie Raikkonena była już w fatalnym stanie, jednak Fin zdołał jakimś cudem dotrwać do ostatniego okrążenia, mając jeszcze półtorej sekundy przewagi nad Alonso. Wówczas stało się to, co było chyba nieuniknione - zawieszenie w bolidzie Raikkonena nie wytrzymało w końcu wibracji i kierowca McLarena w dramatycznym stylu wypadł z toru na pierwszym zakręcie, o mały włos nie pociągając za sobą Buttona. Tymczasem zwycięstwo odniósł Alonso, a na pozostałych stopniach podium stanęli Heidfeld i Barrichello.