GP Włoch: wynik wyścigu

Lewis Hamilton bezproblemowo wygrywa, za nim sensacyjnie Perez

REZULTATY WYŚCIGU

1. Lewis Hamilton 453 okr. 1h19m41,221
2. Sergio Perez 1553 okr. +0:04,356
3. Fernando Alonso 553 okr. +0:20,594
P.Z.Kierowca (Nr)BolidOp.Ok.Czas/strata/powód nieukończ.B
1 =Lewis Hamilton 4McLaren MP4-27531h19m41,2211
2 +10Sergio Perez 15Sauber C3153+0:04,3561
3 +7Fernando Alonso 5Ferrari F201253+0:20,5941
4 -1Felipe Massa 6Ferrari F201253+0:29,6671
5 +2Kimi Raikkonen 9Lotus E2053+0:30,8811
6 -2Michael Schumacher 7Mercedes F1 W0353+0:31,2592
7 -1Nico Rosberg 8Mercedes F1 W0353+0:33,5502
8 +1Paul di Resta 11Force India VJM0553+0:41,0571
9 -1Kamui Kobayashi 14Sauber C3153+0:43,8981
10 +3Bruno Senna 19Williams FW3453+0:48,1441
11 +11Pastor Maldonado 18Williams FW3453+0:48,6822
12 +2Daniel Ricciardo 16Toro Rosso STR753+0:50,3161
13 +2Jerome d'Ambrosio 10Lotus E2053+1:15,8611
14 +3Heikki Kovalainen 20Caterham CT0152+1 okr.2
15 +3Witalij Pietrow 21Caterham CT0152+1 okr.2
16 +4Charles Pic 25Marussia MR0152+1 okr.2
17 +2Timo Glock 24Marussia MR0152+1 okr.2
18 +5Pedro de la Rosa 22HRT F11252+1 okr.1
19 +2Narain Karthikeyan 23HRT F11252+1 okr.1
20 -9Mark Webber 2Red Bull RB851+2 okr.1
21 +3Nico Hulkenberg 12Force India VJM0550+3 okr.1
22 -17Sebastian Vettel 1Red Bull RB847+6 okr.2
Niesklasyfikowani
Jenson Button 3McLaren MP4-2732pompa paliwowa1
Jean-Eric Vergne 17Toro Rosso STR78zawieszenie0
Najszybsze okrażenie: Nico Rosberg (Mercedes F1 W03) - 1:27,239 na 53 okr.

KOMENTARZE

88
ROOK
10.09.2012 11:27
A ja dodam jeszcze taki szczegół – tydzień temu zgłosiłem poprawkę i „załatwiłem” Witalijowi awans o jedno miejsce w klasyfikacji generalnej, a teraz znowu muszę robić korektę, żeby mu je odebrać. :)) > http://www.f1wm.pl/php/sez_gen.php?rok=2012&dzial=3 – wydaje mi się, > że Pietrow obszedł Kovalainena: obydwaj mają po jednym 13. i jednym > 14. miejscu, ale Pietrow ma aż 3 16. miejsca. :) No to teraz sytuacja się odwróciła: KOV ma 2 14. miejsca, PET jedno. Czyli KOV wyżej! :)
MPOWER
10.09.2012 05:42
[quote="derwisz"]Twoja ostatnia wypowiedź dowodzi jednego. Nie dociera do Ciebie co piszę, wmawiasz mi rzeczy których nie powiedziałem a na koniec bezwiednie przyznajesz mi rację.[/quote] Jak ma do mnie docierać coś, jak jesteś monotematyczny i wkręciłeś sobie coś a teraz to wszystkim w koło próbujesz udowodnić. Nigdzie Ci racji nie przyznałem i próbujesz to po swojemu nad interpretować. Tutaj nie było pecha, zawinił zespół. Zawinił bo się przyznał, że przekombinował. [quote="derwisz"]Jeśli RBR twoim zdaniem przekombinowało tzn. że ludzie popełnili błąd, a błąd ludzki to nie jest pech.[/quote] Jakim moim zdaniem? Gdzie ja to napisałem? Nie mam dowodów żeby tak przypuszczać. Trzymałeś Horner'a za rączkę i masz dowód? Do dzisiaj brak WDC dla Kimiego w 2003 i 2005r nazywany jest pechem Fina że bolid przez usterki mu na to nie pozwolił. I nikt nigdzie nie pisze o tym, że czynnik ludzki to spowodował (padające silniki, zawieszenie) - tylko pech Kimiego. Cyril Dumont | Renault Sport F1: Wymieniliśmy wczoraj alternator w bolidzie Sebastiana, ale niestety mieliśmy taką samą awarię w dzisiejszym wyścigu. Ciągle badamy dlaczego tak się stało, ale wiemy, że chociaż alternator działał wyłącznie w zalecanym zakresie, sama część przegrzała się i odcięła dopływ mocy. Musimy przeprosić Red Bull Racing. Czy tutaj coś mówi, że zawinił RBR? [quote="derwisz"]Idąc Twoim tokiem rozumowania w SPA Grosjan miał pecha[/quote] To nie jest pech Groszka, bo to on spowodował wypadek. To był jego błąd a nie pech, który się przyczynił do jego wypadku. Vettel mial pecha bo mu odmówił bolid posłuszeństwa. Sam się do tego nie przyczynił. Podobnie Alonso na SPA - nie ze swojej winy przypadkowo został zamieszany w wypadek. Obydwoje nie zdobyli punktów, ponieważ zaważył czynnik niezależny od nich. Kończmy ten temat bo nie mam czasu siedzieć na forum i tłumaczyć komuś że białe jest białe a czarne jest czarne. Mam inne rzeczy do robienia.
derwisz
10.09.2012 02:31
Twoja ostatnia wypowiedź dowodzi jednego. Nie dociera do Ciebie co piszę, wmawiasz mi rzeczy których nie powiedziałem a na koniec bezwiednie przyznajesz mi rację. [quote="MPOWER"] Ferrari też przekombinowało w walce o PP z Alonso przez co Hiszpan mając szansę na PP wystartował dopiero z 10 pozycji. [/quote] Przecież powiedziałem, że Ferrari przekombinowało czyli popełniło błąd, nie zwalam złego wyniku ALO na pecha. Skoro piszesz, ze Ferrari "też przekombinowało" to znaczy, że ktoś jeszcze przekombinował i jasno z tego wynika że miałeś na myśli RBR. Jeśli RBR twoim zdaniem przekombinowało tzn. że ludzie popełnili błąd, a błąd ludzki to nie jest pech. [quote]Chodzi mi o to, że tylko Ty tutaj się upierasz, że pech miał tylko Alonso a Vettel nie miał. Wg Ciebie wygląda na to że Niemiec miał szczęście.[/quote] Tutaj przegiąłeś. Po pierwsze powiedziałem coś wręcz przeciwnego. ALO miał pecha w SPA, natomiast na MONZY zły wynik w Q nie miał nic wspólnego z pechem. Nic nie wspominałem o szczęściu Niemca, to Twój wymysł albo nadinterpretacja. Napisałem ze Niemiec nie miał pecha a to jest różnica. [quote]Stracili punkty nie przez swoje błędy tylko błędy od nich niezależne[/quote] Tutaj przyznajesz mi rację. Stracili punkty przez błędy swoich zespołów (być może i swoje własne, nikt nie wie na ile decyzje zespołu były ich własnymi decyzjami, poza tym frazeologia nie ma znaczenia, kierowcy we wszystkich wypowiedziach całkowicie utożsamiają się ze swoimi zespołami, na przykład nie mówią: "pojechałem perfekcyjnie" tylko "pojechaliśmy perfekcyjnie"). To nie był pech ponieważ, gdyby świadomie nie zaryzykowano awarii w imię zwiększenia osiągów można było jej uniknąć. Wygląda na to, że dla ciebie pojecie błąd jest równoznaczne z pechem. Idąc Twoim tokiem rozumowania w SPA Grosjan miał pecha, ponieważ nie udał mu się manewr wyprzedzania na Hamiltonie.
MPOWER
09.09.2012 09:00
[quote="derwisz"]@MPOWER A to, że Webber nie ma problemów z alternatorem jak wytłumaczysz? Niespotykanym szczęściem? :D [/quote] Tym że Kimi ma problemy z Kersem a Groszek nie albo tym, że Alonso ma tempo a Massa nie :) Usterki będą zawsze. Ferrari też przekombinowało w walce o PP z Alonso przez co Hiszpan mając szansę na PP wystartował dopiero z 10 pozycji. Lewis zdobył w Hiszpanii PP ale miał za mało paliwa Chodzi mi o to, że tylko Ty tutaj się upierasz, że pech miał tylko Alonso a Vettel nie miał. Wg Ciebie wygląda na to że Niemiec miał szczęście. Obydwoje mieli pecha i tyle. Stracili punkty nie przez swoje błędy tylko błędy od nich niezależne. I kropka. Koniec tematu :)! [quote="derwisz"]Nieraz już było o tym wspominane, ze problemy z KERS wynikają ze specyfiki budowy aerodynamicznej bolidu RBR, w którym brak jest dobrego miejsca na umiejscowienie tego systemu. [/quote] Wszyscy korzystający z osprzętu Renault mają taki problem. Producent po prostu taki "koślawy" KERS skonstruował, że nie wiadomo jak go zmieścić. A do tego awaryjny. Dziwne, że w McL i Ferrari KERS nie pada. Oni nie kombinują z umiejscowieniem KERS w bolidzie bo nie pracują nad wydajnością aerodynamiki ? Proste, bo jest innej konstrukcji.
derwisz
09.09.2012 08:18
@MPOWER A to, że Webber nie ma problemów z alternatorem jak wytłumaczysz? Niespotykanym szczęściem? :D Moim zdaniem w tym wypadku przyczyna "szczęścia " Webbera jest inna. On po prostu jeździ nieco innym bolidem, nie ma tak ryzykownych ustawień jak bolid Vettela, nie jest tak szybki ale w zamian alternator pracuje stabilnie. A KERS w RBR to osobna bajka. Nieraz już było o tym wspominane, ze problemy z KERS wynikają ze specyfiki budowy aerodynamicznej bolidu RBR, w którym brak jest dobrego miejsca na umiejscowienie tego systemu. Maja dzięki temu najlepszy bolid ale kosztem niezawodności KERSU.
MPOWER
09.09.2012 07:12
@derwisz Czytaj co napisałem :) W piątek miał problem z alternatorem a nie w wyścigu. W wyścigu miał problem z KERS a Raikkonen o dziwo nie. Natomiast Kimi miał problem z KERS na SPA, Webber też a Vettel nie. Po prostu napisałem już to raz....Renault daje d.upy z niezawodnością a w wysokich temperaturach pada przeważnie alternator. W Walencji padł alternator Groszkowi a Kimi dojechał do mety. Webber dojechał do mety a Vettel miał to samo co Groszek. Po prostu jedni mają pecha a inni nie. Horner: Najważniejsze, aby znaleźć przyczynę tych awarii. Nieukończenie zawodów jest bardzo kosztowne.Nie możemy sobie na to pozwalać. Zepsucie alternatora nie pozwoliło nam osiągnąć mety dwukrotnie - za pierwszym razem straciliśmy pewne zwycięstwo, dzisiaj sensowne punkty. To niesamowicie kosztowne i musi zostać wyeliminowane na siedem pozostałych GP. Musimy pracować z Renault nad zrozumieniem problemu oraz uniknięciem go w przyszłości". @Xjumpaytech Druga część wypowiedzi jest przed weekendem w SPA (typu zapowiedzi przed GP) a nie podczas weekendu. PS @derwisz - chciałem zacytować moją wypowiedź i skasowała mi się wcześniejsza moja wypowiedź. Teraz to głupio wygląda bo cytujesz moją wypowiedź której nie ma :) Ale cóż, nie chciałem a wyszło ;/
Xjumpaytech
09.09.2012 07:05
[quote]„Ostatnio, nasza strata do pole position wyniosła 0,8s, co jest trochę zbyt dużym wynikiem”. „Musimy się poprawić. Ciekawe jak sprawa będzie wyglądać na Spa i Monzy, ponieważ są to dziwne tory pod względem tego, czego wymaga się od bolidu – potrzebny jest niski docisk w porównaniu z innymi obiektami, więc w kolejnych dwóch wyścigach wszystko może się wydarzyć – mamy nadzieję, że dla nas ułożą się one jak najlepiej i zdobędziemy w nich wiele cennych punktów. Kolejnym przystankiem będzie Singapur – tam nasza strata do pole position musi stopnieć”[/quote] Jego cała wypowiedź ze Spa.
derwisz
09.09.2012 07:03
[quote="MPOWER"]w Lotusie d'Ambrosio był ten sam problem [/quote] Ten sam problem? Tam był jakiś inny kłopot z KERS nie związany z alternatorem, a Ambrosio dojechał do mety na niezłym jak na niego 13 miejscu. Bez sprawnego alternatora raczej by wyścigu nie ukończył.
MPOWER
09.09.2012 06:43
@Xjumpaytech A co ja napisałem ? 0.8 sekundy tracił do czołówki a w ten weekend gadał że mógł być o 0.3sek szybszy od Hamiltona. Wychodzi ponad sekunda. SPA był w zeszłą niedzielę czyli tydzień. 1.1 sekundy poprawy osiągów w tydzień ? Cytuje: "Minęło pięć dni [od Spa], więc nie sądzę, że uda nam się odzyskać 0,8 sekundy za pomocą magicznego przycisku "- dodał Alonso.
Xjumpaytech
09.09.2012 06:38
[quote]Alonso zawsze takie pierdoły gada. Wczoraj pisałem, że ma największe szanse na PP i miał. Tempo wyścigowe też miał świetne. W zeszłym tygodniu gadał że tracą 0.8sek do czołówki a w tydzień nadrobili ponad sekundę. To nawet NASA nie ma takiego postępu technologicznego.[/quote] A słyszałeś może o czymś takim jak charakterystyka toru? Monza to specyficzny obiekt, w Spa degradacja opon jest znacznie większa niż na Monzy, a z tym głównie teraz ma problem Ferrari. Poza tym Alonso wcale nie powiedział, że tracą 0,8 sekundy na Spa, to dorobiłeś sobie sam. Alonso stwierdził, że tyle brakowało im do Pole Position na Hungaroringu, a to jest dosyć spora różnica, bo tam dokładnie tyle tracił. A ten wyścig był więcej niż tydzień temu - prawda?
derwisz
09.09.2012 06:33
P.S. [quote="MPOWER"]Przecież napisałem wyżej wyraźnie, że w Lotusie d'Ambrosio był ten sam problem Widać po prostu, że alternator Renault nie lubi wysokich temperatur - patrz Walencja i bolid Groszka. [/quote] Webber i Lotusy również używają alternatorów Renault, ale na Monza problemów z nimi nie mieli. Wszystko jest więc kwestią "otoczenia" w jakim pracują te alternatory. Po prostu w przypadku bolidu Vettela Horner przekombinował (nie pierwszy raz).
MPOWER
09.09.2012 06:21
[quote="derwisz"] Na tym kończę bezproduktywną dyskusje z Tobą[/quote] I vice versa :)
derwisz
09.09.2012 06:18
[quote="MPOWER"]Taaa jasne? TV Ci padnie, to też możesz zapobiec jego popsuciu ? Tak, jak go nie używasz ;][/quote] Nie używam TV w czasie burzy. Inni używają i mogą obejrzeć więcej ode mnie, ale również ryzykują, że piorun zniszczy im TV. W takim wypadku nie powiem, że mieli pecha, tylko że popełnili błąd lub, że świadomie zaryzykowali ogladanie TV w czasie burzy i przeliczyli się. Obawiam się, że w tym temacie dalsza dyskusja miedzy nami mija się z celem . ;)
MPOWER
09.09.2012 06:10
[quote="derwisz"]Cytat : Sebastian Vettel (NS): Kara przejazdu za incydent z Alonso została przyznana i nawet nie mam zbyt wiele do powiedzenia na ten temat.[/quote] Chyba proste jest do zrozumienia to zdanie. Brzmi na zasadzie - Bez komentarza. [quote="derwisz"]Trudno z Toba dyskutować, w polemice nie stosujesz argumentów, zamiast tego udajesz, że nie rozumiesz co powiedział oponent, albo przeinaczasz sens jego wypowiedzi wybiórczo dobierając cytaty[/quote] A Ty przedstawiasz argumenty? Ciekawe gdzie ?! To są raczej Twoje przemyślenia. [quote="derwisz"]Awarii mógł zapobiec Horner.[/quote] Taaa jasne? TV Ci padnie, to też możesz zapobiec jego popsuciu ? Tak, jak go nie używasz ;] Skąd wiesz, że RBR coś przekombinowało? Masz na to dowody? Przecież napisałem wyżej wyraźnie, że w Lotusie d'Ambrosio był ten sam problem Widać po prostu, że alternator Renault nie lubi wysokich temperatur - patrz Walencja i bolid Groszka. @kabans Alonso się po prostu pchał gdzie nie było miejsca (zobaczcie sobie zdjęcia) . Wciska się na chama a potem płacze. @Simi Mam nadzieję, że walka będzie ciekawa do końca sezonu. Teraz tory, gdzie się wymaga docisk więc RBR i Lotusy powinny wrócić do walki. I zastanawia mnie jak sobie na takich torach poradzi McL. Bo jak będą mieli takie tempo jakie mają, to będą poza zasięgiem.
kabans
09.09.2012 06:10
dla wszystkim jacków przypomnijcie sobie bahrain jak rosberg wypychał wszystkich na pobocze (ludzi, zwierzeta, bolidy, rowery) na pobocze, miały byc kary od tego momentu za takie cos i własnie widzielismy jedna dla vetela dzisiaj
Simi
09.09.2012 06:10
O to chodziło. Alonso pokazał niesamowitą klasę, a los okazał się przewrotny - wczoraj pecha miał Fernando, dziś nieszczęście spotkało Vettela. Dla mnie, jako fana Alonso to świetny wyścig. Zrobił co się dało i pokazał dlaczego to on tu rządzi. Co do sytuacji z Vettelem - nie chcę mi się tu przegadywać z co poniektórymi, bo i tak nikt zdania nie zmieni ;) Kara załużona czy nie, gówno mnie to obchodzi - i tak Seb byłby za Alonso, a poza tym... i tak nie dojechał do mety! :) Peszek Red Bulla spowodował komplikację ich sytuacji, ale przed nami ciągle siedem wyścigów, w których Ferrari może nie być tak mocne jak dziś. Lewis odniósł 20 zwycięstwo, co również mnie cieszy. Sądzę, że jeśli zacznie jeździć równo, a McLaren nic nie zepsuje, to Hami może być głównym faworytem do tytułu obok Alonso. Zależy to też od dalszej dyspozycji RBR-a, który od Spa cosik nie domaga. Ale to się może zmieniać jak w kalejdoskopie.
derwisz
09.09.2012 06:04
[quote]A Vettel miał wpływ na awarię bolidu ? Pomyśl zanim coś napiszesz. Vettel miał wpływ na to, że Groszek wykosił Alonso?[/quote] Trudno z Toba dyskutować, w polemice nie stosujesz argumentów, zamiast tego udajesz, że nie rozumiesz co powiedział oponent, albo przeinaczasz sens jego wypowiedzi wybiórczo dobierając cytaty. Vettel nie miał wpływu na awarię bolidu. Awarii mógł zapobiec Horner. Vettel jeździ autem które przygotował mu zespól. Vettel nie miał wpływu na Groszka, ale w moim kręgu obowiązuje powiedzenie: "Nie ciesz się bratku z czyjegoś wypadku". Pasuje ono do tamtej sytuacji jak ulał i jednocześnie nie pasuje do dzisiejszej awarii Vettela. Powtarzam jeszcze raz. Awaria alternatora to wynik przyjętych przez zespól i Vettela rozwiązań konstruktorskich. Świadomie podjęli ryzyko. Chcieli zwiększyć osiągi bolidu licząc się z tym że alternator może ale nie musi wytrzymać do końca wyścigu. Sprzętu używa się zgodnie z jego możliwościami. Najwidoczniej w przypadku bolidu Vettela zastosowano rozwiązania , które przekraczają możliwości alternatora. Po raz pierwszy taka sytuacja spotkała ich w Walencji. Albo nie wyciągnęli stosownych wniosków albo ponownie postanowili zaryzykować, mimo ze mieli niepokojace sygnały w czasie Q i trochę czasu na to żeby coś zmienić. A może nie mogli już nic zmienić, gdyż regulamin na to nie pozwolił.
MPOWER
09.09.2012 05:53
[quote="derwisz"]Który z nich jest dziewczynką? :)[/quote] Fajne pytanie retoryczne :) Pewnie znasz odpowiedź :P [quote="derwisz"]No cóz, skoro nie odróżniasz takich sytuacji to moim zdaniem opacznie pojmujesz sportową rywalizację. ALO miał pecha, nie ukończył wyścigu z powodu faulu rywala, nie miał na to żadnego wpływu. [/quote] Słucham ??? A Vettel miał wpływ na awarię bolidu ? Pomyśl zanim coś napiszesz. Vettel miał wpływ na to, że Groszek wykosił Alonso? A może czy Alonso miał wpływ na to, ze młoda głowa wykosiła go z wyścigu? Ani Vettel ani Alonso nie popełnili błędów. Z wyścigu wyeliminowały ich rzeczy niezależne od nich. [quote="derwisz"]Tylko nie wiem dlaczego miesza w to Renault[/quote] Choćby dlatego, że Renault dostarcza silniki, KERS i osprzęt (alternator). W Walencji też padł alternator. A d'Ambrosio miał problemy w piątek z alternatorem też. Więc po prostu Renault daje ostatnio d.upy. [quote="Viewer"]Stwierdzil po prostu fakty.[/quote] Tak stwierdził fakty które są/były dla niego przychylne. Alonso zawsze takie pierdoły gada. Wczoraj pisałem, że ma największe szanse na PP i miał. Tempo wyścigowe też miał świetne. W zeszłym tygodniu gadał że tracą 0.8sek do czołówki a w tydzień nadrobili ponad sekundę. To nawet NASA nie ma takiego postępu technologicznego. Ciekawe, że w Bahrajnie, gdy Kimi startował z 11 pozycji otwarcie powiedział, że walczy o zwycięstwo bo ma tempo które mu na to pozwoli. Niewiele brakowało a by wygrał. Tylko ta jest różnica że Fin jest szczery a Hiszpan ciągle powtarza tą swoją śpiewkę. @Viewer Dzięki, że jesteś przychylny mojej opinii na temat strat kierowców przez błędy niezależne od nich. Też tak myślę.
superdetektyw
09.09.2012 05:50
Dla mnie wyścig był trochę mniej ciekawszy niż ten z ubiegłego roku ale jedna rzecz co była ciekawa to wypadek Vergna.
Viewer
09.09.2012 05:50
MPOWER, ale naprawde hejtujesz jak sie da. Dlaczego Alonso jest smieszny? Stwierdzil po prostu fakty. Naprawde nie widze nic kontrowersyjnego w tej wypowiedzi. Mial otwarcie powiedziec, ze jego zdaniem Vettel nie zawinil, zebys Ty mogl sie napuszyc jak paw? A co z tego, ze Alonso podchodzi zachowawczo do sytuacji przed wyscigiem? Wczoraj po kwali sam przyznal, ze gdyby mial sprawny woz, to by o 0,3 przebil Hamiltona. A jak startuje sie z 10 pozycji, to niczego nie mozna byc pewnym. Co mial powiedziec? "Szkoda, ze startujemy dopiero z 10. pozycji, ale jestesmy mocni, rozwalimy konkurencje, mysle ze 1 miejsce spokojnie jest w zasiegu, drzyjcie!"? Jakby zapowiadal wysoka pozycje a potem sie nie udalo, tobyscie skakali na niego, ze sie unosil a potem nic z tego nie bylo. Litosci! Nie wiem tez, co jest zlego w cieszeniu sie z niepowodzenia innych. Co, maja plakac, ze przewaga rosnie/maleje na ich korzysc? Chyba logiczne jest to, ze ciesza sie. Niewazne, czy padl alternator, czy jakis lamaga staranowal polowe stawki. Wazne, ze punkty rywale stracili i to sie liczy i to jest powod do szczescia.
derwisz
09.09.2012 05:37
[quote="MPOWER"]Nie ważne, obydwoje nie dojechali do mety nie przez swoje błędy[/quote] Który z nich jest dziewczynką? :) [quote="MPOWER"]Dla mnie to nie różnica czy przez wypadek, w którym ktoś ich wykosił z wyścigu czy przez usterkę.[/quote] No cóz, skoro nie odróżniasz takich sytuacji to moim zdaniem opacznie pojmujesz sportową rywalizację. [quote]Sebastian Vettel (NS): Dowiedziałem się o problemie jakieś 300 metrów zanim się zatrzymałem. To był problem z alternatorem, podobny do tego, który mieliśmy wczoraj rano. [/quote] ALO miał pecha, nie ukończył wyścigu z powodu faulu rywala, nie miał na to żadnego wpływu. VET nie ukończył wyścigu z powodu błędu zespołu, który podjął ryzyko mające na celu zwiększyć osiągi bolidu kosztem ziwększonego ryzyka awarii alternatora. Zespól mógł temu zapobiec( Webber nie ma problemów z alternatorem). Nie po raz pierwszy skorzystał z takiej opcji i po raz drugi się przeliczył. Na tym polega ten sport. To nie pech. Potwierdza to Horner mowiąc: [quote]Wspólnie z Renault musimy się temu przyjrzeć i upewnić, że nie przytrafi się ponownie[/quote] To samo mówił po GP Europy. Tylko nie wiem dlaczego miesza w to Renault. Wyraźnie widać, ze awarie alternatora zdarzają się w specyficznych warunkach użytkowania i wpływ na nie mają niestandardowe machinacje Hornera. [quote]Sebastian Vettel (NS): Kara przejazdu za incydent z Alonso została przyznana i nawet nie mam zbyt wiele do powiedzenia na ten temat.[/quote] Przyjął karę ze zrozumieniem, nie widać w tej wypowiedzi żalu ani protestu.
MPOWER
09.09.2012 05:11
[quote="derwisz"]@Mpower niepowodzenie Vettela to nie wynik pecha tylko błędów popełnionych pprzez zespół a więc można się cieszyć ze zwycięstwa na nim i z jego przegranej.[/quote] Uderz w stół a nożyce się odezwą :) Teraz pamiętam kto to pisał :) Nie ważne, obydwoje nie dojechali do mety nie przez swoje błędy. Dla mnie to nie różnica czy przez wypadek, w którym ktoś ich wykosił z wyścigu czy przez usterkę. To jest sport i takie są wyścigi. Jak możesz napisać, że [quote="derwisz"]ze Vettela nie spotkał żaden pech[/quote] A co to? Szczęście ??? [quote="derwisz"]Czytałem wypowiedź Vettela odnośnie kary nałożonej na niego. Wygląda na to, ze przyjął ja ze zrozumieniem.[/quote] Vettel nie komentował tego bo widać, że się nauczył, że najpierw trzeba pomyśleć a potem gadać. Na pewno jak opadną emocję to powie to, co myśli na ten temat. A to co powiedział płaczący Alonso : „Straciłem za nim 10 okrążeń, a więc poniosłem straty jadąc za nim oraz w trakcie incydentu".„Bolid na pewno jest naruszony, bo skakałem po żwirze pędząc 330 km/h. Nie sądzę, by po tej wycieczce podłoga była cała". „W zeszłym roku nie przyznano kary, a teraz sędziowie po nią sięgnęli. To wielka różnica dla ludzi rozumiejących to" Śmieszny jest. Jestem ciekaw co powie za 2-3 dni. Vettel: Z mojego punktu widzenia kara się nie należała, ale nie mnie to oceniać". Horner: Wyglądało to podobnie do tego, co zdarzyło się rok temu. Myślałem, że był to normalny incydent wyścigowy, Sebastian jechał z przodu i obierał swoją linię jazdy. Kara dla niego bardzo mnie zaskoczyła".
IceMan11
09.09.2012 05:09
@derwisz A ma się kłócić? I tak to nic nie da. Przyjął ją, ale jego zdaniem (jak zresztą czytałeś) nie zgadza się z werdyktem sędziów. PS. Kocham te stwierdzanie faktów, o których nie ma się pojęcia. Nie przejmuje się tym. Za czasów Kimiego w McLarenie też potrafili się znaleźć ludzie, którzy mówili, że to przez niego padają silniki.
derwisz
09.09.2012 05:05
@Mpower niepowodzenie Vettela to nie wynik pecha tylko błędów popełnionych pprzez zespół, więc nie ma nic niestosownego w tym, ze rywale cieszą się z jego przegranej i ze swojego sukcesu, bo wszystko odbyło się w ramach rywalizacji czysto sportowej. [quote]Christian Horner, szef zespołu: Niezwykle rozczarowujący wyścig – pierwszy w którym nie zdobyliśmy punktów od GP Korei w roku 2010. W samochodzie Sebastiana doszło do awarii alternatora, podobnej do tej jaka przytrafiła się wczoraj. Wspólnie z Renault musimy się temu przyjrzeć i upewnić, że nie przytrafi się ponownie. To już kosztowało nas zwycięstwo w Walencji, a teraz znowu straciliśmy punkty. Mark miał trudny wyścig[/quote] Tu masz dowód na to, ze Vettela nie spotkał żaden pech. Po prostu nie wyciągneli właściwych wniosków z GP Europy, albo postanowili po raz drugi zaryzykować i znowu się nie udało Jest to również dowód na to że Vettel jeździ innym bolidem niż Webber, którego jakoś omijają problemy z alternatorem :P Czytałem wypowiedź Vettela odnośnie kary nałożonej na niego. Wygląda na to, ze przyjął ja ze zrozumieniem.
MPOWER
09.09.2012 04:48
@Viewer W bolidzie Vettela padł alternator a nie silnik. Alonso: Wszystkie symulacje i przewidywania mówiły, że za nic nie zdobędziemy podium, więc było dużo lepiej niż oczekiwaliśmy. Jenson (Button) nie osiągnął mety, podobnie oba Red Bulle, zatem idealna niedziela". I kto w to uwierzy, że nie mieli szans na podium ? ;] Ostatnio ktoś pisał, że Horner się "cieszył" iż Alonso uległ wypadkowi na SPA przez co odrobili punkty do Hiszpana jako niesprawiedliwe czy też godne pożałowania. Że RBR się cieszy z niepowodzenia innych. Hmmm.....a Alonso teraz ??? Massa natomiast narzekał na mocną degradację opon a Mercedes liczył na lepszy wynik. d'Ambrosio zadowolony z wyścigu. Raikkonen też, mimo że w połowie wyścigu liczył na co najwyżej szósta siódme miejsce. Tempo im na takie pozwalało osiągnięcie. Kimi się cieszy, że udało mu się dowieźć 5-te miejsce do mety, że awansował na 3cie w WDC oraz martwi go to że Alonso tak uciekł. Najnowsza plotka - Kovalainen w Lotusie za Raikkonena. Hmm sezon ogórkowy ciąg dalszy :)
Viewer
09.09.2012 04:42
Komentarzy sporo, nie chce mi sie czytac wszystkich, ale tu natknalem sie na opinie, ze Ferrari jest ciagniete za uszy do gory, a kara dla Vettela to kpina. Spoko, kazdy ma swoja opinie, byc moze teraz mozna to bylo uznac jako RA, ale w wielu przypadkach we wczesniejszych wyscigach/sezonach Vettel nieraz unikal kary za roznego typu przewinienia i otrzymywal tylko napomnienie, takze prosilbym o stonowanie troszke swoich emocji i wyciagania pochopnych wnioskow, ze ktos kogos faworyzuje ;) @wyscig Jak przewidywalem, Hamilton bezproblemowo dojechal na pierwszym, chociaz jakby Perez szybciej pyknal Ferrarki, to kto wie co by sie dzialo. Ogolnie to Perez najbardziej zaskoczyl, bo ze Alonso bedzie wysoko, to bylo po prostu widac juz wczesniej. Dobrze pojechal tez Massa - moze to zasluga tego, ze wysoko byl w kwalifikacjach i nie musial sie przebijac gdzies z drugiej dziesiatki, bo ewidentnie tego nie potrafi. Slabo Lotus, mysle ze Grosjean tez nic by ciekawego nie pokazal, ewentualnie moglby sie z kims rozbic :) Red Bull niech se lepiej dostawce silnikow zmieni, bo to chyba najbardziej awaryjna jednostka. Ostatnimi czasy to ich najczesciej widze, jak staja gdzies na uboczu, bo cos poszlo. Ogolnie rzecz biorac to super wyscig dla Alonso, przewaga jest bardzo konkretna, a do konca coraz mniej wyscigow. Niedlugo to ciekawsza bedzie walka o 2 miejsce, bo tam roznice 1pkt ;P
MPOWER
09.09.2012 04:15
Wyścig nie po mojej myśli ale taki jest sport:) Szkoda mi Buttona (w drugiej części miał nawet lepsze tempo jak Lewis). Szkoda mi RBR a zwłaszcza Vettela. Pięknie walczył. Ale cóż, bolid zawiódł. d'Ambrosio też miał problem z KERS. Więc chyba Renault ma jakiś ostatnio problem z niezawodnością. Bardzo dobrze Massa. Piękny start, gdzie wykorzystał zaspanie Buttona. Świetnie Perez. Szkoda, że zabrakło kółek, Hamilton był w zasięgu. Śmieszna sytuacja Massa - Alonso - Massa nawet się nie bronił Bardzo silne Ferrari. Obok McLarena najlepsze tempo z czołówki (pomijał Saubery, bo o tytuły nie walczą). Incydent Alonso - Vettel. Hiszpan się pcha gdzie nie ma miejsca a potem skomli że Vettel mu miejsca nie zostawil. Wg Hiszpana Niemiec powinien mu zrobić miejsce i jeszcze piątkę przybić. Ehh.. bez komentarza. Szkoda, że Alonso tak wysoko zajechał do mety ale całe szczęście kolejne wyścigi są przed nami i do tego z dociskiem więc może być ciekawie. Nie wiem czym się wszyscy podniecają, Ferrari miało bardzo dobre tempo do około 45 kółka, potem im spadło. Takim bolidem z 10 pozycji (po awariach Vettela Buttona) to i Pietrov by na podium dojechał. Sytuacji punktowa się zacieśniła więc będzie ciekawie do końca sezonu. Kimi albo na kacu albo Lotus nie miał takiego tempa. Najważniejsze, że ma punkty. Mam nadzieję, że na torach gdzie potrzebny jest docisk jeszcze powalczą. Dalej wierze w Fina i myślę, że jedyny zagrozi Alonso w tytule. I myślę, że Raikkonen będzie pierwszym kierowcą w historii który zdobędzie WDC bez zwycięstwa w ani jednym GP. Hamilton nie zagrożony dojechał spokojnie do mety, czego można się było spodziewać po odpadnięciu Buttona. Button później miał lepsze tempo ale bolid mu zdechł. Napisałem niezagrożony bo Perez tempo złapał za późno przez co zabrakło mu kółek. Podobnie Schumi i Kimi oraz Rosberg. Złapali pod koniec wyścigu bardzo dobre tempo. Massa był zagrożony. Ale dobrze, bo wyprzedzili by Massę ale Mercedesy by wyprzedziły również Lotusa.
IceMan11
09.09.2012 04:08
@derwisz Nieudacznik Vettel przez awarie nie zdominował tamtego sezonu... A Webber w 95% jest w niemocy. @derwisz Bo miał przebitą oponę? Spadł na P13 i nie było sensu dalej jechać.
derwisz
09.09.2012 04:03
Dwa lata temu, RBR dysponował kosmicznym bolidem i to, ze ALO był w pewnym momencie liderem wynikało tylko i wyłącznie z nieudacznictwa Vettela i dziwnej niemocy Webbera w końcówce sezonu. Dla mnie na 5 wyścigów przed końcem tamtego sezonu mistrzostwo dla Webbera było pewne. A gdy ogarnęła go niemoc na 3 wyścigi przed końcem pewien bylem, ze jeśli nie on to tylko Vettel może zostać mistrzem. Szans ALO upatrywałem tylko w przypadku dobrych układów i kolejnych błędów popełnianych przez RBR. [quote]Bolid Marka uległ awarii? Jakiej? Bo ja nic w każdym razie o tym nie wiem. Stawiałem na odpuszczenie sobie wyścigu i bezkarne wymienienie podzespołów w razie potrzeby.[/quote] Oglądaliśmy ten sam wyścig? To dlaczego sturlał sięł do boksu kiedy przed chwilą jeszcze był na punktowanym miejscu?
IceMan11
09.09.2012 03:59
@derwisz Na moje strategia spowolnienia Massy, aby szybszy Alonso go dogonił była po prostu głupia. W końcu Alonso zbliżyłby się do Filipa, by ten spokojnie bez walki mógł oddać mu pozycję. Tym czasem Massa musiał zwolnić i przyjechał na P4 - 1s przed Raikkonenem. Zanim Vettel odpadł miał 1s starty do Raikkonena. łatwo idzie wyliczyć, że Vettel wyprzedziłby także Masse, a wtedy "ukradanie" punktów rywalom nie doszłoby do skutku. Vettel nie dogoniłby Massy, gdyby ten jechał swoim tempem. Ale co ja się będę martwił Ferrari. Widać, że nadal nie nauczyli się na błędach taktycznych z 2010. @derwisz Bolid Marka uległ awarii? Jakiej? Bo ja nic w każdym razie o tym nie wiem. Stawiałem na odpuszczenie sobie wyścigu i bezkarne wymienienie podzespołów w razie potrzeby.
adnowseb
09.09.2012 03:58
@derwisz Nie zrozumiałeś kontekstu. To był ukłon w kierunku użytkowników którzy wierzyli ze Massa będzie przed Alonso. Niestety daleko Massie do umiejętności partnera zespołowego. Będę nudny, ale powtórzę- Massa powinien odejść na rzecz Pereza! Tak uważam jako fan Ferrari
IceMan11
09.09.2012 03:55
@marla Z drugiej strony. Czy to czasem 2 lata temu Alonso także nie miał dać sobie wyrwać mistrzostwa? ;D
derwisz
09.09.2012 03:54
[quote="IceMan11"]Heh, nie wiedzieć dlaczemu, ale większość przewidziała Alonso przed Massą :)[/quote] Nie trzeba byc jasnowidzem. Jeśli kierowca startujący z 10 miejsca w trakcie wyścigu dogania kierowcę na P3 to to oznacza, ze dysponuje dużo wyzszym tempem wyścigowym. W takiej sytuacji trudno spodziewać się aby wolniejszy kierowca utrudniał jazdę szybszemu koledze. ALO wyprzedził MAS i wyprzedzony jak się później okazało nie był w stanie utrzymać tempa kolegi. Nie widzę więc niczego dziwnego w tym, ze nie walczył o pozycję. A nawet gdyby chciał powalczyć to i tak nie dałby rady, a skutkiem takiej walki byłoby spowolnienie tempa obydwóch wozów i jeszcze szybsze wyprzedzenie ich przez Pereza. [quote]Ja tej pewności w każdym razie nie mam, więc stawiam na pech[/quote] Pech? I dwa bolidy ulegają awarii??? Nie wierzę w przypadki. To wynik błędnych decyzji lub jak kto woli podjęcia nadmiernego ryzyka.
IceMan11
09.09.2012 03:53
@derwisz Tylko czy masz pewność, że RBR coś kombinowało? Tak w Walencji jak i tutaj? Nie sądzę. Ja tej pewności w każdym razie nie mam, więc stawiam na pech. Moooże gdybym był detektywem to w przypadki bym nie wierzył ;D, ale jaki sport motorowy jest każdy widzi.
marla
09.09.2012 03:49
[quote="IceMan11"]Alonso tytułu nie da sobie wyrwać. Chyba, że spotka go jedno, czy dwa wyścigi bez punktów. I w zasadzie o to bardziej mi chodziło z tym "strzeżeniem". Przewaga puszek nad Ferrari jest prawdę mówiąc znikoma. McLaren rządzi i dzieli, ale Alonso dysponując szybkim bolidem nie będzie kończył wyścigów poza TOP5.[/quote] Myślę podobnie. A właściwie mam taką nadzieję, że nie da sobie wyrwać. Przy nikłych szansach Buttona na tytuł, kibicuję z całych sił Alonso i Kimiemu. Tylko właśnie jest to "ale", czyli losowość i pech. Wystarczy wziąć poprzednie GP. Alonso miał fuksa, że tym razem to oba RB8 odpadły. Ktoś słusznie wcześniej zauważył, że na tym wszystkim korzysta Kimi, który co prawda, podobnie jak dziś, nieco bezbarwnie, ale ciuła punkty. Ja bym nie była pewna, tak jak @Aeromis, że RBR w Singapurze wróci do normy. Może inaczej, nawet jak się nieco podniosą, to konkurencja też nie śpi. Alonso nie brakuje już praktycznie nic, bo nawet bolid w porównaniu do początku sezonu spisuje się o niebo lepiej. Massa to potwierdza. Hamilton jest kosmicznie zdeterminowany, a Jenson w formie, oba mają świetny samochód. No i Raikkonen, który również nie odpuści.
IceMan11
09.09.2012 03:48
@adnowseb Heh, nie wiedzieć dlaczemu, ale większość przewidziała Alonso przed Massą :)
derwisz
09.09.2012 03:48
@IceMan11 Moim zdaniem, źle. :P Zespół to jedność.Jeśli chodzi o wpływ na wynik końcowy, nie jest istotne, które ogniwo zespołu zawodzi. Błędów własnych zawsze można uniknąć, można z nich wyciągać wnioski i uczyć się na przyszłość Pecha uniknąć się nie da, gdyż jest on niezależny od podejmowanych decyzji. Nie da się przewidzieć, błędu innego kierowcy i jego skutków dlatego w takim przypadku można mówić o pechu, podobnie jak w przypadku niemożliwej do przewidzenia awarii jakiejś części, która zawiedzie na przykład z powodu ukrytej wady materiałowej, a nie z powodu świadomie przyjętych ryzykownych warunków jej eksploatacji.
adnowseb
09.09.2012 03:41
Narain Karthikeyan pokonuje Webbera! Kolejny sukces! Martwi mnie Kamui Kobayashi.Co się z nim dzieje? Perez-genialnie,a dla Fernando warto zostac ''Alonsomaniakiem''-najlepszy kierowca stawki. (udało mi się przewidzieć,ze Alonso wyprzedzi Masse) :))
IceMan11
09.09.2012 03:34
@derwisz A jeśli Alonso nie podejmował tych decyzji to raczej miał pecha, bo przez zespół stracił PP. Czy źle to pojmuję? @katinka Stabilizator ;) I nie, nie zepsuł mu się. A przynajmniej nie w Ferrari :)
katinka
09.09.2012 03:34
@IceMan11, nie wiem, możliwe, ja tam nie znam się :) Ale może coś w tym jest, bo czy to jeszcze w którymś treningu Fernando taki alternator sie tez nie zepsuł?
derwisz
09.09.2012 03:19
@katinka No właśnie. Potwierdziłaś moją tezę, że to nie pech tylko czynnik ludzki, a awaria spowodowana przyjęciem nadmiernego ryzyka. Chcieli większego zysku, zaryzykowali i przeliczyli się. EDIT. W moich wywodach cały czas chodzi mi o to, że na pecha nie ma się wpływu. W SPA ALO miał pecha ponieważ stracił szanse z powodu błędu Grosjana. W Q3 pecha nie miał, ponieważ awaria była wynikiem ryzykownych decyzji podjętych przez zespól.
IceMan11
09.09.2012 03:17
@katinka Nie wierzę, aby taka jazda powodowała usterki :) Tym bardziej, że Alonso wyjechał przed Felipe i to Brazylijczyk jechał pierwszy w tunelu Alonso. Pamiętamy, że po wyjeździe Ferdek od razu zjechał do bosku. Tak jakby awaria wydarzyła się w przerwie między sesjami.
katinka
09.09.2012 03:14
@derwisz, czytałam, że jesli chodzi o Q3, to częściowo sam zespół Ferrari przyczynił się do tej usterki w bolidzie Alonso. Chcieli wykorzystac na takim torze jak Monza jazdę w slipstreamie za bolidem. McLaren tego nie próbował, JButton mówił, że to jest ryzykowne, mozna sporo zyskac, ale tez wiele stracić. No i u Fernando tak chyba sie stało, że stracili, bo usterce uległ wtedy ten alternator, czy tam stabilizator.
IceMan11
09.09.2012 03:14
@derwisz Ryzykiem było nie wymienienie jednostek, ale wiem dlaczego. Szkoda było im silnika, na wyścig, w którym mieli najmniej do ugrania. Sezon 2010 nauczył ich, że w końcówce trzeba mieć bezawaryjny sprzęt - Korea 2010. @Aeromis Może miał, może nie. W każdym razie liczył się w walce, a teraz kicha. Z drugiej strony to też jego wina, że już się nie liczy. Gdyby zdobywał punkty w Monako, Kanadzie i Walencji sytuacja mogłaby wyglądać zgoła inaczej. Także dzisiejsza awaria pogrzebała wszelkie szanse, które i tak nie były spore. @Aeromis Alonso tytułu nie da sobie wyrwać. Chyba, że spotka go jedno, czy dwa wyścigi bez punktów. I w zasadzie o to bardziej mi chodziło z tym "strzeżeniem". Przewaga puszek nad Ferrari jest prawdę mówiąc znikoma. McLaren rządzi i dzieli, ale Alonso dysponując szybkim bolidem nie będzie kończył wyścigów poza TOP5.
derwisz
09.09.2012 03:02
@Aeromis nie doceniasz Hornera. On lubi grać va banque. GP Europy to potwierdziło. Dzisiaj było podobnie. Zmiana przepisów zawęziła mu pole manewru, więc szuka gdzie indziej i czasami znajduje, ale również zdarza mu się zgubić.
Aeromis
09.09.2012 02:58
@derwisz Nie wierzę, że Horner świadomie mógłby podjąć takie ryzyko. Po Spa można było się domyśleć, że RBR na Monzy będzie ciężko i nawet ryzykując nie będą grać o wszystko. Horner jest za dobry w tym co robi. @IceMan11 BUT w praktyce nie miał tych szans już po Węgrzech, była o tym dłuuuuuga dyskusja ;) [quote]Strzeżcie się kibice Alonso!!![/quote] Bez wątpienia jest kogo. RBR w Singapurze powinno wrócić do normy, a potem dużo będzie zależec od samego Vettela w Japonii. Zagadką jest też co zrobi McLaren. Jeśli do tego dodać GP USA gdzie mogą być spore niespodzianki... fetować jeszcze zdecydowanie nie ma czego i dobrze :)
General
09.09.2012 02:52
[quote="derwisz"]Awarie RBR nie nazywałbym pechem. To błąd ludzki. Po prostu Horner coś przekombinował, grał o najwyższą stawkę i źle skalkulował ryzyko awarii. A może świadomie podjął az tak duze ryzyko??? Któż to może wiedzieć, w każdym razie to nie żaden pech. Pecha to miieli Alonso i Lewis w Spa.[/quote] Z tego co kojarzę, to podczas transmisji któregoś z treningów mówili na SKY, że Red Bulle jako jedyne z czołówki mają zamontowane stare silniki przez co mogą być nieco do tyłu z mocą. Pewnie tutaj było to przekombinowanie, że nie zamontowali nowych silników i dlatego musieli ściągać Vettela z toru w trybie natychmiastowym, aby ewentualna awaria jednostki napędowej (eksplozja? pożar?) nie uszkodziła innych istotnych elementów w bolidzie.
derwisz
09.09.2012 02:50
[quote]@derwisz No, czyli Alonso nie miał pecha w Q3 tak?[/quote] @IceMan11 Prawdopodobnie i w tym przypadku również mieliśmy do czynienia z usterką spowodowaną przez czynnik ludzki np.: nadmiernie agresywnymi ustawieniami bolidu. O pechu można by mówić gdyby wpływ na awarię miała usterka jakiejś części nie związanej z ustawieniami. Na przykład gdyby jakaś uszczelka puściła, albo śrubka pękła itp. Nie wiadomo dokładnie co uległo awarii gdyż Ferrari nie podzieliło się tajemnicą. W przypadku RBRmniej więcej w podobnej fazie wyścigu uległy awarii dwa bolidy, więc o pechu mowy nie ma. To ewidentny błąd ludzki. Wyniki dzisiejszego wyścigu w dosyć sprawiedliwy sposób wyrównały straty tym kierowcom, którzy najbardziej ucierpieli w SPA i analogicznie były najbardziej bolesne dla tych, którzy w sposób "nieuzasadniony" najwięcej wówczas zyskali. Można powiedzieć: wracamy do punktu wyjścia z tym, że do końca sezonu o dwa wyścigi mniej :P.
Asmodeus
09.09.2012 02:49
@IceMan11 Bo Alonso to nowy Prost :) Nie miał największego zamiaru tłuc się z Perezem gdyż ten w generalce nic nie znaczy :) A możliwość ewentualnego zwycięstwa Hamiltona jeszcze przed wyścigiem olał :) Teraz liczy się dowożenie dobrych punktów i jak dobrze pójdzie to zwycięstwa. Wszak F2012 nie jest najlepszym bolidem w stawce :) A wyprzedzenie 4 ? bolidów w ciągu 2 okrążeń? Tak działa Fer "El Terminator" :))
Reyon
09.09.2012 02:45
Cieszy zwycięstwo Hamiltona jednak szkoda mi szczególnie Jensona, była duża szansa na dublet i zbliżenie się do puszek na bardzo niewielki dystans. Mam jednak nadzieje, że co się odwlecze to nie uciecze i będziemy mieli i tak dużą walkę o WCC z udziałem Mclarena, Ferrari i Red Bulla.
marla
09.09.2012 02:43
[quote="IceMan11"]Button definitywnie zakończył walkę o mistrzostwo :([/quote] Najprawdopodobniej.... :(
IceMan11
09.09.2012 02:37
@Player1 Powiedzmy sobie szczerze. Pozycja 2,3,4 to tak jakby jedna pozycja. 142,141,140pkt... Bardziej martwię się tym, że Hamilton i Vettel walczą sami ze sobą, a Alonso jedzie sobie spokojnie naprzód. Oni go powinni gonić, a tymczasem zamieniają się co wyścig pozycjami :) Button definitywnie zakończył walkę o mistrzostwo :( @derwisz No, czyli Alonso nie miał pecha w Q3 tak?
derwisz
09.09.2012 02:37
Dziwi mnie ktytyka kary dla Vettela. Dopóki nie zobaczę uzasadnienia od sędziów nie mam zamiaru wypowiadać się czy kara była słuszna czy nie. Porównując sytuację z analogiczną sytuacją sprzed roku zauważyłem jednak pewne różnice. Alonso zostawił wówczas wystarczająco dużo miejsca Vettelowi aby tamten mógł się zmieścić na torze całym bolidem, natomiast Vettel zostawił miejsca maksymalnie na pól bolidu Ferrarri. Moim zdaniem w zeszłym roku VET wypadł z toru, natomiast ALO zmuszony był opuścić tor z powodu braku miejsca na nim. Szkoda, że w Polsacie poświęcili tak dożo miejsca na komentowanie tej sytuacji a migawkę z poprzedniego sezonu pokazali tylko raz w real-time i bez stop klatki. Awarie RBR nie nazywałbym pechem. To błąd ludzki. Po prostu Horner coś przekombinował, grał o najwyższą stawkę i źle skalkulował ryzyko awarii. A może świadomie podjął az tak duze ryzyko??? Któż to może wiedzieć, w każdym razie to nie żaden pech. Pecha to miieli Alonso i Lewis w Spa.
Player1
09.09.2012 02:34
@Iceman11 Te punkty, które tracą kierowcy walczący o WDC jak na razie zbiera RAI, który już jest 3 w generalce.
IceMan11
09.09.2012 02:26
Już kilka wyścigów wstecz wiedziałem, że może to być najgorszy wyścig w wykonaniu puszek i na to się w sumie nastawiłem. Później świetne P5 Seby rozbudziło mój apetyt. Vettel na mecie byłby czwarty, a tak kolejny raz bez punktów... Na szczęście wiem, że w przyrodzie (jak to ktoś wyżej napisał) nic nie ginie i na dłuższą metę Vettel jeszcze sobie odbije te stracone punkty. Nie żebym przepowiadał, ale... Strzeżcie się kibice Alonso!!! ;D ;D @Yahoo91 3 ostatnie wyścigi na Monzy :)
Yahoo91
09.09.2012 02:25
Wie ktoś jakie 3 ostatnie wyścigi oglądał p. Borowczyk? Który twierdzi, że Button teraz by 4 raz z rzędu był drugi i na dodatek to wywołało u niego taki atak śmiechu jakby nie wiem co...? Na Niemczech był 2, na Hungaro był chyba 7, a tydzień temu na Spa wygrał? I to p. Borowczyk powtarza od początku weekendu wyścigowego... Nie ma tam żadnej kompetentnej osoby w tym polsacie? Borowczyka to niech dadzą do komentowania miss f1, bo zamiast zająć się komentowaniem to opowiada o Dżesice, Kim Szercinger itd. Maurycy nie jest komentatorem z zawodu, a przynajmniej trochę opowiada o tym co się dzieje na torze. Nie mówię o tym już, że w ogóle nie widzą manewrów wyprzedzania i pierd*** coś do siebie jak Szaranowicz i Szpakowski prawie.
andy
09.09.2012 02:15
Jakby tego nie nazwać to na pewno nie jest to prosta. A przepis mówi o prostej. Trzymajmy się literalnego brzmienia tych wytycznych dotyczących bronienia pozycji.
IceMan11
09.09.2012 02:12
Wasze opinie nt. kary dla Vettela są jak miód na moje uszy. Dzięki chłopaki i dziewczęta :) Szkoda Jensa. Byłby wyżej, a tym samym Alonso nieco niżej. Z drugiej strony, wtedy McLaren objąłby prowadzenie w generalce. Perez miazga. Byłem tylko ciekaw czy zaatakuje Alonso ;P
marla
09.09.2012 02:11
Abstrahując już od tego przepisu, który przetoczył @Aeromis. Wg mnie kara nad wyrost, ale nie można też powiedzieć, że był to identyczny manewr jak ten sprzed roku, kiedy to Vettel ratował się ucieczką na trawę. Bo po pierwsze, Vettel ostatecznie wtedy wygrał walkę o pozycję, a po drugie Alosno wypadł poza tor całą szerokością bolidu i bądź co bądź skutki jego wycieczki mogły być poważniejsze, niż zeszłorocznej Vettela.
THC-303
09.09.2012 02:10
[quote]To był po prostu klasyczny wyścig, w którym McLaren ma pecha, a Ferrari szczęście. Jeden z kilkudziesięciu w historii...[/quote] Z całym szacunkiem, ale po raz kolejny . Na podium znalazło się trzech kierowców którzy nie ukończyli przez głupotę Grosjeana GP Belgii startując z bardzo wysokich pozycji. Do tego dwóch najlepszych zawodników tamtego GP (w tym jednemu bardzo pomógł incydent) nie ukończyło tego. Czy to nie jest coś w stylu równowagi w przyrodzie? Już nie mówię o tym 'co by było gdyby' w kontekście kwalu Alonso. [quote]kare powinien dostać jeszcze Alonso za niebezpieczny wyjazd z pitstopu[/quote] Proponuję poczytać po co są w pit lane 2 pasy do jazdy i nie hołdować zasadzie "nie znam się to się wypowiem". @Aeromis Faktycznie, masz rację zobaczyłem jeszcze kilka razy on board Alonso i mozna to tak zinterpretować (wcześniej myślałem że Hiszpan miał miejsce, po prostu wypadł, na onboardzie widać, że jednak nie). Także przepraszam sędziów za inwektywy którymi sypnąłem na nich podczas oglądania :P Tym niemniej w takim układzie to przepisy są idiotyczne.
Aeromis
09.09.2012 02:09
@mrxns Myślę, że nie chodzi o to kto wyjechał czy nie wyjechał, a o to czy broniący się zostawił miejsce czy nie.
Il Capitano
09.09.2012 02:08
andy, zauważ że tamten "zakręt" jak ty to ująłeś jest przechodzony bez odjęcia, czyli jest to bardziej łuk między dwoma prostymi odcinkami po wyjsciu z Retiffilio i przed della Roggia i sędziowe traktują Biassono jak odcinek łukowatej prostej. Gdyby to byl zakręt to Serraglio po 2 Lesmo też powinno sie nazwać zakrętem, a jest on łukiem
mrxns
09.09.2012 02:07
@Aeromis Riccardo bardzo szybko chciał ustąpić miejsca Vettelowi i trochę się pogubił:) Wg mnie kare powinien dostać jeszcze Alonso za niebezpieczny wyjazd z pitstopu. A co do kary dla Vettela to była ona trochę przesadzona, jakby np. Perez wyjechał tak za tor jak Alonso to pewnie kary by nie było.
Aeromis
09.09.2012 02:06
@andy Podkreślać nie musisz ;) Najwyraźniej jest to podstawa także do karania na łukach. Poza tym ta kara to nie jest żaden unikat, MAL też wywalił z zakrętu bodaj DiRestę i dostał karę.
Il Capitano
09.09.2012 02:05
Po Spa i Monza widać wyraźnie że Lotus ma problemy na oponach medium i hard, do tego chyab mocno skupili sie na DDRS dlatego troche zaniedbali rozwój auta. Zobaczymy jak bedzie w Singapurze, szkoda Buttona oraz Q3 Alonso, mogło byc dziś ciekawiej
andy
09.09.2012 02:04
Aeromis> "Każdy kierowca broniący swojej pozycji na prostej" To co się wydarzyło między Vettelem a Alonso miało miejsce w zakręcie. Zaczyna się wyciąganie Alonso i jego ferrari za uszy i eliminowanie rywali by zdobył tytuł. Ta kara to kpina.
Aeromis
09.09.2012 01:59
A co do kary dla Vettela, to zadziałał ten nowy, tegoroczny przepis FIA doprecyzowała zasady dotyczące obrony pozycji co panom z Polsatu umknęło chyba.
Kamikadze2000
09.09.2012 01:58
Byłem pewien, że dubletu McL nie będzie. Nie mają po prostu do tego szczęścia. Szkoda, że Jenson zaliczył awarie. Perez ponownie wykorzystał strategię na jeden pit. Szkoda, że zabrakło do wygranej, ale to i tak sukces. Wspaniały wyścig dla Ferrari - Fernando i Felipe zrobili wszystko, co w ich mocy. Maszyna wygląda dobrze - oby kolejne rundy były tylko lepsze! :)) Katastrofa w RBR - nie dość, że mają problemy z przyczepnością i prędkością max., to jeszcze z niezawodnością. Fatalny sezon dla nich, ale można się było tego spodziewać. FIA super wyszło dobicie tej ekipy. Wierzę w tytuł zespołów - jako prywatna ekipa najbardziej jak dla mnie na nią zasługuje. Oby w przyszłym sezonie Newey'owi udało się skonstruować lepszą maszynkę - tylko nie będzie to łatwe, gdyż Todt and company patrzą im na ręce, jak nikomu. ;)
cziken129
09.09.2012 01:57
Lewis, chyba już nas do tego przyzwyczaił, że jak ma dobry start, to nic go nie zatrzyma :) RedBull nerwowo, a jak Horner krzyczał do Vettela, by zatrzymał auto, myślałem, że pożar w komorze wybuchł czy coś. McLaren znowu podzielony na dwa światy, gdzie część zespołu w euforii (Hamilton), a część w rozpaczy (Button). Perez genialnie, ale największe uznanie należy się "dziadkowi", bo w końcówce naprawdę dał z siebie wszystko!
F1 Bastek
09.09.2012 01:54
@Redakcja - Vettel został sklasyfikowany na 22. miejscu.
katinka
09.09.2012 01:52
Wspaniały wynik Lewisa i świetny wyscig, brawo! No i wytrzymał tyle na jednych gumach. Ale i tak najlepsza w tym wyscigu to była jazda Pereza, jak miałam jeszcze co do Checo jakies wątpliwości, to teraz już nie, świetny i agresywnie walczący kierowca. No i niesamowita ta walka Alonso z Vettelem. Az szkoda, że za takie cos ukarali Sebę, jakąś głupią karą, nie widziałam, aby tam zawinił, no i szkoda, że Seb potem odpadł z powodu tej awarii., bo jechał naprawde fajnie. Bardzo dobry też wyścig Alonso i Massy, trochę szkoda tego straconego podium Felipe, przydałoby mu się. Schumi jak zawsze waleczy, było szybko i fajne walki stoczył. Za to Kimi coś jak nie On, coś z tym szybkim Lotusem chyba sie stało, bo Fin nie mógł nawet sie bronić przed stratą pozycji.
konradosf1
09.09.2012 01:51
@jpslotus72 zauważyłem, że Polsat wysyła na tor swojego człowieka ale w Moto GP. No cóż, prawdę mówiąc Sobierajski mogłby jeździć na tor. Świetny wyscig, szkoda troche Ferrari, ale było ok. Wielki pech Buttona, niestety, a byłby dublet. Brawa dla Pereza
Aeromis
09.09.2012 01:49
Szkoda Buttona, miał podium w kieszeni. Faktem jest jednak że i obecne podium zasłużone. HAM bezbłędnie, PER - wyścig marzenie, ALO - wykorzystał co mógł, wybitny początek. MAS pokazał, że Monza to jego drugi dom. VET także mocno, szkoda że nie dane było mu dojechać. Na minus forma Lotusa awaryjność RBR coś co odwalił Ricciardo niezasłużony 1 pts dla Senny
Masio
09.09.2012 01:48
Co a fantastyczny wyścig, zwłaszcza w drugiej połowie!! Lewis Hamilton pojechał fenomenalny wyścig! Z resztą przez cały weekend spisywał się bardzo dobrze. Sergio Perez także świetnie. Trzeba przyznać, że Sauber ma dobre taktyki na 1 pit-stop w tym sezonie. Fernando Alonso pojechał znakomicie. Od początku zaczął odrabiać straty. Już wydawało się, że będzie drugi, ale najważniejsze jest to, że jest znacznie wyżej od Vettela. Felipe Massa, wydawało się, że będzie podium. No ale jak na jego postawę, to dobry rezultat. Kierowcy od 5 do 9 miejsca pojechali średni wyścig. No cóż, Jerome d'Ambrosio nie podołał wyzwaniu. Katastrofalny wyścig Red Bulla!! Wydawało się, że Vettel może być na podium, ale na preszkodzie stanęła mu zasłużona kara przejazdu i awaria silnika. Z kolei Webber nigdy nie miał zbyt dobrych rezultatów w GP Włoch. Szkoda, że Button nie ukończył wyścigu, bo McLaren mógłby zdobyć więcej punktów i mieć tylko 11 punktów mniej niż RBR. Już czekam na kolejny wyścig, który zapowiada się także bardzo ciekawie. ;)
m3nel23
09.09.2012 01:47
Brawo Lewis !!!! Szkoda Button ;( Lewis po mistrza !!!!
adamyo
09.09.2012 01:47
THC 303 Raczej przepuscil.
jpslotus72
09.09.2012 01:47
PS - na marginesie transmisji jeszcze mały kamyczek do ogródka Polsatu. Czeska Nova (ich odpowiednik Polsatu) zawsze ma na torze Pavla Turka, który współkomentuje przez łącze radiowe - a na niektóre wyścigi (Monako, Silverstone itp.) wysyła całą ekipę - tak też było tym razem. Martin Pouva z Pavlem Turkiem zrobili sobie długi spacer po torze, omawiając charakterystykę każdego zakrętu i historyczne niuanse z nimi związane. Udało im się też przeprowadzić dłuższą rozmowę z Raikkonenem (jedno z żartobliwych pytań - "Z którym z obecnych kierowców F1 poszedłbyś na piwo?" - "Z Vettelem - on nie przepada za piwem, więc wyszłoby taniej..." :). Tymczasem w Polsacie Zientarski rozdaje widzom "nagrody" - a my zastanawiamy się, czy transmisje z F1 nie są u nas w ogóle zagrożone... Bierzmy przykład z południowych sąsiadów - którzy wcale nie są bogatsi od nas - tzn.: bierz przykład z Novej, Polsacie... (Nie wymagam tego co w BBC czy RTL-u, bo tam są jednak inne środki, długie tradycje, współpraca z wieloma ludźmi z F1 itp. Przy okazji - spodobało mi się hasło Rosberga, zasłyszane właśnie na RTL-u: "Monza is speed - speed is cool!"...)
marla
09.09.2012 01:46
@karool65 Rzeczywiście. :) Za to dziś odpadli ci co błyszczeli tydzień temu. Jaki ten los przewrotny...
Amalio
09.09.2012 01:44
Świetny wyścig w wykonaniu Pereza! Wykonał świetną robotę, a team dobrał bardzo dobrą strategię. Trochę szkoda podium Massy, ale i tak dwa Ferrari tak wysoko to bardzo dobry wynik.
karool65
09.09.2012 01:43
Najbardziej znamienne jest to że podium zajeli kierowcy którzy zostali wyeliminowani z gp belgi już na pierwszym okrążeniu :D
borro
09.09.2012 01:43
Wielka szkoda Buttona, myślałem że już wyczerpał limit pecha na ten sezon, to już dla niego koniec marzeń o WDC a wydawało sie że jeszcze ma szansę po Spa. Szkoda też Vettela ze względu na awarię jak i karę moim zdaniem nie zasłużoną. Brawo Perez i Massa, Alonso na dobrej drodze do mistrzostwa.
marla
09.09.2012 01:42
Ciśnie mi się jeden komentarz: karma is a bi*ch... Wielka szkoda Jensona... damn... :( Była taka szansa na dublet Maca. Chociaż Perez pewnie i tak by namieszał. A RBR to w ogóle zaliczył chyba najbardziej pechowy wyścig roku. Z jednej strony dobrze, bo oboje spadli w generalne, z drugiej tak czy siak szkoda, bo podobnie jak Button odpadli nie ze swojej winy. Ale Alonso mnie nie zawiódł! Zgodnie z oczekiwaniami. BRAWO! :)
F1 Bastek
09.09.2012 01:40
Tradycyjnie piękny wyścig na Monzy. Największe gratulacje oczywiście dla Pereza, któremu Andrzej zdążył już zmienić obywatelstwo na hiszpańskie ;)
THC-303
09.09.2012 01:39
Felipe poza podium, przepuścił (bądź po prostu nie dał rady) Fernando, cieszę się niezmiernie kiedy mogę napisać 'a nie mówiłem' ;] Podium świetne, zarówno Hamilton jak i Perez jak i Alonso pojechali doskonały wyścig. Lewis najmniej widoczny, ale kogo on miał wyprzedzać? Nie mógł zrobić tego co Sergio i Fernando. Z dalszych ciekawych spostrzeżeń: nawet Narain zdublowany tylko raz mimo braku SC. Wszystkie zespoły odrobiły pracę domową z pakietu na Monzę. Szkoda Buttona. Kara dla Vettela całkowicie niezrozumiała, w wyjechaniu na trawę Alonso (moim zdaniem) nie było żadnej winy Niemca. Vettel nie bronił pozycji, on po prostu jechał swoje mając Fernando z tyłu. Nie umiem sobie logicznie wytłumaczyć tej decyzji.
jpslotus72
09.09.2012 01:38
Lewis powtórzył występ Jensona sprzed tygodnia – PP i niezagrożone prowadzenie w wyścigu. Brawo! Rewelacyjny wyścig Pereza – mam nadzieję, że Luca di Montezemolo dobrze się temu przyglądał. Brawo, brawo! (Gorzej partner Sergio – Kobayashi.) Świetny wyścig Alonso – na pierwszych okrążeniach dał młodym lekcję, jak można walczyć bez rozbijania siebie i rywali. Sytuacja z Vettelem trochę kontrowersyjna – na gorąco i na moje oko kara dla Sebastiana trochę na wyrost: Fernando poszedł trochę za ostro po zewnętrznej, chociaż Vettel mógł mu zostawić więcej miejsca – ale ja bym to zostawił bez kary. No, ale może chodzi o konsekwentne utrzymanie ostrzejszej miary, obranej przez sędziów na Spa. Perez puka więc do Ferrari – ale Felipe się nie poddaje – tego się właśnie od niego oczekuje: świetnie wystartował, nie przeszkadzał Fernando i skończył wyścig tuż za nim. Brawo. Jenson – kłopoty na pit-stopie, a później awaria... Szkoda. RBR – wyścig rozczarowań (kara dla Vettela, awarie – co z tym alternatorem Renault?). Raikkonen jakoś niewyraźnie – trochę walczył, nawet z powodzeniem, ale później jakby coś go „przyblokowało”. Niezła strategia Mercedesów – szybkie w końcówce, Schumi był wyprzedzany i wyprzedzał, ale w sumie bilans raczej na plus. Senna uwikłany w różne spięcia (m.in. z di Restą – młodzi muszą się jeszcze uczyć). I teraz pytanie – czy Alonso chciałby mieć obok siebie w Ferrari takiego Pereza, jakiego widzieliśmy dzisiaj? (Na marginesie – Borowczyk z Sergia też już zrobił Hiszpana)...
FelipeF1.
09.09.2012 01:38
Wielkie brawa należą się dla Alonso i Pereza genialny wyścig przejechali Szkoda że na podium nie zobaczyłem Felipe ale zdobył cenne punkty dla zespołu, kto wie może w następnym wyścigu będzie na podium
mrxns
09.09.2012 01:36
Perez mega wyścig!!! Z 12 miejsca na 2!
michal5
09.09.2012 01:34
Brawo Alonso! ten brak opon