Red Bull zakończy współpracę z Renault już po sezonie 2015?

Według doniesień Autosportu, austriacka ekipa może skorzystać z klauzuli osiągów.
23.08.1511:08
Nataniel Piórkowski
1242wyświetlenia


Według informacji do jakich dotarł magazyn Autosport, Red Bull rozważa zakończenie współpracy ze swoim obecnym dostawcą jednostek napędowych - koncernem Renault, już po sezonie 2015.

Chociaż porozumienie pomiędzy obiema stronami obowiązuje do końca 2016 roku, sugeruje się, że z powodu kiepskich osiągów i awaryjności silników Energy F1, Red Bull może dążyć do rozwiązania współpracy już po bieżącym sezonie, powołując się przy tym na znajdujące się w kontrakcie klauzule osiągów. Ruch ten ciągle nie jest jednak przesądzony - stąd też brak oficjalnego potwierdzenia.

Pomimo coraz większej niepewności, szef Red Bull Racing - Christian Horner dobitnie zaznaczył, że jego ekipa nie chce w przyszłym roku ponownie zmagać się z seriami poważnych problemów. Nie możemy sobie pozwolić na kolejny taki sezon. Do końca tych mistrzostw pozostaje jeszcze kilka wyścigów. Bardzo ciężko pracujemy nad poprawą naszego położenia. Realizacja takiego scenariusza jest jednak wyniszczająca i niezwykle droga. Zainwestowaliśmy w ten silnik ogromną sumę pieniędzy, płacimy za dostawy. Nie jest tak, że dostajemy tę jednostkę napędową za darmo.

W obecnej sytuacji Red Bull może poszukiwać alternatywnego dostawcy jednostek napędowych - pod tym względem faworytem do zajęcia miejsca Renault w dalszym ciągu pozostaje Mercedes. Stosowane obecnie techniki projektowe pozwalają na opóźnienie decyzji dotyczącej dostawcy silnika aż do listopada. Sam Horner zapytany o to, jak trudno byłoby dopasować nową jednostkę napędową do zaprojektowanego już samochodu odparł: Nie ma rzeczy niemożliwych. Spójrzcie tylko na to, co w 2009 zrobił Ross Brawn. Jeśli ktoś czegoś chce, to zawsze znajdzie się możliwość, by to zrobić.

Komentując obecne położenie i dążenia Red Bulla, szef działu sportów motorowych Mercedesa - Toto Wolff powiedział: Jesteśmy świadomi tego, co się dzieje, ale nie zamierzamy ingerować w relacje łączące Red Bulla i Renault. Nie są one naszą sprawą. Jeśli jednak mielibyśmy dostarczać im nasze silniki, to musielibyśmy dokładnie przeanalizować wszystkie za i przeciw. Nie zrobiliśmy tego do tej pory, ponieważ szanujemy współpracę pomiędzy Red Bullem i Renault.

Autosport informuje, że podzielony wokół idei ewentualnej współpracy z Red Bullem jest sam zarząd Mercedesa. Co więcej, według nieoficjalnych informacji duży wpływ na nią mógłby mieć kontrakt niemieckiego koncernu z Williamsem, który gwarantuje stajni z Grove status priorytetowego klienta.

KOMENTARZE

1
kabans
23.08.2015 10:01
Nawet jakoś głupio to brzmi "Red Bull Mercedes"