Hamilton: Nie byłem przekonany do dwóch pit stopów

Brytyjczyk sądził, że uda się mu wyprzedzić Verstappena pozostając na twardych oponach.
04.08.1918:54
Nataniel Piórkowski
2009wyświetlenia
Embed from Getty Images

Lewis Hamilton przyznał, że nie był zainteresowany zjazdem na drugi postój, ale ostatecznie zdecydował się zaufać zespołowi, dzięki czemu odniósł zwycięstwo w Grand Prix Węgier.

W trakcie drugiego stintu pięciokrotny mistrz świata robił co tylko mógł, aby uporać się z jadącym na czele Maxem Verstappenem. Nie mając szans na awans na pierwsze miejsce Mercedes postanowił ściągnąć Brytyjczyka na drugi pit stop, podczas którego zamontował w jego bolidzie szybsze, pośrednie opony.

Strata Hamiltona do Verstappena wzrosła początkowo do 20 sekund, ale później zaczęła drastycznie maleć, wraz z postępującym zużyciem ogumienia w bolidzie RB15.

Gdy to usłyszałem nie pomyślałem o tym, jak o genialnej taktyce! - potwierdził Hamilton. Pytacie, czy myślałem o tym, czy warto ryzykować? Naturalnie siedząc w kokpicie miałem inny punkt widzenia. Szczerze mówiąc sądziłem, że na twardych oponach dojadę do mety, więc wyszłoby na to samo. Przez moją głowę przewinęła się tylko myśl: «Będzie ciężko».

Później musiałem jednak wyzbyć się wszelkich wątpliwości. Pogodziłem się z myślą, że jeśli się nie uda, to trudno. Przynajmniej próbowaliśmy. Gdyby nam nie wyszło, to czułbym lekką frustrację, bo jadąc na twardej mieszance wydawało mi się, że w końcówce będziemy mieć mnóstwo okazji, aby uporać się z Maxem.

Hamilton dał jasno do zrozumienia, że powrót na zwycięską ścieżkę po olbrzymim rozczarowaniu z Hockenheimringu ma dla niego duże znaczenie. Byłem bardzo zdeterminowany, aby odnieść dzisiaj zwycięstwo i podnieść się po ostatnim wyścigu. Nie uwierzycie mi, ale czuję się tak, jak gdym wygrał swój pierwszy wyścig. Nie wiem jak to możliwe, bo przecież robię to od długiego czasu, ale naprawdę czuję się tak, jakby to było moje pierwsze zwycięstwo.