McLaren: Zespoły zbyt mocno krytykują opony

Szefowie ekipy z Woking uważają, że ogumienie należy dobrze zrozumieć
22.08.1916:16
Łukasz Godula
1104wyświetlenia
Embed from Getty Images
Dyrektor do spraw osiągów McLarena, Adnrea Stella uważa, że zespoły F1 mają tendencję do wyolbrzymiania wpływu opon Pirelli na ich problemy z prędkością samochodu.

Decyzja Pirelli o przejściu w 2019 roku na opony z węższą warstwą gumy była głównym tematem tego sezonu i pociągnęła za sobą nawet próbę powrotu do poprzedniej specyfikacji, która jednak okazała się nieudana.

Zmianę zaproponowali szefowie Ferrari i Red Bulla, uważając, że nowe opony faworyzują Mercedesa, podczas gdy Haas stwierdził, że głównym powodem ich słabej formy w tym roku jest nowa mieszanka. McLaren jest wśród tych zespołów, które były przeciwne powrotowi do starej mieszanki, a ich szefowie uważają, że sprawa została wyolbrzymiona.

Muszę przyznać, że opony są skomplikowaną kwestią, jednak mamy też pewną tendencję... Mamy pewne ambicje, osiągnięcia i chcemy zyskać przewagę dzięki oponom - powiedział Stella. Myślę, że zostało to nieco zbyt uproszczone. Ludzie po prostu założyli gdzie chcą być, później zobaczyli gdzie są i odjęli jedno od drugiego, resztę zrzucając na opony. Jeśli czegoś nie rozumiesz czegoś w tym biznesie to możesz mieć szczęście przez kilka lat, ale nie będziesz dominował.

Szef zespołu, Andreas Seidl zgodził się ze zdaniem Stelli. To część biznesu, który trzeba zrozumieć, tak jest w każdej kategorii i tutaj również. Zadawaliśmy sobie to pytanie wiele razy - powiedział Seidl. Nie wiem jak duże są nasze problemy w porównaniu do innych zespołów, jednak niektóre mówią o tym nieco więcej.

Nowy dyrektor techniczny McLarena, James Key opisał pracę z oponami w F1 jako normalną naukę, ale przyznał, że wiąże się z tym nieco szczęścia.

Czasami nie da się przewidzieć co się stanie w przyszłym roku - powiedział Key. Pirelli wykonuje dobrą robotę dając nam opony do testowania w Abu Zabi i tak dalej, jednak to jest nieco inny tor w porównaniu do tego, co mamy podczas zimowych testów i w sezonie. Mamy dobrą ekspertyzę w zespole, jednak chodzi tutaj o próbę zrozumienia opon i przewidzenia jak się zachowają w dalszej części weekendu, a później o dostosowanie działań wraz z postępem weekendu.

Dla mnie osobiście jest do dobry punkt odniesienia na przyszły rok, gdyż jest kilka rzeczy, które mogą sprawdzić, że zarządzanie oponami da lepsze osiągi. To coś co musimy kontynuować w przyszłym roku i dalej. Tak więc jest kilka składników, które da się przenieść i musimy się upewnić, że to zrobimy. To jedna z kilku krytycznych rzeczy dla każdego zespołu. Tak więc sugerowanie, że powinniśmy zmienić opony, bo jakiś samochód z nimi nie pracuje to tak jakby ogon machał psem.