Marca: McLaren chce przejąć kontrakt Williamsa na dostawy Mercedesa

Gazeta informuje również, iż ponowną współpracę z Hondą wyklucza umowa z Red Bullem.
03.09.1909:59
Mateusz Szymkiewicz
3031wyświetlenia
Embed from Getty Images

Gazeta Marca informuje, że McLaren chce przejąć od Williamsa jego kontrakt na dostawy silników Mercedesa.

Stajnia z Woking współpracuje już drugi rok z Renault, które było jedyną alternatywą dla Hondy po rozstaniu z końcem 2017 roku. Zespół podpisując umowę z francuskim producentem związał się do końca sezonu 2020.

Dyrektor zarządzający McLarena - Andreas Seidl, zapytany o możliwość przedłużenia współpracy z Renault, odpowiedział: W 2020 roku mamy kontrakt i będziemy kontynuowali partnerstwo z Renault. Jeśli chodzi o sezon 2021, to zobaczymy co się wydarzy.

Brytyjska stajnia poczyniła w tym roku duże postępy ze swoim bolidem. Aktualnie model MCL34 jest czwartym najszybszym w stawce, lecz zdobywanie solidnych wyników utrudnia zawodny silnik. W trakcie weekendu w Belgii kierowca zespołu - Carlos Sainz, przyznał, że nie czuje żadnej różnicy między pierwszą a najnowszą specyfikacją jednostki. Z kolei w wyścigu Hiszpan oraz jego partner Lando Norris odpali po awariach silnika.

Te dwie sytuacje są nieco nie do zaakceptowania, więc musimy o tym porozmawiać z Renault - stwierdził Sainz.

Zdaniem gazety Marca, McLaren upatruje szansy na wznowienie legendarnej współpracy z Mercedesem od sezonu 2021. Aktualnie niemiecki producent dostarcza swoje pakiety m.in. Williamsowi, który jest pogrążony w kryzysie sportowym. Według informacji hiszpańskiej publikacji, problemy stajni z Grove mogą pozbawić ją kontraktu na dostawy silników.

Z raportu dowiadujemy się również, iż ponowna współpraca McLarena z Hondą będzie niemożliwa. Producent z Tokio wiążąc się z Red Bullem miał zgodzić się na pięcioletnią wyłączną współpracę z zespołami austriackiego koncernu.

Musimy przeanalizować co się stało - dodał Seidl, zapytany o podwójną awarię bolidów McLarena na Spa. To rozczarowujące, kiedy twoje bolidy nie dojeżdżają do mety, szczególnie, że jeden z nich praktycznie nie rozpoczął wyścigu. Renault wykonuje jednak wielką pracę, by poprawić wyniki, a ten sezon jest zachęcający. Smuci nas fakt, że otrzymujemy kary oraz przesunięcia na starcie, jednakże najważniejsza jest transparentna relacja, byśmy mogli wspólnie zaradzić problemom. To nie było jednak związane ze zbyt dużym przebiegiem silnika lub jego końcem żywotności.