McLaren potwierdza, że doszło do awarii jednostek napędowych

Andrea Stella nie chce jednak obarczać winą Mercedesa.
15.03.2617:19
Maciej Wróbel
185wyświetlenia
Embed from Getty Images

Szef McLarena, Andrea Stella, potwierdził, że w obu bolidach zespołu doszło do awarii jednostki napędowej, co uniemożliwiło przystąpienie do startu zarówno Lando Norrisowi, jak i Oscarowi Piastriemu.

Dla aktualnych mistrzów świata zmagania w Szanghaju dobiegły końca, zanim tak naprawdę się rozpoczęły. Lando Norris nawet nie opuścił garażu, podczas gdy Oscar Piastri ustawił się na swoim polu startowym, lecz po problemach z ponownym uruchomieniem bolidu został ściągnięty z powrotem do boksów.

Jak się okazało, dla obu kierowców był to koniec zmagań w Chinach. Andrea Stella potwierdził, że w obu przypadkach problemy dotyczyły jednostki napędowej, ale jednocześnie nie chciał obwiniać Mercedesa. Przyjrzymy się temu wspólnie z High Performance Powertrains, by znaleźć przyczyny tych awarii - powiedział Włoch.

Tak jak mówiłem wszystkim w zespole i w HPP, jedziemy na tym samym wózku. Jako zespół musimy zmierzyć się z tym rozczarowującym dniem i upewnimy się, że to się już nie wydarzy w przyszłości.

To oczywiście frustrujący i rozczarowujący dzień. Przyjeżdżamy na tor, by się ścigać, a tymczasem zobaczyliśmy dziś dwa McLareny w garażach, podczas gdy inni się ścigali. Podczas przygotowań w bolidzie Lando dostrzegliśmy problemy w elektrycznej części jednostki napędowej. Nie byliśmy w stanie nawiązać komunikacji z tym podzespołem.

Próbowaliśmy rozwiązać problem. Próbowaliśmy wymienić tyle częsci, ile się dało, bez konieczności wymieniania tej konkretnej części, ale ostatecznie zajęłoby to zbyt dużo czasu i nie zdążylibyśmy tego zrobić przed startem wyścigu.

Nie byliśmy więc w stanie naprawić tego problemu, a samochód Lando po prostu nie był gotowy do opuszczenia garażu.

Próbowaliśmy wymienić sterowniki - zajmuje to kilka minut - aby nawiązać komunikację z baterią. Zrobiliśmy to, ale ostatecznie nic to nie dało.

Stella dodał, że w przypadku Piastriego zawiodło coś innego, ale również w obszarze elektrycznym. Jeśli chodzi o Oscara, to mógł on ustawić się na gridzie bez żadnych problemów.

Gdy już jednak tam dojechał, to nie mogliśmy na nowo odpalić bolidu - podobnie jak w przypadku Lando. Tutaj jednak łatwiej było nam zdiagnozować problem i wyglądało na to, że problem dotyczy tego samego elementu jednostki napędowej po stronie elektrycznej, ale ma inny charakter.

To naprawdę nietypowe, że występują u ciebie dwa problemy kończące wyścig w tym samym momencie i w tym samym podzespole. W tym wypadku dotyczy to elektrycznej części jednostki napędowej.

Oczywiście jest to obszar będący poza kontrolą McLarena, więc polegamy tu w całości na raportach HPP i całkowicie im ufamy.

Zgodnie z ich obecnym raportem, te dwa problemy mają różny charakter. Wygląda więc na to, że to tylko zbieg okoliczności, że wystąpiły w tym samym czasie, podczas tego samego Grand Prix, i oba miały charakter terminalny.

Kiedy zagłębimy się trochę bardziej, będziemy mogli dokonać bardziej kompleksowej oceny i sprawdzić, czy coś rzeczywiście leży po stronie McLarena.

Jak ujawnił Stella, w swojej wstępnej analizie Mercedes nie był w stanie ustalić przyczyny problemów. Na razie te problemy są znane pod względem istoty problemu, ale nie do końca wiadomo, jaka jest ich konkretna przyczyna.

Będzie to wymagało inspekcji, fizycznej inspekcji, ponieważ na podstawie dostępnych danych lub pobieżnej inspekcji zewnętrznej nie ma niczego, co wskazywałoby na konkretną przyczynę źródłową, w porównaniu z ogólnym stwierdzeniem, że problem dotyczy konkretnego obszaru.