Dyrektorzy Hockenheimringu pospieszają władze Formuły 1

Teske i Nerpel zaznaczają, że nie mogą zwlekać z potwierdzeniem planu funkcjonowania toru.
15.06.2010:43
Nataniel Piórkowski
463wyświetlenia
Embed from Getty Images

Zarządcy toru Hockenheim wzywają Formułę 1 do szybkiego podjęcia decyzji w sprawie tego, czy ich tor znajdzie się w tegorocznym kalendarzu wyścigów.

Początkowo Hockenheimring było alternatywą na wypadek niemożliwości organizacji Grand Prix Wielkiej Brytanii. Tamtejszy rząd wprowadził jednak pakiet przepisów, dzięki któremu personel F1 nie będzie zmuszony do poddania się obowiązkowej 14-dniowej kwarantannie po przekroczeniu granic Zjednoczonego Królestwa. Decyzja ta pozwoliła potwierdzić, że Silverstone zorganizuje dwa wyścigi na przełomie lipca i sierpnia.

Hockenheim nadal nie traci szans na pojawienie się w harmonogramie aktualnej kampanii - szczególnie po odwołaniu wyścigów w Baku, Singapurze i na Suzuce.

Dyrektorzy obiektu Jorn Teske i Jochem Nerpel poinformowali za pośrednictwem agencji Sid, że nie mogą zwlekać zbyt długo z potwierdzeniem tegorocznego planu działania obiektu.

Nie możemy tygodniami trzymać w zawieszeniu naszego kalendarza, czekając na potwierdzenie daty potencjalnego Grand Prix. Podkreślili także, że obecnie rozmowy o przedłużeniu europejskiej części sezonu nie wychodzą poza sferę spekulacji.

Teske i Nerpel przyznali, że byliby bardzo zadowoleni z zaakceptowania wykonalnej prośby o przeprowadzenie GP Niemiec w 2020 roku. Dodali jednak, że ich priorytetem jest zagwarantowanie obiektowi stabilnego finansowania. Dlatego właśnie nie możemy utrzymywać żadnego niepotwierdzonego terminu dla F1 przez okres kilku tygodni.