Hamilton: Odrobienie strat wymagało wielkiego wysiłku

Zdobywca pole position spędził piątkową noc na dogłębnej analizie toru i ustawień bolidu.
12.09.2017:02
Nataniel Piórkowski
442wyświetlenia
Embed from Getty Images

Lewis Hamilton przekonuje, że w nocy z piątku na sobotę poświęcił wiele czasu na lepsze zrozumienie toru Mugello oraz dopracowanie ustawień swojego bolidu.

Hamilton był wolniejszy od Bottasa w każdym z trzech treningów, jednak ostatecznie pokonał go w rozgrywce o pole position różnicą 0,059s. Finowi w poprawie czasu przeszkodziła żółta flaga, która pojawiła się w pierwszym sektorze po piruecie Estebana Ocona.

Dojście do tego poziomu wymagało wiele pracy. Presja była niezmiernie wysoka - stwierdził Brytyjczyk. Miałem problem z jazdą na limicie, ze znalezieniem limitów w pewnych sektorach. Valtteri miał tam nade mną wielką przewagę. Oczywiście presja była ogromna - gdybym nie wykonał swojej pracy, to nie miałbym dzisiaj takiego wyniku.

Hamilton podkreślił, że włożył ogrom wysiłku w poprawę swych osiągów po piątkowych treningach. Jest mnóstwo detali, w które trzeba się wgłębić. Ostatniej nocy rozłożyłem na czynniki pierwsze każdy zakręt, każdy sektor, starając się dopracować ustawienia bolidu.

Będąc kierowcą wyścigowym wiesz, że istnieje bardzo cienka granica pomiędzy podsterownością i nadsterownością. Czujesz to, w których miejscach jedziesz na limicie, a w których nie. Możesz jechać na limicie w jednym zakręcie, ale kolejne są już gorsze. Czasem w pierwszym wirażu robisz swoje maksimum, w drugim jest słabiej, a w trzecim znowu jesteś na szczycie możliwości.

Trzeba zrozumieć to, czy masz w sobie odpowiednią równowagę - musisz wiedzieć, gdzie należy kierować się w stronę limitu, gdzie jest to potrzebne, gdzie pozwoli ci na to bolid. To prawdziwa nauka.

Dlatego tak bardzo szanuję wszystkich kierowców wyścigowych. w naszej pracy nie chodzi wyłącznie o umiejętność prowadzenia bolidu, ale także zrozumienie wielu innych rzeczy i bycie inżynierami. Pracujemy z geniuszami, którzy równoważą liczby jak nikt inny. Na torze musimy być w stanie zrobić to samo.