Russell: Momentami czułem się jak Maldonado z GP Austrii 2015

Brytyjczyk zacięcie walczył o awans w stawce, jednak musiał zadowolić się 14. miejscem.
25.10.2018:04
Nataniel Piórkowski
1854wyświetlenia
Embed from Getty Images

George Russell przyznał, że przebijając się w górę stawki podczas wyścigu o GP Portugalii czuł się momentami jak Pastor Maldonado.

Brytyjczyk porównał próby wyprzedzania niektórych kierowców do ataku Maldonado na Maxa Verstappena z wyścigu o GP Austrii 2015.

Za nami dobry wyścig. Bolid spisywał się świetnie, tempo było mocne. Miałem kilka nerwowych momentów, gdy jechałem z Oconem i próbowałem wyprzedzić jego i Alexa. Kolejny przytrafił mi się wtedy, gdy znajdowałem się za Giovinazzim, starając się awansować przed niego na dohamowaniu do trzeciego zakrętu.

W pewnym momencie poczułem się trochę jak Pastor Maldonado... Pamiętam tę sytuację z Red Bull Ringu, gdy próbując wyprzedzić Verstappena zupełnie stracił przez chwilę panowanie nad bolidem. Czułem się dzisiaj tak jak on. Wiecie, nie spodziewałem się powiedzieć tego po tym wyścigu.

Russell nie zdobył ani jednego punktu od debiutu w Formule 1 w sezonie 2019. Brytyjczyk żałuje, że tym razem z wyścigu odpadł tylko jeden kierowca - Lance Stroll.

To takie typowe - za każdym razem, gdy udaje nam się odnotować dobry rezultat, wyścig nie jest szalony i chaotyczny. W tych eliminacjach, gdy szło nam dobrze, ocieraliśmy się o czołową dziesiątkę. Na przykład na Silverstone zdobyliśmy dwunaste miejsce, w innym Grand Prix jedenaste.

Tutaj zakończyliśmy walkę na czternastej pozycji, ale do mety dojechało tym razem dziewiętnastu kierowców. Nie było tak, że pięciu częstych bywalców TOP10 wycofało się przed czasem. Pomimo tego z dzisiejszego występu możemy wyciągnąć wiele pozytywnych aspektów.