Sainz: Na początku nie wierzyłem w realne zainteresowanie Ferrari

Hiszpan zdradził, że rozmowy ze Scuderią przyspieszyły w okresie odwołanych wyścigów.
17.01.2109:31
Mateusz Szymkiewicz
618wyświetlenia


Carlos Sainz przyznał, że z początku nie wierzył w realne zainteresowanie Ferrari jego kandydaturą.

Stajnia z Maranello w maju ubiegłego roku zdecydowała się na zakończenie wieloletniej współpracy z Sebastianem Vettelem, dwie doby później ogłaszając jego następcę od 2021 roku. Ostateczny wybór szefostwa padł na zawodnika McLarena - Carlosa Sainza, którzy otrzymał dwuletnią umowę.

Hiszpan pytany jak wyglądały pierwsze rozmowy z przedstawicielami Scuderii, odpowiedział: Kiedy po raz pierwszy nawiązaliśmy kontakt, możecie sobie wyobrazić, że ciężko było mi w to uwierzyć. Dochodzisz do wniosku, że muszą rozmawiać ze wszystkimi kierowcami. Podchodziłem do tego ze spokojem. Koncentrowałem się na tym co jest teraz. Mimo to w trakcie przerwy spowodowanej pandemią, nie było zbyt wiele do robienia. Nie miałem o czym myśleć, więc zainteresowałem się bardziej tą sprawą. Nagle wszystko zaczęło toczyć się bardzo szybko.

Kiedy podpisujesz kontrakt z Ferrari, zdajesz sobie sprawę, jak wielkie zainteresowanie mediów to wzbudzi. Byliśmy w środku lockdownu, a jadąc do Austrii liczyłem się z tym, jak wiele pytań będzie mi zadanych. Media były bardzo zaciekawione, szczególnie te z Hiszpanii. Nie wydaje mi się, by rok lub dwa lata temu wiele osób spodziewało się Carlosa Sainza w Ferrari. To było coś. Mimo to poradziliśmy sobie. Wspólnie z McLarenem zadbaliśmy o to, by nie rozmawiać na ten temat zbyt często, koncentrując się na teraźniejszości. Ten rok był bardzo istotny. Wszystko zadziałało jak należy. Moja relacja z McLarenem była bardzo otwarta i spokojna. Nigdy nie odczuwałem z nich strony presji - powiedział Carlos Sainz.