Rosjanie nie wykluczają rotacji pomiędzy Soczi a Igora Drive

Promotor wyścigu, Aleksiej Titow, potwierdził, że tor w Soczi nie zostanie rozebrany.
29.06.2122:13
Maciej Wróbel
601wyświetlenia
Embed from Getty Images

Jak twierdzi promotor Grand Prix Rosji, możliwość organizacji wyścigu na przemian w Soczi i na Igora Drive nie jest całkowicie wykluczona.

W ubiegłym tygodniu potwierdzono, iż począwszy od sezonu 2023, Grand Prix Rosji zostanie przeniesione z ulicznego toru w Soczi na nowy obiekt, jakim jest Igora Drive położony na przedmieściach Petersburga. Mimo zmiany lokalizacji, promotorem imprezy pozostanie firma Rosgonki, posiadająca kontrakt na organizację wyścigu do końca roku 2025.

Soczi zadebiutowało w Formule 1 w 2014 roku jako arena rozegrania pierwszego w historii Grand Prix Rosji. Położony na terenie parku olimpijskiego tor mimo utraty wyścigu ma pozostać w nienaruszonym stanie. Z torem w Soczi nic się nie stanie - powiedział szef firmy Rosgonki, Aleksiej Titow w rozmowie z Autosportem.

Nadal będzie stał, ponieważ stanowi w końcu nie tylko dziedzictwo motorsportu i jest pierwszym torem, na którym powitaliśmy Formułę 1 w Rosji, ale jest też częścią olimpijskiego dziedzictwa Federacji Rosyjskiej - kontynuuje Titow. Będziemy go dalej rozwijać, a jeśli mówimy o perspektywach na sport, to pozostają one bez zmian.

Licencja nie opuści toru wraz z Formułą 1. Sochi Autodrom utrzyma kategorię Grade 1. W związku z tym, tor będzie gotowy na przyjęcie dowolnej serii w przyszłości. Z komercyjnego punktu widzenia mamy tu oczywiście wolną rękę, ponieważ wszelkie restrykcje związane z Formułą 1 i jej obecnością na torze zostaną teraz usunięte.

Możemy bardziej elastycznie i z użyciem zupełnie innego formatu podejść do użytkowania bardzo dużego obszaru zajmowanego przez tor. To nas cieszy, ponieważ pozwala również na ewolucję obiektu.

Poprzez utrzymanie licencji Grade 1, Soczi będzie mogło ponownie zorganizować Grand Prix w przyszłości, co jednocześnie otwiera przed Rosją szansę na potencjalną rotację z Igora Drive. Aleksiej Titow przyznał, że choć naprzemienna organizacja wyścigów nie była przedmiotem dyskusji, to nie można jej całkowicie wykluczyć w przyszłości.

Pomysł naprzemiennej organizacji wyścigów nie został całkowicie porzucony - powiedział Rosjanin. Nie powiedziałbym, że prowadziliśmy aktywne dyskusje na ten temat, ale nie jest on mimo wszystko całkowicie zamknięty. Nadal koncentrujemy się na opracowaniu szczegółowego planu na wyścig w Sankt Petersburgu. To jest teraz priorytetem.

Jak ta impreza będzie ewoluować, to już inna sprawa. Kontrakt wygasa w 2025 roku. Prędzej czy później, powinny rozpocząć się dyskusje, czy zostanie on przedłużony, czy też nie. Oczywiście pojawią się w czasie tych rozmów także dyskusje na temat warunków, formatu i tak dalej. Dyskusje te odkładamy jednak na przyszłość - dodał Titow.